Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Magdalena Śliwa: Za dużo było nerwów i błędów

Magdalena Śliwa: Za dużo było nerwów i błędów

fot. archiwum

Inauguracja sezonu ORLEN Ligi na Podbeskidziu za nami. Kibice, którzy liczyli na szybkie 3:0 jednej z drużyn lub na niesamowite akcje, mogą czuć się zawiedzeni. - To były ogromne błędy, gra "bez głowy" - podsumował pierwszy mecz trener Mirosław Zawieracz.

Po pięciosetowym pojedynku wygrał BKS Aluprof Bielsko-Biała, jednak to Beef Master Budowlani Łódź był o krok od zwycięstwa. – Bardzo żałuję, że nie udało nam się wygrać w Bielsku, zwłaszcza że byłyśmy blisko sukcesu. Prowadziłyśmy 2:1, a w tie-breaku, gdzie musiałyśmy gonić Bielsko, potrafiłyśmy się pozbierać, odrobić straty. Niewiele zabrakło do wygranej i tego możemy żałować. Spotkanie jak na pierwszy mecz ligowy było bardzo nerwowe, z jednej i z drugiej strony było sporo błędów. Musimy nad tymi nerwami zacząć panować – ocenia spotkanie kapitan Beef Master Budowlanych Łódź, Magdalena Śliwa. Słowa swojej rywalki popiera Małgorzata Lis, która mimo że cieszy się z udanej inauguracji sezonu, nie ukrywa, że bielska drużyna była blisko porażki. – Cieszymy się z wygranej na inaugurację sezonu. Nam z kolei niewiele brakło, żeby ten mecz przegrać. Rzeczywiście było za dużo złych emocji, błędów. Myślę, że przyczyną tego jest pierwszy mecz po tak długiej przerwie. Mimo wszystko bardzo się cieszymy, że wywalczyłyśmy zwycięstwo – stwierdziła kapitan BKS Aluprofu.

Trener Mirosław Zawieracz studzi jednak głowy swoich podopiecznych. – Małgorzata powiedziała, że cieszy się z inauguracji. Nie powinna tak mówić, nie powinna się cieszyć, ponieważ przez całe pięć setów walczyliśmy ze sobą. Podejrzewam, że połowa dziewczyn z nerwów nawet nie wiedziała, jak się nazywa. Było zbyt nerwowo, „bez głowy”, wszystko zagotowane jak na święta Bożego Narodzenia. Chwała za to, że po trzecim secie, kiedy przegrywałyśmy 1:2, nie mieliśmy już nic do stracenia i było 16:12 w czwartej partii. Dziewczyny w końcu odpuściły nerwowo. Długie fragmenty naszej siatkówki, czyli to, co mieliśmy grać, zagrały. W przekroju całego meczu szkoda trzeciego seta, gdzie prowadziliśmy 23:21 i skończyliśmy go od tego stanu czterema błędami własnymi – podsumował bielski szkoleniowiec. Z kolei trener Adam Grabowski docenił trud obu drużyn, chociaż specjalnie rozmowny nie był. – Dziękuję mojemu zespołowi za walkę, a drużynie z Bielska gratuluję wygranej – to wszystko, co miał kibicom i dziennikarzom do powiedzenia po ponad dwugodzinnym spotkaniu trener łodzianek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved