Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Kto za Anastasiego? Wielkiego wyboru na razie nie ma

Kto za Anastasiego? Wielkiego wyboru na razie nie ma

fot. Joanna Skólimowska

Nie milkną dyskusje, kto powinien zastąpić Andreę Anastasiego na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski, jeśli Włoch zostanie zwolniony przez PZPS. Alekno i McCutcheon nie palą się do pracy w Polsce, więc kto? Castellani? Kowal? Czy może Javier Weber?

– Jest za wcześnie na jakiekolwiek spekulacje. Najpierw musimy się spotkać z Andreą Anastasim, wysłuchać, co ma do powiedzenia, i podjąć decyzję w jego sprawie. Dopiero później będziemy mogli przystąpić do poważnych i oficjalnych rozmów z jego ewentualnymi następcami – twierdzi na łamach Przeglądu Sportowego wiceprezes PZPS-u Artur Popko. W spekulacjach nie ustają natomiast dziennikarze i kibice.

Pierwszymi nazwiskami, jakie pojawiły się na trenerskiej karuzeli, były nazwiska Władimira Alekny i Hugh McCutcheona. Białorusin z francuskim paszportem, który poprowadził Rosjan do olimpijskiego złota, twierdzi jednak, że nie jest zainteresowany posadą w Polsce. – To byłoby nieeleganckie, gdybym brał urlop w reprezentacji Rosji, żeby prowadzić w tym czasie reprezentację Polski – powiedział szkoleniowiec Zenitu Kazań w rozmowie z serwisem polsatsport.pl i dodał, że nikt nie kontaktował się z nim w sprawie pracy z biało-czerwonymi. Pracą z Polakami nie jest zainteresowany Hugh McCutcheon. Nowozelandczyk, który w 2008 roku poprowadził do mistrzostwa olimpijskiego siatkarzy USA, a cztery lata później do wicemistrzostwa siatkarki tego kraju, pracuje na uniwersytecie w Stanach Zjednoczonych. – Hugh właśnie finalizuje rozmowy z zespołem uniwersyteckim. Zamierza podpisać umowę do 2018 roku i nie jest zainteresowany pracą z żadną reprezentacją – informuje menedżer McCutcheona Andrzej Grzyb.

Na giełdzie trenerskiej padają kolejne nazwiska, a działacze zaczęli zastanawiać się nawet nad polską opcją, której jeszcze do niedawna nie brali w ogóle pod uwagę. Z każdym dniem zdają się rosnąć szanse Andrzeja Kowala, który dwukrotnie poprowadził Asseco Resovię do mistrzostwa Polski. – Nikt ze związku nie kontaktował się ze mną. Nie wiem nic na temat mojej pracy z reprezentacją – mówi nam Kowal. Pytany, czy przyjąłby ofertę, odpowiada: – Nie każdy dostaje taką szansę. Podjąłbym rękawicę – deklaruje. W jednej z koncepcji Kowal miałby być pierwszym trenerem, w innej asystentem Włocha Silvano Prandiego lub poprzedniego trenera Asseco Resovii Ljubomira Travicy.Nikt nie złożył mi oferty, ale na pewno bym się nad nią zastanowił – mówi nam Travica.



O możliwość pracy z Polakami dziennikarze Przeglądu Sportowego spytali także Daniela Castellaniego, który poprowadził biało-czerwonych do mistrzostwa Europy 2009. – Nie dam się wciągnąć w żadne spekulacje. Mam szacunek dla Andrei, to mój dobry kolega i wciąż jest jeszcze trenerem Polaków – powiedział Argentyńczyk. – Daniel jest związany kontraktem z Fenerbahce i nie sądzę, by władze klubu zgodziły się na jego pracę z Polakami. Nie dostał przecież zgody na prowadzenie reprezentacji Turcji – mówi dyrektor stambulskiego klubu Dariusz Stanicki.

Anastasi wciąż nie został zwolniony i dopóki to się nie stanie, żaden poważny trener oficjalnie nie zadeklaruje chęci pracy z Polakami. Nie należy więc oczekiwać podobnej deklaracji ze strony Javiera Webera, który od 2009 roku jest selekcjonerem albicelestes, a w tym sezonie poprowadzi w rosyjskiej Superlidze Dynamo Krasnodar.

Więcej w środowym Przeglądzie Sportowym

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved