Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Maciej Kosmol: Przestraszyliśmy się rywala

Maciej Kosmol: Przestraszyliśmy się rywala

fot. Bogusław Krośkiewicz

Wicemistrzynie Polski nie miały litości dla zespołu z Legionowa. Dąbrowianki po krótkich trzech setach na swoje konto zapisały trzy punkty. - Przestraszyliśmy się rywala - tłumaczył zespół z Mazowsza jego trener, Maciej Kosmol.

W inauguracyjnym meczu w Dąbrowie Górniczej miejscowe zawodniczki rozbiły Siódemkę SK bank Legionovię. W pierwszej i trzeciej partii przyjezdne nie nawiązały w ogóle wyrównanej walki, notując wysoką przegraną odpowiednio 11:25 i 16:25. Kapitan Siódemki Kinga Bąk przyznała: – Dla drużyny MKS-u, z jej perspektywy, są to na pewno bardzo ważne trzy punkty, bo zdobyte na inaugurację, i to jeszcze na własnym terenie. Ten mecz nam nie wyszedł, trochę nas strach sparaliżował, popełniliśmy dużo własnych błędów i nasza gra wyglądało tak, a nie inaczej. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będzie lepiej . W podobnym tonie wypowiadał się trener Maciej Kosmol, który za główną przyczynę porażki uznał dużą ilość błędów własnych. – Sami sobie strzelaliśmy w kolano, popełniając zatrważającą liczbę błędów. Nie daliśmy tak naprawdę dąbrowiankom możliwości do tego, aby i one popełniały ich trochę. Trener Legionovii wyraził nadzieję na lepszą i skuteczniejszą grę swoich zawodniczek: – Trochę się przestraszyliśmy rywala. Cóż, musimy dalej pracować, aby nasza gra wyglądała coraz lepiej.

Zupełnie odmienne nastroje panowały w ekipie gospodyń, która zdemolowała swoje rywalki, a wynik na pewno byłby bardziej okazały, gdyby nie stracone cztery punkty z rzędu w drugim secie przy prowadzeniu MKS-u 24:16. Elżbieta Skowrońska po meczu nie kryła radości. – Cieszymy się, może nie do końca z gry, ale wiemy co robiłyśmy nie do końca dobrze, mamy jeszcze kilka rzeczy do poprawienia, ale najważniejsze są zdobyte trzy punkty na inaugurację przed własną publicznością. Było to niewątpliwie trudne spotkanie, choć trzeba przyznać że zespół z Legionowa trochę sam sobie strzelał w kolano, popełniając dużo błędów, a my poprawnie je wykorzystywałyśmy . W podobnym tonie wypowiedział się trener MKS-u, Waldemar Kawka, który obawiał się pierwszego meczu – Za nami pierwszy mecz, na szczęście nie nerwowy, choć myśleliśmy, że taki może być. W poprzednich trzech, czterech spotkaniach telewizyjnych widzieliśmy, że zespoły grają nerwowo, ale my chyba dzięki dużej liczbie sparingów podeszliśmy do tego pojedynku spokojnie. Waldemar Kawka chwalił drużynę z Mazowsza i powiedział, że sprawi ona jeszcze niejedną niespodziankę. – Zespół gości ma duży potencjał i myślę, że w tym roku będzie miał dużo do powiedzenia w lidze. W meczu zrobił nam trochę prezentów i na tym też bazowaliśmy. Opiekun MKS-u komplementował swoje podopieczne za dobrą grę w trudnych momentach tego spotkania. – Nasza drużyna wykazała się w momentach newralgicznych czy to dużą mądrością w ataku, czy ofiarnością w obronie, tak więc możemy być tylko zadowoleni z inauguracji sezonu – zakończył Waldemar Kawka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved