Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Dobrze, że PlusLiga została powiększona

Dariusz Daszkiewicz: Dobrze, że PlusLiga została powiększona

fot. archiwum

- Czołowe zespoły systematycznie wzmacniają składy albo utrzymują poziom z poprzedniego sezonu. A drużyny z dolnych rejonów tabeli starają się równać do najlepszych. Dlatego rywalizacja o ósemkę zapowiada się bardzo ciekawie - mówi Dariusz Daszkiewicz.

Na finiszu przygotowań do sezonu zagraliście dwa mecze z AZS-em Olsztyn. Jeden z nich wygraliście. Jest pan zadowolony z postawy zawodników w tych spotkaniach?

Dariusz Daszkiewicz: Ten pierwszy mecz stał na wyższym poziomie, w drugim spotkaniu kontuzji doznał Pablo Bengolea, a to miało duży wpływ na grę zespołu z Olsztyna. Rywale wystąpili też w tym pojedynku z młodym zawodnikiem na ataku, bo Bartosz Krzysiek i Grzegorz Szymański również narzekali na urazy, więc ten sobotni mecz w Kielcach nie stał na najwyższym poziomie, a olsztynianie nie zaprezentowali tego, co będą grać w lidze. Dlatego na pewno bardziej wartościowym sparingiem dla nas było piątkowe spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Mimo że ponieśliśmy w nim porażkę, to jestem zadowolony z postawy zawodników. Zagraliśmy w nim dwa sety podstawową szóstką i przegraliśmy je na przewagi. Później dałem szansę młodzieży, która też spisała się całkiem dobrze.

Przed tym sezonem drużyna miała więcej czasu na treningi i mecze kontrolne niż przed poprzednimi rozgrywkami. Chyba dało to panu możliwość większego komfortu pracy i lepszego poznania zawodników.



– Na pewno tak. Dużo wcześniej skompletowaliśmy skład, a więc mieliśmy więcej czasu na pracę z zawodnikami. Natomiast mamy najmłodszy zespół w lidze. Potrzebuje on dużo treningów, sparingów oraz meczów rozegranych w lidze, podczas których dojdzie presja wyniku. Mamy w zespole sporo zawodników, którzy w swoich poprzednich klubach nie odgrywali pierwszoplanowych ról, a co za tym idzie – brakuje im boiskowego ogrania. Nad tym musimy cały czas pracować.

Jak dużym wzmocnieniem dla Effectora będzie pozyskanie dwóch zawodników z Argentyny?

Dopiero mecze ligowe pokażą, na co stać tych zawodników. Obecnie o miano pierwszego atakującego Bruno Romanutti walczy ze Sławkiem Jungiewiczem. Jest to bardzo ciekawa rywalizacja, bo są to gracze o troszkę innej charakterystyce ataku. Bez względu na to, który z nich będzie grał w podstawowym składzie, mam nadzieję, że przez cały sezon będą się uzupełniać. Natomiast Cristian Poglajen o miejsce w składzie będzie rywalizował z młodymi zawodnikami. Liczę na to, że jego doświadczenie pomoże nam w meczach ligowych.

A Adrian Buchowski zostaje w Kielcach?

– Tak, Adrian zostaje z nami. Będziemy mieli też drugiego libero – Bartosza Kaczmarka. Obaj ci zawodnicy mieli grać w Miliczu, ale klub wycofał się z rozgrywek, więc trafili oni do nas.

A jaka była przyczyna tego, że tuż przed początkiem sezonu klub rozwiązał kontrakt z Bartoszem Wajdowiczem?

– Kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron. Bartek poinformował nas, że obecnie nie zamierza grać w siatkówkę. Chce skupić się na studiach we Wrocławiu. Ze szkoleniowego punktu widzenia byłem bardzo zadowolony z pracy, jaką Bartek wykonał w okresie przygotowawczym. Na pewno byłby przydatnym zawodnikiem w naszym zespole. Do składu w jego miejsce dołączyliśmy Mariusza Wacka – środkowego z Młodej Ligi.

W zbliżającym się sezonie liga będzie liczyła 12 zespołów. Dobrze się stało, że została ona powiększona?

– Bardzo dobrze, że liga została powiększona. Dzięki temu kluby pierwszoligowe dostały jasny sygnał, że PlusLiga nie jest zamknięta. Muszą jedynie spełnić kilka warunków, aby w niej grać. Na razie spełniły je dwa kluby, ale wiem, że o grze w elicie myślą też drużyny z Lubina czy Będzina. W rozszerzonej lidze do rozegrania będzie więcej spotkań, a kibice będą mogli zobaczyć większą liczbę zawodników. Czołowe zespoły systematycznie wzmacniają składy albo przynajmniej utrzymują poziom z poprzedniego sezonu. Natomiast drużyny z dolnych rejonów tabeli starają się równać do najlepszych. Dlatego też rywalizacja o ósemkę zapowiada się bardzo ciekawie.

A Effector mierzy w ósemkę?

– Jak już wspomniałem, mamy najmłodszy zespół w lidze. Dlatego dla nas awans do ósemki będzie ogromnym sukcesem.

Na inaugurację sezonu zagracie z AZS-em Politechniką Warszawską. Łatwo o zwycięstwo w tym meczu wam nie będzie…

– Zespół z Warszawy dysponuje bardzo mocnym składem. Ma on dwóch świetnych rozgrywających, bo zarówno Paweł Woicki, jak i Juraj Zatko są doskonałymi zawodnikami. Słowaka miałem możliwość oglądać jeszcze w rozgrywkach młodzieżowych, kiedy z trenerem Gogolem prowadziliśmy kadrę kadetów czy juniorów. Do tego dochodzi Adrian Gontariu, który w Rzeszowie nie mógł wywalczyć miejsca w podstawowym składzie Resovii, bo wspaniały sezon rozgrywał Grozer. Na przyjęciu w AZS-ie jest Pawliński i Kolev. Tak więc patrząc na personalia, zdecydowanym faworytem jest zespół z Warszawy. Ale my postaramy się napsuć mu jak najwięcej krwi. Będziemy walczyć o zwycięstwo, choć zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudne zadanie nas czeka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved