Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W PGE Skrze Bełchatów idzie nowe

PlusLiga: W PGE Skrze Bełchatów idzie nowe

fot. archiwum

Najgorszy sezon na przestrzeni ostatnich niemal dziesięciu lat sprawił, że w Bełchatowie rozpoczęto budować coś nowego. Tworzenie zespołu oparło się na młodości wspieranej doświadczeniem i teraz tak naprawdę nie wiadomo, na co stać Skrę w tym sezonie.

W ubiegłych rozgrywkach w Bełchatowie zakończyła się pewna era, era potężnej Skry, która uplasowała w środku stawki polskich zespołów. Jednak wiele lat hegemonii w polskiej lidze sprawiło, że gorszy ostatni sezon wcale nie wpłynął niekorzystnie na postrzeganie bełchatowskiego klubu, a PGE Skra to nadal uznana marka zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Tymczasem w drużynie doszło do wielu zmian. W sezonie 2013/2014 Skra to nowy zespół, z nowym trenerem i wydaje się, że również z nową odświeżoną atmosferą, filozofią gry i prowadzenia drużyny, a także z nowym spojrzeniem na bełchatowski klub. Nikt w Bełchatowie nie stawia przed tą drużyną konkretnych celów, by nie nakładać na nowy, młody zespół presji. Jednak każdy w klubie chce wygranych, chce wygrywać. Ale kto nie chce? Po to się walczy, by wygrywać i mimo że przed ekipą PGE Skry nie ma dokładnie wyznaczonego punktu, to po cichu większość liczy na medal – w tym wypadku kolor już chyba nie jest tak ważny. Zespół ma być perspektywiczny, ma budować nową potęgę na następne lata i jak na razie pozostawiono mu czas na sukcesy, jednak jeśli bełchatowski team nie uplasuje w obrębie podium, z pewnością pozostawi to po sobie niedosyt.

W tym sezonie wiele zespołów chce walczyć o najwyższe cele, o medale, o złoto, i po to też dokonywano w nich wielu wzmocnień. W Bełchatowie, tworząc zupełnie coś nowego, postawiono na młodość, jednak sięgnięto po tę młodość z wyższej półki, bo kto nie zna Facundo Conte czy Nicolasa Uriarte. Argentyńczycy już wcześniej byli w kręgu zainteresowania bełchatowskiego klubu, teraz będą stanowili o jego sile. O ile Uriarte już wkomponował się dobrze w zespół, tak na Conte trzeba chyba jeszcze poczekać. Jak długo? Kiedy wróci do pełnej sprawności? Nie wiadomo. Przyjmujący, który wreszcie może będzie skutecznym uzupełnieniem dziury po Kurku, poświęcając cały sezon reprezentacyjny, poddał się w międzysezonowej przerwie dość poważnemu zabiegowi. Jak na razie, jeśli gra, to tylko na libero, oszczędzając ramię. Po kolejną młodość władzy Skry sięgnęły do reprezentacji Polski. Andrzej Wrona i mistrz Austrii, Wojciech Włodarczyk może nie byli podstawowymi zawodnikami kadry biało-czerwonych, ale ostatni czas przepracowali pod okiem trenera Anastasiego, mając okazję pracować z najlepszymi. To z pewnością będzie procentowało. Do tego dokooptowano trochę doświadczenia – można powiedzieć, że im starszy, tym lepszy Stephane Antiga postanowił wrócić do żółto-czarnych barw. Dla wielu Francuz może być siatkarskim mentorem, swoje lata jednak ma i jak sezon długi i intensywny, tak zapewne będzie musiał szukać też wsparcia właśnie u tych młodych zawodników. Co ważne, po ostatnim sezonie wzrośnie siła „napadu” PGE Skry, bowiem po dość nieudanych kombinacjach z przyjęciem, na pozycję atakującego wrócił Mariusz Wlazły i teraz ponownie bełchatowianie będą mogli korzystać z jego potencjału. Wydaje się, że największym znakiem zapytania wcale nie jest postawa zespołu w nowym sezonie, a osoba trenera – Miguela Falaski. Były reprezentant Hiszpanii był klasowym rozgrywającym, a swoją przygodę szkoleniowca rozpoczyna właśnie teraz, właśnie w Bełchatowie, gdzie od razu został rzucony na głęboką wodę trenerskiej kariery. Czy sobie poradzi?

Po przedsezonowych przygotowaniach i meczach towarzyskich wieje mocno optymizmem. Z kim by bełchatowianie nie grali – z tym wygrywali, ale przecież nie chodzi o to, by wygrywać przed sezonem, ale już w jego trakcie. Nie ma co się rozpisywać na ten temat za dużo – podopieczni Miguela Falaski dzięki wygranym nie tylko zgrali się, zbudowali pewność siebie, ale przede wszystkim atmosferę w drużynie. Bełchatowianie w okresie przedsezonowych starć w pokonanym polu zostawili m.in. ostatnio Asul Lion (3:2) i Arkas Izmir (3:0), a wcześniej ekipy Effectora Kielce (3:1), AZS-u Częstochowa (3:0), ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (3:1) czy mistrzów Polski (3:1). Przygotowania w Bełchatowie nie przebiegały jednak bez małych rys – oprócz nie w pełni zdrowego Conte, problemy z barkiem wykluczyły z pełnych treningów na jakiś czas Muzaja, długo nie było drugiego rozgrywającego – Serba Brdjovića, który niebawem znowu opuści bełchatowski zespół ze względu na mecze swojej reprezentacji. Już teraz siatkarze z Bełchatowa zapewniają, że są walecznie nastawieni do tego sezonu i będą parli do przodu, dopóki wystarczy im sił.



Jaki więc będzie dla PGE Skry nadchodzący sezon? Przekonamy się po jego zakończeniu. Osobiście mam pewne obawy co do braku otwarcie postawionych drużynie celów, bo w pewnym momencie może okazać się, że zabraknie takiego punktu zaczepienia i drużyna może stanąć w miejscu, choć oczywiście w każdym meczu będzie walczyć o zwycięstwo. Ale co będzie na koniec sezonu? Co będzie sukcesem, a co porażką? Cel zawsze stanowi podwaliny do sukcesu. Jedno jest jednakże pewne – ci zawodnicy mają stworzyć kolektyw, który zbuduje nową historię drużyny z Bełchatowa, a czas będzie działał na ich korzyść.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved