Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Mirosław Zawieracz: Walczyliśmy ze sobą, a nie z przeciwnikiem

Mirosław Zawieracz: Walczyliśmy ze sobą, a nie z przeciwnikiem

fot. archiwum

Zespoły BKS-u Bielsko-Biała i Budowlanych Łódź w inauguracyjnym spotkaniu ORLEN Ligi podzieliły się punktami. Mirosław Zawieracz, trener bialanek, po meczu nie był zadowolony z postawy drużyny. - Walczyliśmy ze sobą, a nie z przeciwnikiem - mówił.

Pierwsze spotkanie ORLEN Ligi w sezonie 2013/2014 zakończyło się zwycięstwem bialanek. Po meczu Mirosław Zawieracz żartował, mówiąc, że do soboty, kiedy zaplanowano kolejne mecze ekstraklasy, jego zespół będzie liderem. Tak naprawdę trener miał sporo uwag do drużyny, która przez ponad dwie godziny nie potrafiła poradzić sobie z nerwami. – Nie możemy być zadowoleni ze swojej postawy w tym spotkaniu. Tak naprawdę przez pięć setów walczyliśmy sami ze sobą, a nie z przeciwnikiem. W naszej grze było sporo nerwowości, momentami zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy nie mieli głowy, przestała funkcjonować zagrywka, wdarło się rozluźnienie, a w konsekwencji proste błędy – wyliczał szkoleniowiec BKS-u, który ze zrozumieniem starał się podchodzić do podopiecznych. – Biorę pod uwagę, że to są pierwsze mecze w lidze, do tego przed własną publicznością. Każda z dziewczyn wciąż walczy o pierwszą szóstkę i stąd ten stres i zupełnie niepotrzebne nerwy – tłumaczył.

Zawieracz najbardziej żałował trzeciego seta. W nim ekipa z Podbeskidzia prowadziła 23:21 i kiedy wydawało się, że partia zakończy się zwycięstwem gospodarzy, BKS stanął w miejscu i to łodzianki miały zagwarantowany przynajmniej jeden punkt w meczu. – W przekroju całego spotkania bardzo szkoda tego seta, bo mieliśmy go na wyciągnięcie ręki. W końcówce popełniliśmy kilka błędów własnych, co nie powinno nam się przytrafić i przegraliśmy. Chwała dziewczynom, że się nie poddały i walczyły do końca – mówił trener zespołu z Bielska-Białej. Po zmianie stron Budowlani poszli za ciosem, wypracowując kilkupunktową przewagę, jednak przy stanie 12:16 bialanki zaczęły odrabiać straty i doprowadziły do tie-breaka. – Jestem bardzo wdzięczny kibicom za to, że nas nie opuścili i pełni wiary zagrzewali do walki. Dawno czegoś takiego, co wydarzyło się po drugiej przerwie technicznej w czwartej partii, nie doświadczyłem. Nasi fani zrobili „kocioł”, który pomógł dziewczynom się odblokować. Wówczas prezentowaliśmy duże fragmenty „własnej” siatkówki – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki szkoleniowiec BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved