Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Superpuchar Włoch nie dla teamu Bartosza Kurka

Superpuchar Włoch nie dla teamu Bartosza Kurka

fot. archiwum

Trzech setów potrzebowali aktualni mistrzowie Włoch, by pokonać zespół z Maceraty w walce o Superpuchar Włoch. Zwycięstwo podopiecznym Roberto Serniottiego nie przyszło jednak łatwo, bowiem w każdej partii musieli twardo walczyć o wygraną.

Początek spotkania o Superpuchar Włoch był pomyślny dla biancorossich, którzy prowadzili już 5:2 i 8:4. Z czasem jednakże ich przewaga przewaga stopniała, bowiem podopieczni Roberto Serniottiego, za sprawą dobrych zagrywek i błędu Baranowicza, zdołali odrobić straty. Rozgorzała wówczas walka punkt za punkt i choć siatkarzom z Maceraty jeszcze udało się odskoczyć, to mistrzowie kraju, dzięki świetnej dyspozycji Alexandre Ferreiry za linią dziewiątego metra, ponownie doprowadzili do remisu po 12. Kibice znów byli świadkami zaciętej walki (17:17), a kilka chwil później także wielu zepsutych zagrywek. Serię tę przerwał dopiero Portugalczyk, popisując się dwoma asami (21:19). Po drugiej stronie siatki znakomicie zaprezentował się także serbski duet: Dragan Stanković popracował w polu serwisowym, zaś Marco Podraščanin punktował na środku (21:21). Mimo to inicjatywa wciąż należała do gialloblu, a pierwszą piłkę setową dał im atak Filippo Lanzy. Partię udało im się jednak zakończyć za drugim podejściem, w czym duża zasługa Emanuele Birarelliego (25:23).

W drugiej odsłonie, początkowo, oba teamy szły łeb w łeb (3:3). Ten stan rzeczy przerwał Bartosz Kurek, który najpierw popisał się skutecznym atakiem z pipe’a, a następnie asem (5:3), zaś trydenccy gracze punkty zdobywali głównie po błędach rywali (6:8). Zmieniło się to dopiero, gdy za linią dziewiątego metra znalazł się Alexandre Ferreira (8:8). W tej fazie seta dobrze spisywali się także Ivan Zaytsev po jednej i Cwetan Sokołow po drugiej stronie siatki, punktując naprzemiennie (11:11). Z czasem jednakże podopieczni Alberto Giulianiego zaczęli mieć poważne problemy z przebiciem się przez szczelny trydencki blok, a w ich grę wkradły się proste pomyłki (16:12). Trener Lube próbował ratować sytuację, wprowadzając na boisko Natale Monopoliego w miejsce Michele Baranowicza, lecz na niewiele się to zdało, bowiem nie do zatrzymania był bułgarski atakujący. Dodatkowo biancorossi pogrążali się, posyłając zagrywkę za zagrywką w aut. Gialloblu zaś bezlitośnie wykorzystywali ich błędy, stanowiąc na siatce ścianę nie do przejścia (20:16). Gracze z Maceraty jednakże, dzięki Zaytsevowi, dogonili rywali (21:22, 22:23), doprowadzając do nerwowej końcówki, ale ostatnie słowo należało do Ferreiry (25:23).

Również i trzecia odsłona rozpoczęła się od wyrównanej walki (2:2, 4:4). Kibice dodatkowo byli świadkami efektownych długich wymian, w których nieco więcej szczęścia mieli aktualni mistrzowie Włoch. Biancorossi nie zamierzali się jednak poddawać i po bloku Marko Podraščanina na Cwetanie Sokołowie prowadzili 6:5. Długo jednak nie cieszyli się z przewagi, a to ze względu na to, iż mieli ogromne kłopoty z przyjęciem zagrywek Emanuele Birarelliego i już po chwili przegrywali 7:8. W tej części meczu prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie i już kilka akcji później, po udanym bloku Dragana Stankovicia na Lanzy, to Lube miało dwa oczka zapasu (12:10). Ponownie rozgorzała walka pomiędzy atakującymi obu teamów, którzy punktowali nie tylko ze skrzydła, ale i zza linii dziewiątego metra. Większe wsparcie kolegów otrzymał jednak Ivan Zaytsev i to jego team prowadził 16:13. Mimo to gracze Roberto Serniottiego nie zamierzali odpuszczać i gdy ponownie w ich szeregach zaskoczył blok, na tablicy wyników widniał remis po 17. W końcówce ponownie bułgarski atakujący wziął ciężar gry na swoje barki, dając swojej ekipie dwa oczka zapasu (21:19), w czym wspomógł go Ferreira. Klubowi mistrzowie świata nakręcali się z akcji na akcję i choć Kurek próbował jeszcze coś zdziałać, to kropkę nad „i” postawił Sokołow, popisując się asem (25:21).



Diatec Trentino – Cucine Lube Banca Marche Macerata 3:0
(25:23, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
Diatec: Suxho (1), Sokołow (17), Lanza (7), Ferreira (9), Birarelli (5), Burgsthaler (7), Colaci (libero) oraz Szabo

Lube: Baranowicz, Zaytsev (15), Kurek (12), Parodi (2), Stanković (4), Podraščanin (9), Henno (libero) oraz Monopoli, Kovar (2) i Paparoni

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved