Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Mistrzostwa Azji: Irańczycy obronili tytuł, Japonia poza podium

Mistrzostwa Azji: Irańczycy obronili tytuł, Japonia poza podium

fot. Tomasz Tadrała

W miniony weekend w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zakończyły się mistrzostwa Azji. Tytuł obronili Irańczycy, którzy w finale ograli Koreańczyków. Na trzecim stopniu podium stanęli Chińczycy po triumfie nad Japonią.

W ćwierćfinałach doszło do jednej sensacji, którą sprawili Koreańczycy, ogrywając bez straty seta Australijczyków. Koreańczycy w każdym z trzech setów od początku do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia. Do sukcesu poprowadził ich Kim Jeonghwan, który zapisał na swoim koncie 15 oczek. Z kolei Australijczycy nie potrafili poradzić sobie ze świetną obroną oraz kombinacyjną grą rywali, a w dodatku sami popełnili w całym spotkaniu aż 24 błędy własne. Nie pomogło im nawet 12 punktów Thomasa Edgara. W pozostałych spotkaniach ćwierćfinałowych obyło się bez niespodzianek. Obrońcy mistrzowskiego tytułu nie mieli problemów z ograniem Libanu. W ich szeregach prym wiedli: Farhad Ghaeimi, Seyed Mohammad Mousavi i Adel Gholami. Z kolei Libańczycy popełniali zbyt dużo błędów, szczególnie w przyjęciu, by choć trochę przeciwstawić się Iranowi. Tajlandia okazała się zbyt słaba, aby wykazać wyższość nad Japonią. Jedynie w premierowym secie stać było ją na prowadzenie wyrównanej walki z rywalami, im dalej w mecz, tym dystans pomiędzy oboma zespołami wyraźnie się powiększał. Pierwsze skrzypce wśród ekipy z Kraju Kwitnącej Wiśni grali: Yusuke Ishijima, Kota Yamamura i Yu Koshikawa. Natomiast Hindusi od mocnego uderzenia rozpoczęli pojedynek z Chińczykami, lecz później okazało się, że były to tylko miłe złego początki, bowiem trzy kolejne odsłony na swoją korzyść zapisali Chińczycy i to oni zostali ostatnimi półfinalistami.

W pierwszym półfinale Irańczycy mierzyli się z Japończykami. Kombinacyjna gra siatkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni nie robiła wrażenia na podopiecznych Julio Velasco. Świetnie czytali oni grę rywali i raz za razem blokowali ich ataki, a sami świetnie prezentowali się na kontrze, dzięki czemu dwa pierwsze sety toczyły się pod ich zupełną kontrolą. Dopiero w trzeciej odsłonie Japończycy zdecydowanie bardziej postraszyli obrońców mistrzowskiego tytułu, ale i tak nie udało im się urwać choćby seta faworytom turnieju.

W drugim półfinale doszło do pasjonującego starcia Chińczyków z Koreańczykami. Atutem tych pierwszych był wzrost oraz gra w bloku, natomiast tych drugich do sukcesu poprowadzić miała szybka i różnorodna gra. Jednak spotkanie to potwierdziło, że oba zespoły posiadają podobne umiejętności. Praktycznie każdy z pięciu rozegranych setów rozstrzygał się dopiero w końcówkach. Ostatecznie po prawie 2,5-godzinnej walce z awansu do finału mogli cieszyć się Koreańczycy, którzy tym samym osiągnęli najlepszy wynik od 2003 roku, kiedy to stanęli na najwyższym stopniu podium.



W pojedynku o brązowy medal lepiej spisali się Chińczycy, którzy ograli Japończyków 3:1. Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni jedynie w trzeciej odsłonie skutecznie przeciwstawili się rywalom. Porażka w „małym finale” potwierdziła, że japońska męska siatkówka przeżywa w ostatnich latach spory kryzys, bowiem to już drugie mistrzostwa Azji z rzędu, w których Japończycy znaleźli się poza podium. Należy też pamiętać, że nie zakwalifikowali się na mistrzostwa świata. Z kolei Chińczycy mogą odczuwać pewien niedosyt, bowiem nie udało im się powtórzyć wyniku sprzed dwóch lat, czyli awansować do finału, ale i tak trzecie miejsce mogą uznać za sukces.

W finale Iran nie dał większych szans trochę zmęczonym Koreańczykom. Podopieczni trenera Velasco dopingowani przez liczną rzeszę swoich sympatyków krok po kroku dążyli do sukcesu, nie dając zbyt wielu nadziei przeciwnikom na zdobycie mistrzowskiej korony. Ostatecznie triumfowali 3:0, dzięki czemu obronili tytuł. Warto podkreślić, że gracze znad Zatoki Perskiej w całym turnieju przegrali zaledwie jednego seta. – Zwycięstwo poza granicami kraju smakuje jeszcze lepiej i będzie miało szczególne miejsce w naszych sercach – powiedział po finałowym starciu Velasco.

Triumf Irańczyków sprawił, że wezmą oni udział w Pucharze Wielkich Mistrzów, który w dniach 19-24 listopada odbędzie się w Japonii, a zagrają w nim gospodarze, Rosja, Brazylia, USA oraz drużyna, która otrzyma od FIVB dziką kartę.

Wyniki:
Ćwierćfinały:

Chiny – Indie 3:1
(22:25, 25:22, 25:21, 25:18)
Japonia – Tajlandia 3:0
(26:24, 25:21, 25:16)
Iran – Liban 3:0
(25:19, 25:18, 25:17)
Korea Południowa – Australia 3:0
(25:14, 25:17, 25:16)

Półfinały:
Iran – Japonia 3:0
(25:19, 25:19, 25:22)
Korea Południowa – Chiny 3:2
(25:23, 23:25, 25:23, 20:25, 15:12)

Mecz o 3. miejsce
Chiny – Japonia 3:1
(25:18, 25:22, 22:25, 25:20)

Finał:
Iran – Korea Południowa 3:0
(25:19, 25:22, 25:19)

Nagrody indywidualne:
Najlepszy atakujący: Amir Ghafour (Iran)
Najlepszy punktujący: Weijun Zhong (Chiny)
Najlepszy rozgrywający: Saeid Marouf (Iran)
Najlepszy blokujący: Mohammad Mousavi (Iran)
Najlepszy zagrywający: Weijun Zhong (Chiny)
Najlepszy libero: Frahad Zarif (Iran)
MVP: Saeid Marouf (Iran)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved