Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dick Kooy: Czuję się tu jak w domu

Dick Kooy: Czuję się tu jak w domu

fot. Maria Giulia Tolotti

- Chcielibyśmy przynajmniej powtórzyć wynik z ubiegłego sezonu - mówił o celach na nadchodzący sezon Dick Kooy. Strefie Siatkówki opowiedział też o lidze włoskiej, o tym jak czuje się w Polsce i jak układa mu się praca z Sebastianem Świderskim.

Jak podsumowałbyś turniej w waszym wykonaniu?

Dick Kooy:Dla nas był to ważny turniej pod tym względem, aby poznać nasze możliwości i zobaczyć, na co nas stać. Do drużyny niedawno dołączyli ci zawodnicy, którzy wcześniej grali w reprezentacjach podczas mistrzostw Europy, dlatego tak istotne dla nas jest zagrać najwięcej sparingów jak to możliwe przed rozpoczęciem sezonu, by móc się zgrać. Zwyczajnie musimy odnaleźć właściwy rytm gry i wiele trenować przed startem rozgrywek.

Jakie cele zostały postawione przed wami, jako przed aktualnymi wicemistrzami kraju?



Z pewnością chcielibyśmy przynajmniej powtórzyć wynik z ubiegłego sezonu. Chcemy wywalczyć awans do finałów. Tak naprawdę wszystko jest możliwe, ale bez wątpienia życzylibyśmy sobie tego, aby grać w finale o złoto.

W porównaniu do ubiegłego roku zespół jest mocno przemeblowany – czego możemy spodziewać się po tej nowej ZAKSIE?

Jeśli spojrzy się w skład, to niemal wszyscy zawodnicy grali lub grają w reprezentacjach swoich krajów. Oczekiwania wobec nas mogą być zatem wysokie. Teraz jednak za wcześnie na to, by faktycznie spodziewać się po nas tak wiele, bo zbyt duża liczba zawodników dołączyła do drużyny przed tygodniem. Potrzebujemy zatem trochę czasu, by się zgrać, a wtedy zobaczymy.

Jeśli chodzi o ciebie, to skąd decyzja o grze w polskiej lidze?

Dotychczas przez wiele lat grałem we Włoszech i potrzebowałem zmiany otoczenia, chciałem spróbować czegoś nowego. Wiele osób mówiło mi, że PlusLiga jest bardzo silną ligą, a Polska to doskonały kraj do tego, by uprawiać ten sport, dlatego też postanowiłem spróbować tutaj swoich sił.

Jak zatem czujesz się w Polsce?

Czuję się tutaj bardzo dobrze, w zasadzie to z każdym dniem coraz lepiej. Co prawda życie tutaj bardzo różni się od tego, do którego przywykłem we Włoszech, ale przyzwyczaiłem już do niego. Naprawdę, dobrze się tu odnajduję, zwłaszcza że reszta drużyny jest w porządku. Mogę powiedzieć, że czuję się tu jak w domu.

Można powiedzieć, że trafiłeś do ZAKSY w miejsce Fontelesa, który był największą gwiazdą zespołu. Jesteś gotów, by go zastąpić?

(śmiech) Szczerze mówiąc, to już mi o tym mówiono, ale muszę przyznać, że nie znam tego zawodnika. Jestem sobą, będę grać to, co potrafię i postaram się dać z siebie wszystko.

Ubiegły sezon spędziłeś w Lube, gdzie nie otrzymałeś zbyt wielu szans na grę. Domyślam się, że teraz zależy ci na tym, by grać najwięcej jak to możliwe.

Zdecydowanie. W Lube co prawda nie grałem jakoś dużo w trakcie sezonu, ale dopiero w samej końcówce spędziłem mnóstwo czasu w kwadracie dla rezerwowych. Niemniej jednak mieliśmy świetny zespół i uważam, że dla mnie, dla nas był to całkiem pozytywny sezon. Teraz zaś trafiłem do nowego klubu, w którym rozpoczynam nową przygodę.

A jak podsumowałbyś te cztery lata spędzone we Włoszech?

Bardzo dużo się tam nauczyłem. Do Italii trafiłem jako młody zawodnik, miałem tam okazję pracować ze świetnymi szkoleniowcami, takimi jak Prandi, Bagnoli czy Lorenzetti. Oni poświęcili mi wiele czasu, w trakcie którego nauczyłem się od nich naprawdę bardzo dużo.

Tak jak powiedziałeś, we Włoszech pracowałeś z doświadczonymi szkoleniowcami, w Polsce twoim trenerem jest Sebastian Świderski, który dopiero debiutuje w roli pierwszego trenera. Jak układa się wasza współpraca?

Bardzo dobrze. Świetnie się dogadujemy, rozumiemy, mamy naprawdę dobre relacje. On, podobnie jak ja, grał w Lube i ludzie stamtąd powiedzieli mi, że jest on bardzo inteligentnym człowiekiem. I muszę przyznać, że teraz sam się o tym przekonałem. Wiele razem rozmawiamy, a ponadto on mówi po włosku, co dla mnie jest dodatkową zaletą. To naprawdę fajny i dobry człowiek.

W tym roku nie grałeś w reprezentacji, będziesz chciał do niej wrócić w przyszłości?

(śmiech) Nie chciałbym nic na ten temat mówić. Dla mnie to, że nie grałem, nie było wielką niespodzianką, niemniej jednak jestem i zawsze będę do dyspozycji trenera.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved