Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > K. Stelmach: Chcieliśmy przełożyć mecz z Jastrzębskim Węglem

K. Stelmach: Chcieliśmy przełożyć mecz z Jastrzębskim Węglem

fot. archiwum

- Miałem ból głowy, kiedy urazu nabawił się Pablo Bengolea, ale przespałem się z tym problemem - mówi Krzysztof Stelmach, szkoleniowiec Indykpolu AZS. Siatkarze z Olsztyna meczem z Jastrzębskim Węglem zainaugurują nowy sezon w PlusLidze.

W ostatnich tygodniach nie mógł pan w spokoju skoncentrować się na sobotnim meczu w Jastrzębiu-Zdroju, bo plany pokrzyżowały kontuzje w drużynie…

– Rzeczywiście, miałem ból głowy, kiedy urazu nabawił się Pablo Bengolea [Argentyńczyk naderwał wiązadła poboczne w nodze – przyp. red.], ale przespałem się z tym problemem. Wolę, żeby ten zawodnik przez najbliższe dwa tygodnie dobrze się wyleczył, niż by miał ryzykować poważniejszą kontuzję. Przecież moglibyśmy wówczas stracić go na kilka miesięcy. Z problemów kadrowych już wychodzimy, bo na wtorkowym treningu atakować zaczął Bartosz Krzysiek [miał wykręcony kciuk i naderwaną torebkę stawową – przyp. red.], a na sobotę gotowy do gry będzie „Gelu”, czyli Szymański [naciągnięta powięź w tricepsie – przyp. red.]. Mamy już również Piotra Łukasika [usunięto mu płyn gromadzący się w kolanie – przyp. red.], który pokazał się z dobrej strony.

Próbowaliście nawet przełożyć pojedynek na Śląsku, ale się nie udało. W sobotę musicie zagrać mimo poważnego osłabienia zespołu.



– Chcieliśmy przełożyć spotkanie z Jastrzębskim Węglem, ale nigdzie w regulaminie nie jest jasno napisane, że w przypadku braku kilku zawodników można tak zrobić. Z tego powodu, że się nie udało, nie mamy pretensji do nikogo. Wyszliśmy tylko z takim zapytaniem i rywal miał jak najbardziej prawo, by się na to nie zgodzić.

Z czego pan jako trener jest najbardziej zadowolony i co będzie największym atutem olsztynian w nowym sezonie?

– Mamy trzech środkowych [Matti Oivanen, Piotr Hain, Wojciech Sobala – przyp. red.], bardzo fajnych zawodników, którzy cały czas udowadniają, że są mocni w ataku. Prezentują równorzędny poziom gry i sądzę, że każdy z nich znajdzie się na boisku. Na pozostałych pozycjach w zespole też nie jest źle. Mamy dobre przyjęcie, mocną zagrywkę, skuteczny blok i bronimy bardzo dużo piłek. Będziemy musieli ciężko pracować, by to utrzymać. Należy też wciąż pracować nad atakiem, bo gramy ładnie, ale przychodzą momenty, że tracimy z rzędu po trzy punkty lub piłki lądują na aucie.

Już na początek PlusLigi czeka was niezwykle trudne zadanie – na wyjeździe zmierzyć się z rywalem aspirującym do złotego medalu mistrzostw Polski.

– Bo ja wiem, czy tylko na początku? Wszystkie mecze będą sprawdzianami i dla nas każdy przeciwnik będzie wymagający. Nie ukrywajmy, my nie jesteśmy faworytami, o czym świadczą chociażby minione dwa sezony [AZS dwukrotnie zajął ostatnie miejsce – przyp. red.]. Swoją grą będziemy musieli udowadniać, że potrafimy grać w siatkówkę i potrafimy wygrywać mecze.

Przyjmijmy, że sezon się zakończył, a pan ze swoich podopiecznych jest maksymalnie zadowolony. Co musieliby osiągnąć, by tak było?

– To oznaczałoby, że zagraliśmy w play-off. Wszystko więcej niż ósme miejsce będzie dodatkowym plusem. Ja uważam, że nas na to stać i dlatego podjąłem się pracy w Olsztynie.

*cały wywiad Michała Koronowskiego czytaj w olsztyn.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved