Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Raport z Austrii: Udany start biało-czerwonych

Raport z Austrii: Udany start biało-czerwonych

fot. archiwum

Kompletem zwycięstw „polskich" ekip zakończyła się 1. kolejka ligi austriackiej. Najpierw zwyciężył  UVC Graz Tomasza Dynkowskiego, dzień później hotVolleys Wiedeń Roberta Szczerbaniuka i SG Waldviertel Michała Peciakowskiego i Bartłomieja Gajdka.

W pierwszym spotkaniu rozgrywek trener Martin Plessl niestety nie mógł liczyć na polskiego atakującego, mimo absencji Polaka czwarty zespół ubiegłego sezonu nie miał większych problemów z pokonaniem rywali. Pierwsza partia to jednak nerwowość w poczynaniach gospodarzy, niewymuszone błędy własne i przestoje w grze siatkarze Graz przypłacili przegraną w pierwszej partii. Podenerwowani takim obrotem spraw podopieczni trenera Plessla w odsłonie drugiej wrócili do swojej gry, dominując nad rywalami w kolejnych setach. W kolejnych fragmentach gry gospodarze utrzymywali prowadzenie od pierwszych do ostatnich akcji, nie pozostawiając rywalom złudzeń. Na siatce w elemencie ataku bardzo dobrze prezentował się Paul Buchegger, problemy atakującym rywalom skutecznym blokiem sprawiał natomiast Alexander Swoboda. To właśnie duet Buchegger-Swoboda dał swoim kolegom sygnał do ataku. Pierwszy z zawodników na przestrzeni całego spotkania atakował 26 razy, kończąc spotkanie z efektywnością na poziomie 65% i dorobkiem indywidualnym 19 oczek, kolejny z siatkarzy Graz – Swoboda – zanotował tylko cztery punkty mniej.

UVC Holding Graz – VBK Klagenfurt 3:1
(22:25, 25:19, 25:14, 25:22)

Składy zespołów:
UVC Holding Graz: Ertl (3), Menner (11), Penolio (6), Swoboda (15), Mozer (10), Buchegger (19), Blaha (libero) oraz Wimmer (1)
VBK Klagenfurt: Kostanjevec (5), Rainer (1), Baldauf (7), Kufa (14), Fruhbauer (11), Lippitsch (7), Skrabal (libero) oraz Fritsche



Dla siatkarzy wicemistrza Austrii spotkanie 1. kolejki rozgrywek okazało się tylko formalnością. Podopieczni trenera Chrtianskiego na pokonanie TSV Volksbank Harterberg potrzebowali nieco ponad godziny. Uwagę zwracała przede wszystkim liczba niewymuszonych błędów własnych przyjezdnych. Dobra gra Jimeneza w zespole srebrnych medalistów ubiegłego sezonu sprzyjała budowaniu przewagi. Praktycznie wszystkie odsłony spotkania wyglądały podobnie, jedynie w drugiej partii na chwilę przyjezdni zdołali wypracować minimalną przewagę, ostatecznie w decydujących fragmentach setów potwierdził się dystans dzielący obie drużyny.

Hypo Tirol Innsbruck – TSV Volksbank Hartberg 3:0
(25:20, 25:21, 25:21)

Składy zespołów:
Hypo Tirol Innsbruck: Koraiman (9), Kaszap (7), Hein (3), Berger (13), Jimenez (18), Duarte Da Silva (5), Kronthaler (libero) oraz Tusch
TSV Volksbank Hartberg: Schloffer (7), Pack (9), Postl (6), Thaller (5), Schweighofer (5), Unterberger (4), Schutzenhofer (libero) oraz Imsirović, Kohlhauser, Koraimann i Trothann (2)

Najbardziej emocjonującym spotkaniem okazał się mecz z podwójnym polskim akcentem. SG Union Raiffeisen Waldviertel z Michałem Peciakowskim i Bartłomiejem Gajdkiem po pięciosetowej rywalizacji wywiózł z trudnego terenu cenne zwycięstwo. Spotkanie pewnie rozpoczęli siatkarze Waldviertel, jednak po pierwszej wygranej partii do głosu doszli gospodarze. – Na plus przemawia to, że się nie poddaliśmy. Zaczęliśmy świetnie, jednak później zagraliśmy dwa sety, o których należy zapomnieć – oceniał spotkanie polski rozgrywający, dodając: – Trochę musimy zmienić nastawienie. Więcej bronić, wykonywać więcej tzw. czarnej pracy, a wtedy atak będzie wisienką na torcie. Mamy bardzo dobrych środkowych, którzy wypracowali sobie mocną pozycję w Austrii. Będziemy przyjmować i bronić: atak ze skrzydeł zawsze będzie na pojedynczym bloku, bo nasi środkowi, używając terminologii koszykarskiej, będą mieli zawsze „plastra” – kontynuował Michał Peciakowski mówiąc o atutach swojego zespołu. Z dobrej strony w spotkaniu zaprezentował się także Bartłomiej Gajdek, dla którego aktualny sezon jest pierwszym na austriackich parkietach. – Zagrał dobrze, ma jeszcze takie typowe zachowania jak młody zawodnik. Jeszcze nie wie, że czasami mniej znaczy więcej i że trzeba przeciwnikowi dać się „wykazać”, ale tego się jeszcze nauczy. Najważniejsze, że chce – o grze młodszego kolegi mówił rozgrywający Waldeviertel.

Młody atakujący, znajdując uznanie w oczach szkoleniowca, spotkanie rozpoczął w pierwszej szóstce. – Miejsce w wyjściowym składzie wywalczyłem ciężką pracą na treningach – przyznał. Zadowolony ze swojego pierwszego meczu Bartłomiej Gajdek zwrócił jednak uwagę na elementy wymagające dopracowania. – Cieszy mnie liczba zdobytych punktów dla drużyny, był to udany debiut w lidze austriackiej. Jednak jestem niezadowolony z liczby błędów jakie popełniłem. Pierwszy mecz w nowym otoczeniu, w nowej lidze zawsze jest ciężki. Mam nadzieję, że jako zespół przełamaliśmy lody i teraz będzie tylko lepiej. Cieszy przede wszystkim z wygrana oraz atmosfera w drużynie, ponieważ w ciężkich momentach trzymaliśmy się razem i to pozwoliło nam uzyskać przewagę nad rywalem – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Gajdek. Atakujący Waldeviertel rozgrywając w pełnym wymiarze trzy partie, na swoim koncie zapisał 15 oczek, w znacznym stopniu przyczyniając się do zwycięstwa swojej drużyny. Mimo prowadzenia gospodarzy 2:1 zespół Polaków zdołał wrócić do gry, aby ostatecznie zwyciężyć 3:2. – Był to ciężki mecz, szarpany, z dużą liczbą popełnionych błędów po obu stronach. Cieszymy się, że grając słabo, potrafimy wygrywać – zakończył Bartłomiej Gajdek.

VBC Weiz – SG Waldviertel 2:3
(17:25, 25:17, 25:19, 15:25, 9:15)

Składy zespołów:
VBC Weiz: Holzl (10), Holzel (24), Landfahrer (11), Grasserbauer J. (6), Johansson (4), Damm (4), Riener (libero) oraz Konrad, Leiner (2) i Mayer
SG Waldviertel: Isek (11), Calabek (7), Cebron (10), Ene (17), Gajdek (15), Peciakowski (4), Hiemetberger (libero) oraz Subotic i Windisch (5)

Także z wysokiego „C” rozgrywki rozpoczął zespół Roberta Szczerbaniuka. Grając u siebie, hotVolleys Wiedeń po trzech setach odesłał rywali do szatni. Polak już w zeszłym sezonie przyzwyczaił kibiców wiedeńskiej ekipy do dobrej dyspozycji, nie inaczej było tym razem. Robert Szczerbaniuk, występując w roli atakującego, z dorobkiem 15 punktów był najlepiej punktującym swojego zespołu. Zdecydowanym atutem gospodarzy była skuteczna gra w bloku, na przestrzeni trzysetowego meczu wiedeńczycy punktowali w tym elemencie aż 10 razy, przy tylko dwóch oczkach zapisanych w ten sposób przez rywali. Przewagę zespołu Roberta Szczerbaniuka najlepiej potwierdzają wyniki poszczególnych partii, szczególnie dwóch pierwszych odsłon wygranych kolejno do 18 i 16.

hotVolleys Wiedeń – SG Supervolley OÖ 3:0
(25:18, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
hotVolleys Wiedeń: Trothann (13), Holly (1), Nemec R. (8), Szczerbaniuk (15), Kostic (8), Serafim (4), Kienbauer (libero)
SG Supervolley: Kriechbaumer (13), Grasserbauer F. (2), Hirschinger (1), Pitner (6), Lechthaler (6), Polixmair (10), Wojakow (libero) oraz Obergruber (3) i Fritz

Zobacz również:
Wyniki po 1. kolejce oraz tabela ligi austriackiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved