Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Beniaminek z Radomia zaskoczy ZAKSĘ?

PlusLiga: Beniaminek z Radomia zaskoczy ZAKSĘ?

fot. archiwum

Po 11 latach na najwyższy szczebel rozgrywek wraca drużyna Cerrad Czarnych Radom. Podopiecznych Roberta Prygla czeka trudne zadanie, ponieważ w debiucie zmierzą się na wyjeździe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Czy podołają wyzwaniu?

Dwukrotni brązowi medaliści polskiej ekstraklasy oraz jednokrotni zdobywcy Pucharu Polski jeszcze kilka lat temu nawet nie marzyli, by znaleźć się w miejscu, w którym teraz stoją. Po latach gry na najwyższym szczeblu w Polsce zespół Czarnych Radom rozpadł się i dopiero w 2008 roku został reaktywowany. Konsekwencja w szkoleniu młodzieży i spokojna budowa składu poskutkowały awansem do I ligi (2011/2012), którą radomianie wygrali, występując w niej w roli beniaminka. Złote medale na zapleczu ekstraklasy pozwoliły Czarnym złożyć akces do PlusLigi i ponownie wrócić do siatkarskiej elity w Polsce.

Jako jeden z dwójki tegorocznych beniaminków siatkarze z Radomia dostąpili niewątpliwego zaszczytu rozpoczęcia sezonu z jednym z medalistów ubiegłorocznych rozgrywek. Cerrad Czarni inauguracyjny pojedynek zagrają na gorącym terenie wicemistrza Polski – ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Niewątpliwie nie będzie to dla nich łatwe spotkanie. – Będziemy walczyć. Jedziemy do Kędzierzyna sprawić niespodziankę, a historia pokazuje, że w sporcie wszystko może się zdarzyć – przyznał na łamach klubowego serwisu trener Robert Prygiel.

Kędzierzynianie po świetnym sezonie 2012/2013, w którym zdobyli Puchar Polski, srebrny medal PlusLigi i wystąpili w turnieju finałowym Champions League w Omsku, są typowani do walki o złote medale także w tym roku. O równie korzystny wynik będzie jednak niezwykle trudno, ponieważ drużyna z Opolszczyzny doznała kilku znaczących osłabień. Za takie na pewno można uznać odejście trenera Daniela Castellaniego, który odmienił oblicze zespołu i poprowadził do zeszłorocznych sukcesów. Drugim i chyba najpoważniejszym osłabieniem jest odejście z ZAKSY Brazylijczyka Felipe Fontelesa. Ulubieniec kibiców z hali Azoty wybrał ofertę tureckiego Fenerbahce, w którym drugi rok z rzędu będzie współpracował z Castellanim. Ekipa przekazana została w ręce Sebastiana Świderskiego oraz wzmocniona kilkoma siatkarzami, jak np. Grzegorzem Boćkiem, Wojciechem Ferensem czy Dickem Kooy’em. Zwłaszcza na barkach tego ostatniego ciąży wielka presja związana z zastąpieniem niesamowitego „Lipe”.



W ostatnim sparingu przed sezonem ekipa srebrnych medalistów PlusLigi nie zaprezentowała się najlepiej. W składzie zabrakło co prawda Marcina Możdżonka, który nie wystąpił w meczu ze względu na anginę, jednak pozostali gracze byli już do dyspozycji trenera Świderskiego. Zagumny i spółka w meczu kontrolnym z Sir Safety Perugia mieszali dobre momenty z chwilami kompletnej niemocy i dekoncentracji. Widać było, iż część siatkarzy niedawno dołączyła do drużyny, bo przytrafiały im się dosyć proste błędy. – Nie jest to niestety pierwszy mecz w sezonie przygotowawczym, w którym popełniamy ten sam błąd, czyli dekoncentrujemy się. Jeżeli chcemy walczyć o najwyższe cele, to musimy jak najszybciej wyeliminować ten błąd z naszej gry. Początek ligi nie będzie dla nas komfortowy, bo mamy kilku nowych zawodników, którzy potrzebują trochę czasu, żeby się ze sobą zgrać – zauważył rozgrywający ZAKSY, Grzegorz Pilarz.

Inaczej ma się sytuacja w szeregach Czarnych. Zespół z Radomia praktycznie przez cały okres przygotowawczy trenował w optymalnym składzie. Jedynym nieobecnym był reprezentant Holandii, Wytze Kooistra, który do drużyny dołączył zaledwie kilka dni temu. Niewielkie zmiany w składzie, duża liczba wychowanków oraz brak powołania do reprezentacji dla Dirka Westphala czy Jozefa Piovarciego dały trenerowi Pryglowi komfort pracy na treningach. Zgranie i zrozumienie na boisku na pewno będzie atutem radomian w meczu z ZAKSĄ.

– Nie oszukujmy się, teraz Czarni to mój przeciwnik, chociaż z Radomiem wiąże się wiele ciepłych wspomnień i całe moje wychowanie siatkarskie. Jeżeli jednak staniemy po dwóch stronach siatki, to niestety będzie to mój przeciwnik i będę robił wszystko, żeby ich pokonać – powiedział Strefie Siatkówki urodzony w Radomiu Wojciech Ferens. Jak widać po wypowiedzi siatkarza ZAKSY, w tym spotkaniu beniaminek z województwa mazowieckiego nie dostanie taryfy ulgowej. Czy Czarni wykorzystają braki i luki w grze kędzierzynian? A może to ZAKSA „”rozstrzela” rywali zagrywką i jak wytrawny bokser wypunktuje blokiem i atakiem? Odpowiedzi stopniowo będą się klarować jutro od godziny 14:45, bo właśnie wtedy rozpocznie się pojedynek wicemistrza Polski z radomskim beniaminkiem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved