Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jacek Pasiński: Przespaliśmy początek czwartego seta

Jacek Pasiński: Przespaliśmy początek czwartego seta

fot. Anna Mazurek

Z lekkim niedosytem wychodził z hali przy ul. Lindego trener spartanek, Jacek Pasiński. Jego zespół co prawda wygrał, ale tylko za dwa punkty. - W tym spotkaniu mogliśmy pokusić się o pełną pulę, ale niestety przespaliśmy początek czwartego seta - mówił.

Siatkarki Sparty Warszawa niezbyt udanie rozpoczęły inauguracyjne spotkanie. Podopieczne Jacka Pasińskiego w premierowej odsłonie meczu gładko uległy Wiśle Kraków 15:25. – W naszych szeregach było zbyt wiele nerwowości. Nie ma co ukrywać, mamy bardzo młody i mało doświadczony zespół. Niektóre z dziewczyn po raz pierwszy zagrały w I lidze i to powodowało dodatkowy stres – tłumaczył trener warszawianek. – Mecz od drugiego seta mógł się podobać. Było sporo wymian i zwrotów akcji – dodał.

Sporo ożywienia w szeregach spartanek dały wprowadzone w końcówce pierwszego seta Klaudia Alagierska oraz Marta Jaszczuk. Pierwsza dobrze radziła sobie w bloku i polu serwisowym, z kolei druga skutecznie atakowała z lewego skrzydła. Jednak trener Pasiński zwrócił uwagę na Monikę Bociek.To młoda i bardzo obiecująca zawodniczka, która otrzymała powołanie do reprezentacji Polski juniorek. Ma dopiero 17 lat, a już bardzo wiele potrafi. W meczu z Wisłą wyszła w pierwszej szóstce, i choć nieźle zaczęła, później zjadła ją trema. Jeżeli Monika dalej będzie się tak rozwijać, może zajść naprawdę daleko – przyznał szkoleniowiec stołecznej drużyny.

Wielka radość zapanowała w obozie spartanek po wygranej w trzeciej partii, która zagwarantowała miejscowym przynajmniej jeden punkt. Po zmianie stron stołeczne się rozluźniły, oddając początkowo rywalkom pole gry. – Początek czwartego seta był w naszym wykonaniu bardzo słaby. Wyglądało to tak, jakbyśmy się zadowolili jednym punktem. Przez całą partię goniliśmy rywalki, idąc później łeb w łeb i doprowadzając do emocjonującej końcówki. Gdybyśmy lepiej rozpoczęli seta, wynik mógłby być inny – powiedział Jacek Pasiński. – Szkoda, że nie wygraliśmy 3:1, aczkolwiek cieszymy się z wygranej. W tym spotkaniu mogliśmy pokusić się o pełną pulę, ale niestety przespaliśmy początek czwartego seta – zakończył szkoleniowiec stołecznego pierwszoligowca.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved