Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Aneta Duda: To historyczna chwila dla Krosna

Aneta Duda: To historyczna chwila dla Krosna

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

W swoim debiucie na parkietach I ligi kobiet PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno pokonał drużynę z Mysłowic 3:1. - Mamy dobry, wyrównany skład i może to właśnie pozwoliło nam dzisiaj przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść - przyznała Aneta Duda.

W swoim pierwszym pojedynku na pierwszoligowych parkietach udało wam się pokonać drużynę z Mysłowic 3:1. Trzeba przyznać, że był to wymarzony debiut.

Aneta Duda:Ja osobiście mam za sobą jakieś występy na pierwszoligowych parkietach, ale jeśli chodzi o zespół, to zdecydowanie tak. Jesteśmy bardzo zdziwione i zadowolone, że przyszło tak dużo ludzi. Jak jednak wspomniał na początku prezes – jest to historyczna chwila dla Krosna. Zespół ten po raz pierwszy występuje w pierwszej lidze. Ciężko odpowiadać tak zaraz po meczu, bo jednak dalej czuję te emocje.

W przedsezonowych konfrontacjach miałyście okazje dwukrotnie zmierzyć się z waszymi dzisiejszymi rywalkami – bilans: jedno zwycięstwo, jedna porażka. Co twoim zdaniem sprawiło, że dzisiejszy mecz padł waszym łupem?



Jesteśmy jeszcze w dalszym ciągu zbieraniną dziewczyn z różnych klubów – bowiem skład się mocno zmienił – mimo to udało nam się stworzyć bardzo fajną atmosferę i zbudować niesamowity zespół. Myślę, że to tutaj mogło dzisiaj zaprocentować. Należy pamiętać, że tak naprawdę zespół z Mysłowic jest dużo bardziej doświadczonym zespołem, jest tam wiele ogranych dziewczyn. U nas większość zawodniczek gra dopiero pierwszy raz w tej klasie rozgrywkowej. Mamy dobry, wyrównany skład i może to właśnie pozwoliło nam dzisiaj przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

Nie należy osądzać zwycięzcy, jednak prawda jest taka, że była dzisiaj szansa, żeby wygrać w trzech setach. Szkoda tego drugiego seta przegranego na przewagi?

Szkoda, ale w końcówce tego seta troszeczkę wdarło się rozluźnienie w nasze szeregi. Tu się właśnie pokazała przewaga dziewczyn pod względem doświadczenia, ogrania. Są one jednak troszeczkę starszymi wyjadaczkami. Nam niestety zabrakło może trochę zimnej głowy, może trochę poniosły nas nerwy. A może za bardzo chciałyśmy już wygrać (śmiech).

Pierwszy pojedynek i pierwsza wygrana. Myślami pewnie jesteście już jednak nieco przy kolejnym spotkaniu. Myślisz, że w Krakowie też jest szansa na jakąś zdobycz punktową?

Jasne, że tak. Ja uważam, że jest bardzo duża szansa i nawet nie jedziemy tam z innym nastawieniem. Logiczne, że to jest różnie. Raz jest dobrze, raz jest gorzej, ale zawsze jedziemy po zwycięstwo i zawsze dajemy z siebie wszystko. Co z tego wyjdzie? To jest sport, więc zobaczymy, jak to będzie.

Trener Soja prowadzący zespół z Torunia w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że w tym sezonie ciężko wskazać faworyta I ligi kobiet. Masz już doświadczenie w tej klasie rozgrywkowej. Możesz się z tym zgodzić?

Uważam, że w siatkówce kobiet może się wszystko zdarzyć i ciężko cokolwiek przewidzieć. Czy ciężko wskazać faworyta? Myślę, że jest sporo w tym racji. Dla mnie są takie cztery wyrównane zespoły. Nie będę mówić które, bo to liga zweryfikuje. Jest kilka zespołów na bardzo fajnym poziomie. My mamy za cel w tym sezonie zakończyć go na bezpiecznej pozycji, utrzymać się w pierwszej lidze. Damy z siebie wszystko i mam ogromną nadzieję, że ten cel uda się zrealizować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved