Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Neroj: Fajnie jest znowu grać w PlusLidze

Bartłomiej Neroj: Fajnie jest znowu grać w PlusLidze

fot. archiwum

Trzech setów potrzebowali siatkarze z Kędzierzyna-Koźla, by triumfować w meczu z beniaminkiem z Radomia. - Podeszliśmy do tego meczu ambitnie - powiedział po inauguracyjnym pojedynku Bartłomiej Neroj, kapitan Czarnych Radom.

Po meczu w Kędzierzynie-Koźlu kapitan Cerrad Czarnych Radom twierdził, iż na treningach wszystko wyglądało dobrze, a w meczu z ZAKSĄ zjadła ich trema przed kibicami, przed telewizją, a może przed faktem, że to pierwszy mecz w sezonie. Bartłomiej Neroj, mimo przegranej, cieszy się, że jego zespół znowu gra w najlepszej lidze. – Mogę powiedzieć, że fajnie jest znowu grać w PlusLidze. Podeszliśmy do tego meczu ambitnie. Wczoraj na treningach to dobrze wyglądało, dzisiaj niestety nie sprostaliśmy rywalom. Jest mi wstyd przed kibicami za naszą grę. Nasi fani dopingowali nas, a my pokazaliśmy dzisiaj kiepskie widowisko. Pierwszy set był bardzo nerwowy w naszym wykonaniu. Być może gdyby udało się nam go wygrać, mecz potoczyłby się inaczej. W drugim secie ZAKSA opanowała nerwy, a w trzeciej partii kontrolowała już przebieg gry – mówił kapitan Czarnych Radom.

– Był to pierwszy mecz w nowym sezonie przed własną publicznością. Wszystkie założenia taktyczne które zostały nam wyznaczone przed meczem, udało nam się zrealizować. Od drugiego seta zaczęliśmy kontrolować grę – cieszył się z kolei po meczu Michał Ruciak, który jest kapitanem ZAKSY.

Natomiast trener Robert Prygiel mówił na pomeczowej konferencji prasowej o frycowym, które musiał zapłacić jego zespół oraz o głębokiej wierze w to, że jego zawodnicy w przyszłości pokażą swoją dobrą grę, którą prezentują na treningach. – My rozgrywaliśmy ten mecz w głowach, chyba już od tygodnia. Były to różne warianty, ale na pewno nie taki, jaki zobaczyliśmy dzisiaj. Można powiedzieć, że zapłaciliśmy frycowe za debiut w PlusLidze. Myślałem, że jako zespół postawimy wyżej poprzeczkę rywalom. Duża ilość błędów moich młodych zawodników spowodowała, że mecz wygrała ZAKSA. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach moi zawodnicy pokażą dobrą grę, na którą ich stać – powiedział po meczu w Kędzierzynie-Koźlu Robert Prygiel.



Pierwsze mecze są zawsze trudne, tym bardziej z beniaminkiem, po którym nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Bardzo się cieszymy z wygranej, ponieważ każde zwycięstwo podbudowuje morale drużyny. Wielkie brawa dla chłopaków, że cały mecz byli skoncentrowani i nie zdarzały im się momenty przestojów – tak podsumował spotkanie szkoleniowiec ZAKSY, Sebastian Świderski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved