Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Udana inauguracja dla BKS-u

ORLEN Liga: Udana inauguracja dla BKS-u

fot. orlenliga.pl

Od zwycięstwa zmagania w tegorocznej ORLEN Lidze rozpoczęły siatkarki Aluprofu BKS-u Bielsko-Biała, które pokonały drużynę z Łodzi. Kibice na inaugurację rozgrywek byli świadkami zaciętego, pięciosetowego boju.

Dwa błędy łodzianek i to BKS Aluprof Bielsko-Biała bardzo szybko wyszedł na prowadzenie. Po kontrze Heleny Horki miejscowe prowadziły trzema oczkami, a po kontrze Małgorzaty Lis przy stanie 4:0 o pierwszy czas dla zespołu poprosił Adam Grabowski. Po wznowieniu gry pierwszy punkt dla Budowlanych zdobyła Olga Trach, ale bialanki wciąż utrzymywały wypracowaną przewagę. Po bloku Aleksandry Sikorskiej na Monice Czypiruk-Solarewicz łodzianki zbliżyły się na 4:6, ale po kontrach Horki i Danijeli Nikić siatkarki z Podbeskidzia schodziły na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:4. Podopieczne Mirosława Zawieracza konsekwentnie kierowały zagrywkę w kierunku Kanadyjki Tabi Love, co dało gospodyniom sześciopunktową przewagę (10:4). Kiedy w polu serwisowym pojawiła się Dorota Ściurka, łodzianki zbliżyły się na 9:12, a trener Zawieracz poprosił o czas. Po bloku Love na Heike Beier Budowlani tracili do rywalek już tylko dwa oczka (11:13), jednak na drugiej przerwie technicznej bialanki prowadziły 16:12. Kiedy Natalia Nuszel zmieniła Tabi Love, miejscowe przyspieszyły tempo, odskakując po kontrze Nikić na 19:13, a po asie serwisowym Doroty Wilk na 23:15. Siatkarki z Łodzi próbowały zaskoczyć libero BKS-u Mariolę Wójtowicz zagrywką, jednak ta dobrze radziła sobie z przyjęciem, a po jednej z kontr Helena Horka ustaliła wynik seta na 25:18.

Po zmianie stron oba zespoły szły punkt za punkt, popełniając jednak błędy. Bialanki prowadziły już 3:2, ale po kontrataku Love to przyjezdne wyszły na 6:3 i o pierwszy czas dla drużyny miejscowych poprosił Mirosław Zawieracz. Niemoc BKS-u przełamała Horka. Marta Szymańska zmniejszyła straty do stanu 5:6, a po chwili był już remis 6:6. Na przerwie technicznej było 8:6 dla podopiecznych Adama Grabowskiego, ale i tym razem BKS zdołał odrobić straty (8:8). Żadna z ekip nie potrafiła wypracować znacznej przewagi, dopiero coraz skuteczniej grająca Ściurka wykorzystała atak z lewego skrzydła i Beef Master Budowlani Łódź prowadzili 16:14, jednak po bloku Aleksandry Trojan był remis 16:16. Po kontrze Noris Cabrery zespół gości ponownie miał dwa oczka więcej. Kiedy Trach zatrzymała na siatce Horkę, błyskawicznie zareagował trener Zawieracz, prosząc o kolejną przerwę w meczu (16:19), ale po chwili łodzianki prowadziły 20:16. Gospodynie dwukrotnie zbliżyły się na dwa oczka (18:20, 20:22), ale losy partii rozstrzygnęły się w końcówce. Przy stanie 20:23 błąd w ataku popełniła Czypiruk-Solarewicz, a w kolejnej akcji wyczyn koleżanki powtórzyła Horka i w efekcie Budowlani remisowali w meczu 1:1.

Po 10-minutowej przerwie Love dała przyjezdnym prowadzenie, ale po kontrze Beier BKS miał jednopunktową przewagę 3:2. Kiedy przy Rychlińskiego było 5:2, o rozmowę z podopiecznymi poprosił Adam Grabowski. Po chwili atakowała Ściurka, zmniejszając straty łodzianek do stanu 4:5, a gdy punktowym blokiem popisała się Sikorska, było już 7:6 dla Budowlanych. Po asie serwisowym Czypiruk-Solarewicz na prowadzeniu były bialanki (9:8), ale gdy w szeregach drużyny Mirosława Zawieracza wdarło się rozluźnienie, inicjatywę na boisku ponownie przejęły siatkarki z Łodzi. Marta Szymańska coraz częściej w ataku zaczęła wykorzystywać Niemkę Heike Beier, co szybko zaczęło przynosić efekty (12:10). Przyjezdne zdołały zniwelować straty (12:12), ale na drugą przerwę techniczną bialanki schodziły z dwupunktową zaliczką. Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazała się Ściurka (18:18), przejmując ciężar gry w ataku. Po drugiej stronie siatki asa serwisowego zdobyła Wilk (20:18), co zmusiło trenera Grabowskiego do krótkiej rozmowy ze swoimi podopiecznymi. Po wznowieniu gry Beier podwyższyła prowadzenie na 21:18. Nadzieję w szeregach łodzianek na uratowanie seta dała jeszcze Ściurka (20:21). Rękę podały same bialanki, które po błędzie Czypiruk-Solarewicz pozwoliły rywalkom wyrównać straty (23:23). Decydujące dwa punkty zdobyła Sikorska (25:23), dzięki której Beef Master Budowlani mieli zagwarantowany w meczu przynajmniej jeden punkt.



Czwarta partia pomyślnie rozpoczęła się dla gospodyń, które wyszły na 5:3. Podopieczne Adama Grabowskiego zmusiły rywalki do błędów i po chwili było 5:5, a po kolejnej kontrze Ściurki – 7:5 dla Budowlanych. Na pierwszej przerwie technicznej przyjezdne miały już trzy oczka zaliczki po asie serwisowym Love na Natalii Strózik. BKS miał problemy ze skończeniem pierwszego ataku, co z zimną krwią wykorzystywały siatkarki z Łodzi. Po serii błędów bialanek Budowlani prowadzili 13:8. Podopieczne trenera Zawieracza próbowały gonić rywalki, jednak klasą samą dla siebie była Ściurka, która wciąż skutecznie atakowała. Zmienić obraz gry starały się Strózik i Beier i gdy przewaga gości stopniała do dwóch oczek, o czas poprosił Adam Grabowski (14:15). Chwilę później na boisku pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz i na tablicy wyników był remis 17:17. Przy stanie 19:18 szansę na dwa punkty przewagi miała Love, ale Kanadyjka została zablokowana, a po kontrze Strózik BKS prowadził 20:19. W kolejnej akcji punkt z zagrywki zdobyła Beier, a po ataku Lis było 22:19. W końcówce bialanki poszły za ciosem, wygrały 25:22.

Tie-breaka otworzyły siatkarki z Podbeskidzia, utrzymując jednopunktową przewagę. Inicjatywę bialanek miała szansę przełamać Ściurka, ale skrzydłowa Budowlanych została zablokowana przez Nikić. Po drugiej stronie siatki liderką zespołu była Horka, wyprowadzając zespół BKS-u na 5:2, a gdy kolejny błąd popełniła Love, przy Rychlińskiego było 6:2. Przy zmianie stron było 8:4 dla ekipy trenera Zawieracza, która kontrolowała wydarzenia na boisku (10:5). Obraz gry starała się zmienić Love, a po asie serwisowym Magdaleny Śliwy było już tylko 7:10. Gdy ze środka uderzyła Sikorska, Budowlani tracili tylko oczko (9:10), a szkoleniowiec BKS-u próbował mobilizować swoje podopieczne. Kiedy wydawało się, że remis jest tylko kwestią czasu, zdaniem sędziów błąd rozegrania popełniła Śliwa, a po kontrze Beier było 12:9. W końcówce podopieczne Adama Grabowskiego zdołały wyrównać. Zabrakło im jednak sił, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Beef Master Budowlani Łódź 3:2
(25:18, 20:25, 23:25, 25:22, 17:15)

Składy drużyn:
Aluprof: Nikić (7), Horka (25), Lis (13), Czypiruk-Solarewicz (3), Szymańska (6), Beier (18), Wojtowicz (libero) oraz Trojan (3), Strózik (7), Wilk (1) i Ciaszkiewicz-Lach (3)
Budowlani: Cabajewska, Kwiatkowska (4), Trach (11), Love (26), Ściurka (20), Sikorska (6), Durajczyk (libero) oraz Śliwa (3), Nuszel i Cabrera (5)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved