Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Zwycięstwo MKS-u Kalisz w pierwszym meczu ligowym

II liga M: Zwycięstwo MKS-u Kalisz w pierwszym meczu ligowym

fot. archiwum

Podopieczni trenerów Mariana Durleja i Andrzeja Płócienniczaka pokonali przed własną publicznością drużynę Caro Rzeczyca 3:0. Siatkarzom z Kalisza wygrana nie przyszła jednak łatwo, ponieważ goście odważnie walczyli.

Początek pierwszego seta był niezwykle zacięty. Obie drużyny popisywały się efektownymi atakami i obronami. Siatkarze z Kalisza próbowali przejąć inicjatywę, m.in. posyłając niezwykle trudne zagrywki, ale popełniali także sporo błędów, przez co wynik ciągle oscylował wokół remisu 9:9. Podopiecznym trenera Durleja udało się osiągnąć kilkupunktową przewagę (12:9), jednak gospodarze nie utrzymywali dobrej gry, co spowodowało, że zawodnicy z Rzeczycy doprowadzili do remisu 12:12. Następnie rozpoczęła się gra punkt za punkt i kibice mogli więc liczyć na zaciętą końcówkę. Podopieczni trenera Jarosława Sobczyńskiego ciągle niwelowali przewagę kaliszan. Dopiero od stanu 22:22 zespół z najstarszego miasta w Polsce zdobył trzy punkty z rzędu, co spowodowało, że pierwsza partia należała do siatkarzy MKS-u. Szczególną rolę w końcówce inauguracyjnej odsłony odgrywał blok i atak. Ostatni punkt dla kaliszan zdobył Krzysztof Porada z sytuacyjnej piłki (25:22).

Początek drugiej partii był wyrównany do stanu 6:6. Następnie skuteczną zagrywką popisał się Wojciech Pytlarz i MKS skromnie prowadził 7:6. Kolejne dwa punkty dla kaliskiej ekipy zdobył wcześniej wspomniany Pytlarz. Z jego zagrywkami nie mogli poradzić sobie goście, przez co piłka po odbiorze serwisów zawodnika z Kalisza dotykała sufitu 9:6. Wówczas o czas musiał poprosić szkoleniowiec gości Jarosław Sobczyński. Przerwa w grze podziałała na siatkarzy Caro bardzo mobilizująco, bowiem doprowadzili oni do remisu 13:13 i tym razem wezwał do siebie swoich podopiecznych Marian Durlej. Czas wpłynął tym razem pomyślnie na gospodarzy, którzy dzięki skutecznemu atakowi Bartosza Łazarowicza i po autowym zbiciu Sebastiana Sobczaka prowadzili 16:13. Zawodnicy z grodu nad Prosną nie zdołali jednak utrzymać dobrej dyspozycji, przez co siatkarze z Rzeczycy doprowadzili do wyniku 19:18. Następnie to MKS ponownie przejął inicjatywę na parkiecie i siatkarze z Kalisza zdobyli pięć punktów z rzędu. Wszystko to dzięki dobrej grze w ataku i błędom gości. Podopieczni trenera Durleja prowadzili już 23:18. Wydawało się, że to gospodarze łatwo wygrają drugi set, jednak dobre zagrywki Staniewskiego doprowadziły do stanu 24:20. Siatkarze pod wodzą Mariana Durleja zdobyli jednak ostatni punkt, a jego autorem był Sebastian Sobczak, który popsuł swój serwis (21:25).

Trzecia odsłona już od samego początku toczyła się pod dyktando gospodarzy. Mocne zbicia Bartosza Łazarowicza i autowe ataki Michała Makowskiego spowodowały, że to siatkarze z grodu nad Prosną prowadzili grę (8:4). O czas poprosił szkoleniowiec gości Jarosław Sobczyński. Niestety przerwa nie za bardzo podziałała na grę przyjezdnych, bowiem przy stanie 10:7 dla MKS-u o kolejny czas musiał poprosić trener Caro. Po wznowieniu gry zespół z najstarszego miasta w Polsce spokojnie prowadził swoją grę do stanu 18:15. Później w szeregi gospodarzy wkradło się trochę nerwów. Siatkarze z Rzeczycy natychmiast wykorzystali taką sytuację i doprowadzili do remisu 24:24. Więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy dzięki atakom Wojciecha Pytlarza i Michała Lipy zakończyli ostatni set 26:24, a w konsekwencji całe spotkanie 3:0.



Po meczu powiedzieli:

Marian Durlej (trener MKS-u):Wynik tego spotkania jest bardzo zadowalający, inauguracja tego sezonu rozpoczęła się bardzo dobrze. Pierwszy mecz ligowy jest zawsze nerwowy, jednak moja drużyna była silniejsza. Zagraliśmy w pojedynku z Caro bardzo skutecznie, wszystkie formacje pracowały solidnie. Oczywiście były trudne momenty, ale nam udało się je przezwyciężyć. Trzeba szybko zapominać o słabszych momentach i grać dalej. W końcówce trzeciego seta było już groźnie, kiedy rywale doprowadzili do remisu 24:24. Jednak mój zespół wygrał tę partię i całe spotkanie 3:0.

Michał Lipa (środkowy MKS-u):Myślę, że jeżeli będziemy grali w hali przy ulicy Łódzkiej, to zawsze będziemy faworytem, w każdym pojedynku ligowym. Ta hala to nasz mocny punkt i musimy go maksymalnie wykorzystywać i wygrywać w kolejnych konfrontacjach o punkty. W meczu z Caro od razu chcieliśmy odrzucić rywali od siatki, wykonując trudne zagrywki i dobrze ustawiając się do bloku. Nasze założenia w pełni zrealizowaliśmy.

Jarosław Sobczyński (trener Caro):W naszym zespole było dużo nerwów, popełnialiśmy wiele błędów, m.in. atakując w aut. Nie wiem, jaka jest tego przyczyna, że nie trafiamy w boisko. Jest to drugi mecz z rzędu, kiedy przegrywamy w taki sposób. Brakowało nam trochę szczęścia w pierwszym secie i go straciliśmy, to później ustawiło dalszy przebieg spotkania. Uważam, że MKS Kalisz jest solidną drużyną, gospodarze są już bardzo dobrze zgrani, w przeciwieństwie do nas.

Patryk Spychała (rozgrywający Caro):Ekipa z Kalisza wygrała zasłużenie ten mecz. Graliśmy w niskiej hali, która jest właśnie atutem kaliszan. Wiadomo, że wiele piłek po naszych przyjęciach lub obronach dotykało sufitu, więc nie mogliśmy dalej grać. W trzeciej odsłonie popełnialiśmy wiele takich błędów, co spowodowało, że przegraliśmy to spotkanie.

Michał Makowski (przyjmujący Caro):Kaliszanie są zespołem bardzo zgranym i szybkim. Ich atutem jest niska hala, wiedzieliśmy, gdzie będziemy grać i staraliśmy się płasko przyjmować, aby piłka nie dotknęła sufitu, ale to nam nie wychodziło.

MKS Kalisz – Caro Rzeczyca 3:0
(25:22, 25:21, 25:24)

Składy zespołów:
MKS: Lipa, Konieczny, Porada, Pytlarz, Łazarowicz, Zborowski, Wroniecki (libero) oraz Kowalski
Caro: Sobczak, Kiraga, Staniewski, Krymarys, Makowski, Kucharski, Koryciński Michał (libero) oraz Spychała

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved