Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Małgorzata Plebanek: Naszym celem jest możliwie najwyższa lokata

Małgorzata Plebanek: Naszym celem jest możliwie najwyższa lokata

fot. Monika Sobota

Siatkarki Silesii Volley rozpoczęły sezon od porażki z Karpatami Krosno, a już w sobotę zagrają z ekipą z Ostrowca Świętokrzyskiego. - Podejmiemy walkę i damy z siebie wszystko - zapowiada Małgorzata Plebanek.

Można powiedzieć, że poza czwartym setem mecz z beniaminkiem z Krosna był zacięty. Czego twoim zdaniem zabrakło, aby doprowadzić przynajmniej do tie-breaka?

Małgorzata Plebanek: – Mecz z Karpatami Krosno nie poszedł po naszej myśli. Popełniłyśmy dużo błędów własnych, nie kończyłyśmy piłek i to wszystko obróciło się przeciwko nam. Drużyna z Krosna, jak można było się przekonać, bardzo dobrze przepracowała swój okres przygotowawczy, jest bardzo dobra w obronie, jak i skuteczna w ataku z szybkich piłek. Muszę pochwalić tu środkową przeciwnej drużyny Anetę Dudę, która zdobyła sporo punktów tzw. piłkami z jednej nogi. W trzecim secie toczyła się walka punkt za punkt, prowadziłyśmy 23:21 i wkradł się „paraliż”. Trudno opisać, jak to się stało, że przegrałyśmy go 23:25. Od tego momentu już nic nie szło dobrze. Pomimo woli walki, to nasze przeciwniczki były „na fali” i w rezultacie wygrały mecz. To dopiero początek rozgrywek i wszystko jeszcze przed nami. Ten mecz jest już historią i myślimy tylko o tych, które mamy przed sobą.

Czy dodatkowe emocje związane z inauguracją ligi miały jakikolwiek wpływ na wynik?



– Szczerze mówiąc, pierwsze mecze zwykle stanowią dla każdej z nas szczególne
wyzwanie, a inauguracja jeszcze dodaje do tego bonus – większe emocje. Jednak te emocje odgrywają swą rolę jedynie w pierwszych minutach, potem jest już tylko siatkówka.

Co twoim zdaniem należy jeszcze poprawić w waszej grze, by wyglądała ona tak, jak sobie tego życzycie?

Rozmawialiśmy z trenerem i dziewczynami o tym. Jest parę elementów do poprawy i pracujemy nad nimi. Jeżeli każda z nas doda od siebie jeszcze po 10 procent skuteczności, to nasza gra będzie przynosić dużo lepsze wyniki. W trakcie treningów wszystkie elementy wychodzą nam zupełnie dobrze, natomiast po tym pierwszym meczu mogę powiedzieć, że to, nad czym musimy popracować, to właśnie skuteczność.

Teraz przed własną publicznością zagracie z mocnym zespołem z Ostrowca Świętokrzyskiego. Czego się należy spodziewać po tym meczu?

– Ostrowczanki to naprawdę dobra drużyna. W turniejach i sparingach miały nad nami przewagę i wygrywały, ale jak to mówią: turnieje rządzą się swoimi prawami. Podejmiemy walkę i damy z siebie wszystko. Jesteśmy przygotowane na tego przeciwnika, mamy przyjęte założenia i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by je zrealizować. Na pewno można się spodziewać dobrego widowiska i bardzo zapraszam wszystkich kibiców i miłośników siatkówki na mecz 12 października o godzinie 18.

Jakie wy, jako zespół, macie postawione przed sobą cele na ten sezon?

– Nasz cel w bieżącym sezonie jest taki jak zwykle: jak najlepiej grać i mieć z tego dobrą zabawę. Nie mamy żadnego stresu związanego z koniecznością zajęcia konkretnego miejsca w tabeli końcowej. Oczywiście naszym celem jest możliwie najwyższa lokata i awans, jednak nie ma na to jakichś pozasportowych nacisków. Z tego powodu mamy wewnętrzny spokój i do każdego meczu możemy podejść bez jakiegokolwiek stresu. Chcemy skupić się na każdym przeciwniku z osobna, planować jedynie jeden mecz w przód i nie oglądać się za siebie. Wierzę w naszą drużynę, uważam, że ma potencjał i jestem przekonana, że będziemy mieć wiele okazji do pozytywnego zaskoczenia naszej publiczności.

Jak ty, jako nowa zawodniczka, czujesz się w nowym zespole i dlaczego wybrałaś akurat Silesię?

– W zeszłym sezonie rozmawiałam z trenerem Sebastianem Michalakiem o mojej grze w Silesii, jednak nasze negocjacje nie przyniosły wówczas skutku. Przed obecnym sezonem rozmowa była krótka i konkretna. Nie było nad czym się zastanawiać. Pochodzę z Krakowa, więc mam blisko do rodzinnego domu. Nie ukrywam, że ten czynnik odegrał pewną rolę w moim wyborze, bo po latach poza domem, chcę więcej czasu spędzać z rodziną. Drużyna jest bardzo fajna, dziewczyny ciepło przyjęły mnie do swego grona. Jestem bardzo szczęśliwa, że trafiłam właśnie tutaj i mam nadzieję, że przygoda z Silesią będzie obfitować w sportowe, pozytywne emocje, sukcesy i zwycięstwa.

W ostatnim czasie wiele mówiło się o problemach organizacyjnych, finansowych nękających I ligę kobiet, o których i ty mogłaś się także przekonać. Myślisz, że wszystko jest na dobrej drodze ku ich zażegnaniu?

– Niestety, moim zdaniem nie tylko I liga, ale ogólnie cała siatkówka jest w głębokim kryzysie. Kluby mają poważne trudności ze znalezieniem sponsorów, są miasta, gdzie brakuje pieniędzy na bieżące potrzeby, takie jak autokary czy hotele. Sama tego bardzo mocno doświadczyłam w poprzednim sezonie, grając w mieleckiej Stali. Obecnie wiele zawodniczek wyjechało grać w zagranicznych klubach, a niektóre pozostały bez klubów. Nie pamiętam, aby kiedyś było aż tak źle. Pozostaje tylko nadzieja, że wraz z poprawą w gospodarce, nadejdzie też hossa dla siatkówki.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved