Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Chemik Police – beniaminek na medal?

Chemik Police – beniaminek na medal?

fot. archiwum

Cykl prezentacji zespołów, które w sezonie 2013/2014 będą walczyły o jak najwyższą pozycję w rozgrywkach ORLEN Ligi, kończymy tekstem o beniaminku. Chemik Police dopiero co awansował, ale już ma aspiracje do tego, aby zawiesić na swoich szyjach medale.

Chemik Police będzie nowym zespołem w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale trzeba powiedzieć, że siatkarskie salony nie są czymś zupełnie obcym w tym podszczecińskim miasteczku. Klub został założony w 1988 roku, ale największe triumfy świecił na początku lat 90. Zespół znany wówczas także jako Komfort Police dwukrotnie zdobył mistrzostwo Polski (1994 i 1995), a w 1996 roku zakończył sezon z brązowym medalem. W latach 1993, 1994 i 1995 policzanki triumfowały także w rozgrywkach o Puchar Polski. Policki zespół odnosił także sukcesy na arenie europejskiej. W sezonie 1993/1994 reprezentował on nasz kraj w Pucharze Zdobywców Pucharów i dotarł aż do turnieju finałowego, który był rozgrywany w Anconie. W półfinale podopieczne trenera Tadeusza Chojnackiego zacięcie walczyły z gospodyniami, ale uległy im w stosunku 1:3. Szybko jednak zapomniały o tamtej porażce i w meczu o brązowy medal nie dały większych szans Schweriner SC, wygrywając 3:0. W kolejnym sezonie zespół wystartował w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych i odpadł w ćwierćfinale z późniejszym triumfatorem, Urałoczką Jekaterinburg. W tamtych czasach w Policach grały takie siatkarki, jak: Magdalena Śliwa, Małgorzata Niemczyk, Agata Krzysztofek (dawniej Żebro) czy Izabela Rutkowska. Szczególnie zapadł mi w pamięć rok 1994. Zdobyłyśmy wtedy wszystko, co było do zdobycia w Polsce i jako jedna z pierwszych w historii polskich drużyn walczyłyśmy z powodzeniem w europejskich rozgrywkach klubowych. Bardzo ciepło wspominam niepowtarzalną atmosferę stworzoną przez polickich kibiców. Jeździli za nami po Polsce i Europie, a nie było to takie proste jak obecnie. Niektórzy z nich po 20 latach znowu zasiadają na trybunach polickiej hali… tak, jakby czas się zatrzymał… – wspomina minione czasy kapitan tamtej drużyny, Agata Żebro-Krzysztofek.

Do 1998 roku Police miały swojego przedstawiciela w żeńskiej ekstraklasie, ale później Zakłady Chemiczne Police zdecydowały się zmniejszyć zaangażowanie finansowe. Chemik Police przez ostatnie kilkanaście lat grał w niższych klasach rozgrywkowych, najpierw w II lidze, a potem w I. Kiedy Zakłady Chemiczne Police weszły w skład ogólnopolskiej Grupy Azoty, postanowiono na nowo przywrócić blask żeńskiej siatkówce w tym mieście. Ambitne plany pojawiły się już w sezonie 2011/2012, kiedy to ponownie głównym sponsorem zostały Zakłady Chemiczne Police. Na stanowisku prezesa zasiadł Adam Kulbiej i zbudowano skład, który miał walczyć o awans. W walce o finał fazy play-off, po zaciętym pięciomeczowym boju lepszy okazał się jednak zespół z Murowanej Gośliny. Można powiedzieć jednak, że co się odwlecze, to nie uciecze. W kolejnym sezonie postanowiono zbudować skład, który upragniony już od kilku lat awans do elity zagwarantuje. W tym celu zatrudniono m.in. trenera Mariusza Wiktorowicza i sprowadzono takie zawodniczki, jak: Izabela Kowalińska, Joanna Mirek, Lucie Muhlsteinova, Katarzyna Mróz, Aleksandra Krzos, Izabela Śliwa, Dominika Sobolska czy Veronika Hudima. Skutek był taki, że pomimo czterech porażek w fazie zasadniczej zespół przez fazę play-off przeszedł jak burza, pokonując kolejno Budowlanych Toruń, AZS UE Kraków i w finale Jedynkę Aleksandrów Łódzki. Warto też wspomnieć o tym, że już na początku tego sezonu doszło do kolejnej zmiany na stanowisku prezesa. Adama Kulbieja zastąpiła dotychczasowa wiceprezes, Joanna Żurowska.

Świętowanie awansu nie trwało jednak długo. Rozpoczęto pracę nad składem drużyny, która będzie rywalizowała na parkietach ORLEN Ligi, dopięto także formalności związane z otwarciem nowej hali. W efekcie tych działań udało się zatrzymać czołowe zawodniczki z minionego sezonu, jak: Mróz, Mirek, Kowalińska, Raczyńska, Krzos, Muhlsteinova czy Sobolska, oraz trenera Mariusza Wiktorowicza. Dokonano także nowych zakupów, i to nie byle jakich. Na rozegraniu partnerką Lucie Muhlsteinovej będzie reprezentantka Serbii Maja Ognjenović. Jej rodaczka Ana Bjelica będzie wraz z Izabelą Kowalińską występowała na ataku. Za przyjęcie zagrywki obok Joany Mirek i Justyny Raczyńskiej odpowiedzialne będą jedne z najsłynniejszych polskich siatkarek, Anna Werblińska i Małgorzata Glinka Mogentale, która wraca na polskie parkiety po kilkunastoletniej przerwie, sprowadzono także młodziutką Annę Grejman. Ciekawie na pewno zapowiada się rywalizacja na środku siatki, bowiem obok Katarzyny Mróz i Dominiki Sobolskiej do drużyny sprowadzono Agnieszkę Bednarek-Kaszę i Katarzynę Gajgał-Anioł. Trener Mariusz Wiktorowicz nie musi się martwić także o pozycję libero. Odeszła wprawdzie Izabela Śliwa, ale w jej miejsce sprowadzono Agatę Sawicką. – Chemik jest beniaminkiem, a przyszły do nas zawodniczki, które grały w bardzo dobrych klubach i niekoniecznie miały przekonanie, zaufanie do klubu, który dopiero się odbudowuje po latach. Nie było to łatwe, ale przekonaliśmy dziewczyny i myślę, że w tej chwili one są z tego zadowolone – mówiła w rozmowie ze Strefą Siatkówki prezes Joanna Żurowska. Nowe osobistości pojawiły się także w sztabie szkoleniowym, który został rozbudowany. Asystentem Mariusza Wiktorowicza został Michał Masek, który będzie również odpowiadał za przygotowanie fizyczne, w sztabie jest także Marcin Szendzielarz. Statystykiem będzie Jakub Krebok, a dotychczasowemu fizjoterapeucie Rafałowi Antczakowi pomagał będzie Antionio Tome del Olmo. W Policach zbudowano bardzo silny zespół, który pomimo iż jest beniaminkiem, ma duże szanse, aby włączyć się do gry o mistrzostwo Polski i na pewno można go stawiać w roli faworyta.  – My cały czas mówimy o tym, że będziemy walczyć o miejsca medalowe, które zagwarantują nam udział w Lidze Mistrzyń. Jak na beniaminka, jest to bardzo ambitny cel – przyznała prezes Żurowska. – Mamy mocny zespół, budujemy już chemię w drużynie, tak zwany team spirit. Dziewczyny się znają, trzon zespołu jest z ubiegłego roku. Te, które przyszły, też się znają, bo grały ze sobą razem. Mi jest też tak samo łatwo, bo wszystkie je znam, pracowałem z nimi w Bielsku-Białej – mówił z o dokonanych transferach trener Mariusz Wiktorowicz.



Przygotowania policzanki rozpoczęły 5 sierpnia, ale dopiero na przełomie sierpnia i września rozpoczęły one gry kontrolne. Na początek Chemik w Sulechowie zmierzył się dwukrotnie z reprezentacją Białorusi. W obu, w stosunku 3:1, lepsze okazały się, będące tuż przed mistrzostwami Europy, Białorusinki. Po raz pierwszy kibice mieli okazję zobaczyć zespół w Policach podczas pokazowego meczu z… ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, ale w kolejnych dniach podopieczne trenera Wiktorowicza grały już na poważnie, z zespołami z Drezna i Bielska-Białej. Oba mecze wygrały odpowiednio 3:1 i 3:2, wygrywając tym samym cały turniej towarzyski. W miniony weekend KPS Chemik Police po raz ostatni przed początkiem rozgrywek mógł sprawdzić swoją formę podczas turnieju w Szamotułach, gdzie wygrał 3:0 z Atomem Treflem Sopot i przegrał 0:3 z zespołem z Dąbrowy Górniczej i 1:3 z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała. – Na pewno nie gramy jeszcze tak, jak byśmy chciały. Wiadomo, że był to dopiero turniej towarzyski, więc tak też to trzeba oceniać. Na pewno wyciągniemy wnioski z tych spotkań i będziemy na treningach poprawiać te elementy, które są do poprawienia – mówiła po tych zawodach Dominika Sobolska.

Pierwszy ligowy mecz policzanki rozegrają już w najbliższą sobotę. W hicie kolejki ich rywalkami będą zawodniczki z Sopotu, a swoją obecność zapowiedział już nawet trener Piotr Makowski. – Życzę dziewczynom reprezentującym dzisiaj barwy Chemika Police powtórzenia naszych sukcesów i wielu niezapomnianych wrażeń, które pozostają w sercu na długo – mówi Agata Żebro-Krzysztofek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved