Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ U-23: Jeden tie-break na inaugurację turnieju

MŚ U-23: Jeden tie-break na inaugurację turnieju

fot. archiwum

W pierwszym dniu odbywających się w Meksyku mistrzostw świata kobiet do lat 23 obyło się bez niespodzianek. W najbardziej zaciętym pojedynku Włoszki przegrały 2:3 z Turczynkami. Poza tym zwycięstwa odnosiły Brazylijki, Japonki i Amerykanki.

Grupa A

Najwięcej emocji było w spotkaniu Turczynek z Włoszkami. Wprawdzie siatkarki z Półwyspu Apenińskiego prowadziły już 2:0, a w trzecim secie były o dwie piłki od zakończenia spotkania, ale nie potrafiły „dobić” rywalek. Zawodniczki znad Bosforu nie dość, że się odrodziły, to jeszcze zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Na tyle skutecznie, że najpierw doprowadziły do tie-breaka, a następnie także i jego rozstrzygnęły na swoją korzyść. Co prawda reprezentantki Italii popełniły mniej błędów od przeciwniczek, były też od nich minimalnie lepsze w ataku, ale Turczynki zdecydowanie skuteczniej zaprezentowały się w bloku, który okazał się ich kluczem do końcowego sukcesu. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grała Ceren Kastirengoz, która wywalczyła 23 oczka. Dzielnie wspierała ją zdobywczyni 19 punktów, Ezgi Guc. Wśród Włoszek dwoiła się i troiła Valentina Diouf, ale jej 28 oczek okazało się zbyt mało, aby poprowadzić koleżanki do wygranej.

Włochy – Turcja 2:3
(31:29, 25:16, 24:26, 22:25, 15:17)



Zupełnie odwrotna sytuacja miała miejsce w konfrontacji Dominikanek z Argentynkami. Te pierwsze od początku do końca meczu dzieliły i rządziły na boisku, nie pozwalając rywalkom ani przez moment uwierzyć, że są w stanie prowadzić z nimi wyrównaną walkę. Na uwagę zasługuje fakt, że w całym spotkaniu Dominikanki popełniły zaledwie 11 błędów własnych. Poza tym zdecydowanie lepsze od przeciwniczek okazały się w ataku oraz w zagrywce. Prym w zwycięskim zespole wiodła Jeoselyna Rodriquez, która wywalczyła 15 oczek. Natomiast wśród Argentynek żadna z zawodniczek nie „dobiła” nawet do bariery 10 punktów.

Dominikana – Argentyna 3:0
(25:14, 25:18, 25:16)

Niespodzianki nie udało się sprawić gospodyniom, które przegrały z Japonkami 1:3. Choć już urwanie seta Azjatkom można uznać za sukces Meksykanek. Po dwóch łatwo wygranych partiach przez zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni wydawało się, że szybko zakończą mecz w trzech setach. Jednak najwyraźniej zapomniały, że samo nic się nie zrobi. Dlatego też dopiero w czwartej odsłonie przypieczętowały końcowy sukces. Wprawdzie gospodynie zdecydowanie lepiej od przeciwniczek zaprezentowały się w bloku, ale zabrakło im skuteczności w ataku, aby jeszcze bardziej postraszyć faworytki. Ponadto Japonki w całym meczu popełniły tylko 16 błędów, co okazało się jednym z kluczy do ich triumfu. Pierwsze skrzypce w azjatyckiej drużynie grała Saori Takahashi, która zdobyła 16 punktów. Wśród Meksykanek wynik próbowała ratować Andrea Rangel, ale jej 21 oczek nie wystarczyło chociażby na doprowadzenie do tie-breaka.

Meksyk – Japonia 1:3
(19:25, 13:25, 25:20, 15:25)

Grupa B

Najbardziej jednostronnym pojedynkiem pierwszego dnia było starcie Amerykanek z Kenijkami. Siatkarki z Afryki nie miały ani pomysłu, ani umiejętności, aby nawiązać chociażby w miarę wyrównaną walkę z rywalkami. O różnicy klas pomiędzy oboma zespołami świadczy przede wszystkim trzecia partia, w której Kenijki zdobyły zaledwie sześć oczek, a w pozostałych odsłonach spisały się niewiele lepiej. Zawodniczki z Afryki w całym meczu nie zdobyły ani jednego punktu blokiem, a w ataku wywalczyły zaledwie 12 oczek. Ich rywalki w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła dominowały na boisku. Do sukcesu poprowadziła je Monique Maad, która zgromadziła 12 oczek. Na uwagę zasługuje także 5 bloków Hayley Hodson. Z kolei wśród Kenijek żadna z zawodniczek nie zdobyła choćby 5 punktów.

USA – Kenia 3:0
(25:11, 25:11, 25:6)

Kubanki sprawiły nieco problemów Brazylijkom, szczególnie w dwóch pierwszych odsłonach. Gdy na świetlnej tablicy widniał remis 1:1, wydawało się, że siatkarki z „gorącej wyspy” będą w stanie jeszcze bardziej postraszyć faworytki, jednak nic takiego nie miało miejsca. Trzeci i czwarty set bezapelacyjnie należały do Brazylijek, które ostatecznie triumfowały 3:1. Jako ciekawostkę można podać, że Kubanki zdobyły więcej punktów w ataku, ale jednocześnie popełniły więcej błędów od rywalek. Z kolei główną przyczyną zwycięstwa zawodniczek z Kraju Kawy była zdecydowanie lepsza postawa w bloku, którym aż 17 razy zatrzymywały rywalki. Prym w brazylijskich szeregach wiodła Francynne Jacyntho, która zapisała na swoim koncie 15 oczek. Natomiast po drugiej stronie siatki 16 punktów wywalczyła Jennifer Alvarez.

Brazylia – Kuba 3:1
(28:26, 25:27, 25:15, 25:21)

Siatkarki z Chin stosunkowo pewnie ograły Niemki 3:1. Całe spotkanie mogły nawet wygrać 3:0, ale po dwóch setach, które rozstrzygnęły na swoją korzyść, w trzecim przydarzyła im się chwila dekoncentracji. Skrzętnie wykorzystały ją Europejki, ale w czwartej partii wszystko wróciło już do normy, a Niemki nie były w stanie przeciwstawić się skuteczniejszym przeciwniczkom, przez co poległy 1:3. Wprawdzie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła oba zespoły zaprezentowały się na podobnym poziomie, to kluczem do sukcesu Azjatek okazała się zdecydowanie mniejsza ilość błędów własnych. Najskuteczniejszą zawodniczką w chińskich szeregach okazała się Zhou Yang, która zapisała na swoim koncie 20 oczek. Z kolei wśród naszych zachodnich sąsiadek wyróżniła się Jennifer Gerties. Siatkarka ta zdobyła 15 punktów dla swojej drużyny.

Chiny – Niemcy 3:1
(25:21, 25:22, 18:25, 25:19)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved