Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Ambroziaka: Komentarze zawodników po pierwszym dniu

Memoriał Ambroziaka: Komentarze zawodników po pierwszym dniu

fot. Cezary Makarewicz

- Dla nas jest to ostatni sprawdzian, ostatni dzwonek, bo już za tydzień rusza PlusLiga. Na pewno tutaj mamy okazję się sprawdzić, zobaczyć, jak wygląda nasza forma tydzień przed ligą - mówił po meczu kapitan gdańskiej drużyny, Grzegorz Łomacz.

W pierwszym spotkaniu zmierzyły się ze sobą drużyny akademików. Wkręt-Met AZS Częstochowa ostatecznie uległ drużynie gospodarzy 1:3 i tym samym zagra dziś mecz o piąte miejsce w turnieju. – Dziś niczego się nie spodziewaliśmy. Nie widzieliśmy Politechniki Warszawskiej na żadnym turnieju, nie graliśmy z nimi żadnego meczu. Przyjechaliśmy wygrać, ale się nie udało, byli od nas lepsi. My zagraliśmy słaby mecz – podsumował przyjmujący częstochowian, Miłosz Hebda. To, z kim zagrają podopieczni trenera Kardosa, było jasne dopiero po drugim spotkaniu między Czarnymi Radom a Lotosem Treflem Gdańsk. – Kolejny przeciwnik nie robi nam większej różnicy, ale myślę, że może lepiej byłoby zagrać z Treflem, bo z nim jeszcze nie graliśmy. Chcieliśmy grać dłużej, niestety, nie udało się – stwierdził Hebda tuż przed kolejnym meczem. Ostatecznie dziś częstochowianie zmierzą się z plusligowym beniaminkiem. Przyjmujący zespołu spod Jasnej Góry zdradził też, że jego drużyna podchodzi bardzo poważnie do Memoriału Ambroziaka: – Podchodzimy do tego jak do sprawdzianu przed PlusLigą. Nie spinamy się szczególnie na te mecze, aczkolwiek chcieliśmy powalczyć, wygrać z Warszawą. May nadzieję, że jutro, gdy spotkamy się z Treflem czy Czarnymi, to będą to drużyny w naszym zasięg, i będziemy z nimi rywalizowali, chcemy wygrywać. Już zaczyna się PlusLiga, trzeba jechać i grać o punkty.

Rywalizacja między gospodarzami a podopiecznymi Marka Kardosa nie należała do najłatwiejszych. Mecz wydawał się być bardzo wyrównany i dopiero w końcówce czwartego seta stało się jasne, że to „inżynierowie” zejdą zwycięsko z parkietu. – Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać, bo to pierwszy mecz przed własną publicznością, która odwiedziła nas liczniej niż na meczach sparingowych. Nie wiedzieliśmy, jak zagra AZS Częstochowa. To nasz pierwszy mecz z nimi w tym sezonie. Niestety, wyszliśmy troszeczkę sennie na to spotkanie. Na całe szczęście, udało się wygrać – podsumował libero AZS-u Politechniki Warszawskiej, Michał Potera. Dziś przed akademikami kolejne wyzwanie. Zmierzą się bowiem z drużyną wicemistrzów Polski – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Na kolejny mecz musimy wyjść na pewno bardziej skoncentrowani i agresywnie na nich „naskoczyć”, bardziej niż dziś na drużynę z Częstochowy, bo w pierwszym secie AZS Częstochowa nas „zbił”, bardzo sennie wyszliśmy na to spotkanie. Trzeba to na pewno zmienić – uznał Potera. Libero stwierdził także, że memoriał to ostatni moment, by sprawdzić swoją grę przed rozpoczęciem rywalizacji w PlusLidze. – To już jest tydzień przed PlusLigą, ostatni sprawdzian. Wyniki może nie są tu najistotniejsze, ale chcielibyśmy pokazać się z jak najlepszej strony, grać naszą siatkówkę. Dopracować sprawy techniczne i taktyczne do perfekcji. Dzisiaj to nie wyglądało tak, jak byśmy chcieli, ale będzie coraz lepiej – zapewnił.

Drugie spotkanie w Warszawie padło łupem gości z Gdańska. Niezwykle wyrównana rywalizacja ostatecznie dała im zwycięstwo 3:1 nad beniaminkiem z Radomia. – Dziś była senna atmosfera na tym spotkaniu i długo wchodziliśmy w mecz, na pewno spodziewaliśmy się trudnego spotkania. Niewiele wiedzieliśmy o zespole z Radomia, ponieważ pierwszy raz tak naprawdę mieliśmy z nimi do czynienia. Stąd te problemy na początku – przyznał rozgrywający gdańskiej drużyny. Grzegorz Łomacz zdradził też, że to spokojna gra była kluczem do wczorajszego sukcesu: – Nie było wyraźnego elementu, który dawał nam przewagę w tym meczu. Później zaczęliśmy grać spokojniej, mądrzej, popełnialiśmy mniej błędów niż rywale i dlatego wygraliśmy. Kolejnym przeciwnikiem podopiecznych Radosława Panasa będzie Sir Safety Perugia. Choć kapitan przyznał, że nie zdążył jeszcze pomyśleć o kolejnym starciu, cieszy się, że będzie miał okazję stanąć naprzeciw włoskiego zespołu: – Nie myśleliśmy jeszcze o kolejnym meczu, koncentrowaliśmy się na tym pierwszym spotkaniu, żeby grać tutaj do niedzieli. Na pewno jutro będzie fajny mecz, fajne przeżycie, ponieważ zagramy mecz z drużyną z ligi włoskiej – zakończył Łomacz.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved