Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Józef Biegaj: Zachęcam do wspierania sportu

Józef Biegaj: Zachęcam do wspierania sportu

fot. archiwum

Coraz więcej firm decyduje się sponsorować sport. - Na pewno społeczna odpowiedzialność biznesu i zdecydowanie obowiązek oraz chęć promowania marki - mówi o przyczynach wspierania klubu z Wrocławia przez firmę Impel jej wiceprezes Józef Biegaj.

Józef Biegaj jest wiceprezesem zarządu Impel S.A. i przewodniczącym rady nadzorczej Impel Volleyball S.A.

Współpraca wrocławskiego klubu siatkarskiego i firmy Impel to przykład wieloletniego partnerstwa. Wróćmy może jednak do początków. Jakie były powody, że państwa firma zdecydowała się zainwestować w siatkówkę? Odpowiedzialność społeczna biznesu czy chęć promocji marki?

Józef Biegaj: – Ja już tak trochę jak mantrę to powtarzam, że faktycznie to są dwa główne powody. Na pewno społeczna odpowiedzialność biznesu i zdecydowanie obowiązek oraz chęć promowania marki. Początkowo wyglądało to może trochę nieśmiało, później w momencie przejęcia sponsorowania głównego zespołu ekstraklasowego uznaliśmy, że to jest wystarczająco dobry kierunek, żeby promować markę. Był taki jeden moment w historii niedawnej, że społeczna odpowiedzialność biznesu odegrała większą rolę niż chęć promowania marki. Było to, kiedy przejęliśmy spółkę sportową jako Impel, czyli trzy lata temu. Mieliśmy świadomość, że gdybyśmy przestali sponsorować zespół, to byłby on wystawiony do licytacji i mogłoby to skończyć się źle. Wtedy nie znalazł się nikt, kto by się chciał zająć klubem. My uznaliśmy, że jest to zbyt duże ryzyko, że ten klub przepadnie. Proporcje wspomnianych na wstępie czynników się mieszają. Myślę, że tutaj nabiera wartości promowanie marki. Społeczna odpowiedzialność biznesu u nas zawsze była i nas to cieszy, że możemy pomagać w czymś, co jest istotne. Myślę, że tutaj nie ma się czym chwalić, bo to jest zupełnie naturalne. Każdy człowiek ma chęć pomagać, jeśli tylko ma takie możliwości. Młodziczki, kadetki, seniorki – wiedzieliśmy, że cały inwestowany pieniądz realizował czystą formę sportu, coś bardzo cennego z punktu widzenia jednostki, jak i społeczeństwa.



Przed poprzednim sezonem można powiedzieć, że ta współpraca przeszła na inny poziom. Zespół zmienił nazwę – ubyło słowo Gwardia. Nie obawialiście się tak śmiałej decyzji? W końcu dla wielu osób Gwardia to wspaniała i bogata historia.

Obawialiśmy się. Myślę jednak, że zrobiliśmy to profesjonalnie. Najpierw odbyły się rozmowy z zarządem klubu Gwardia, z panem prezesem Stefanem Fiedorowem. Argumentowaliśmy to rzeczowo. To nie była próba zmiany związana z tym, że mieliśmy wątpliwości co do jakości marki Gwardii. Po prostu takie są prawa, że jeśli za tym stoi promowanie marki, to zależy nam na promocji naszej firmy.

Wiele firm decyduje się na sponsorowanie sportu. Wasz wybór padł na zespół ORLEN Ligi. Czy te rozgrywki są pana zdaniem dobrym miejscem pod względem potencjału reklamowego i możliwości budowy marki?

Są sporty, które w większym nieco stopniu docierają do społeczeństwa. Takie rankingi oglądalności i ilości czasu antenowego, jakie poszczególne dyscypliny zajmują, pokazują, że siatkówka jest na czwartym, piątym miejscu. To się trochę zmienia w zależności od tego, jaki to jest okres oraz ile w tym czasie jest innych wydarzeń i jakie to wydarzenia. Ostatnio piłka ręczna wyprzedziła nas nieco. Myślę, że w skali naszych potrzeb i naszego budżetu, jaki przeznaczamy na ten cel, jest to dobry sposób. Efekt jest dobry. Myślę, że ten efekt będzie rósł, bo zainteresowanie grami zespołowymi, w tym siatkówką żeńską, rośnie. Widzimy systematyczny wzrost, co utwierdza nas w przekonaniu, że to był dobry kierunek.

Inwestowanie w sport wielu osobom kojarzy się z bardzo zyskowną działalnością. Może pan chyba przyznać, że analizując rachunek zysków i strat, ciężko mówić o korzyściach ekonomicznych? Nieco inaczej może być w przypadku budowy marki i wizerunku.

To jest coś, czego nie da się zmierzyć. Taka ocena zawsze polega na wrażeniach i odczuciach. W krajach wysoko rozwiniętych prowadzone są badania, które pozwalają zbadać efekt promowania marki, efekt marketingowy, zaangażowanie się w reklamę w sporcie. W ten sposób oblicza się tam, że na przykład jeden dolar zaangażowany w budowę marki odbija się pięcioma czy dwoma dolarami dodatkowego obrotu. U nas nie sposób to zmierzyć. Ja uważam, że polski sport jest na takim etapie, że ciężko póki co znaleźć firmę, która by zarabiała na jego promocji. Mówię to na bazie rozmów z innymi klubami sportowymi – choćby z panem Cupiałem, który od wielu lat inwestuje w Wisłę Kraków. To są duże kwoty. Być może warto pokusić się o zmierzenie tego jaki efekt daje promowanie marki w środowisku. Sprawdzić, jak to odbija się w budowaniu relacji z biznesem, bo niewątpliwie tak jest. Mogłoby się okazać, że takie szczegółowe, wielowątkowe zmierzenie może pokazać, że w efekcie końcowym firma osiąga lepszy wynik, niż gdyby nie inwestowała sport. Moim zdaniem, gdybyśmy na to spojrzeli w ten sposób, to moglibyśmy faktycznie znaleźć kilka firm, które w ten sposób na tym korzystają.

Na dzisiejszej prezentacji było wiele o dywersyfikacji działań firmy Impel. Nowe branże, nowe biznesy. Czy w zakresie sponsorowania sportu też planujecie państwo kiedyś rozszerzyć „działalność” i zainwestować w inne zespoły lub dyscypliny?

Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie konkretnie. Choćby na zasadzie tego powiedzenia – „nigdy nie mów nigdy”. To będzie zawsze zależało od tego, w jaki sposób będziemy się rozwijać i jakie znaczenie będzie miało szukanie dodatkowego sposobu na promowanie naszych działań biznesowych. Może tak być, nie wykluczam. Może uznamy, że nasz biznes osiągnął taki poziom wyników, że możemy się pokusić o te dziedziny sportu, które mają dużo większą oglądalność.

Na zakończenie chciałbym zapytać, jeśli dzisiaj przyszedłby do pana znajomy biznesmen z pytaniem, czy warto inwestować w sport, co by mu pan odpowiedział?

Po pierwsze to, co powiedziałem wcześniej, czyli musiałby spróbować zmierzyć ewentualne efekty w stosunku do swoich oczekiwań. Oczekiwania mogą być różne, ktoś, kto kieruje się ambicją lub pasją, nie patrzy na wyniki ekonomiczne i dla niego opłaca się to z innych powodów. Jeśli ktoś patrzy tylko na rynek ekonomiczny, przypuśćmy w przypadku producentów produktów FMCG (produkty szybko rotujące), jest o wiele łatwiej zmierzyć, jak wpłynie na sprzedaż i zyskowność promowanie się przez sport. Na pewno zachęcam do wspierania sportu, bo jakikolwiek by nie był biznes, zawsze promowanie się i budowanie marki przez sport jest dobre. Z drugiej strony w ten sposób naprawdę realizuje się element społecznej odpowiedzialności biznesu. Dzisiaj na świecie coraz szerzej mówi się o tym, że trzeba dawać i dzielić się korzyściami z otoczeniem, w którym się pracuje. To wpływa na pojawienie się wielu szans, których nie sposób jest zmierzyć wcześniej jakimiś twardymi narzędziami. Sam fakt inwestowania w to, co daje coś społeczeństwu, powoduje, że w otoczeniu biznesowym pojawią się wydarzenia, które sprzyjają sprzedaży i budowaniu marki. Patrząc na to, jaką rolę odgrywa sport w życiu społeczeństwa, widać, że ta rola rośnie, co jest niesamowite. Jest coraz więcej ludzi, firm, które realizują swoje pasje poprzez angażowanie się w sport. Widać, że to jest coś, co realizuje naturalne potrzeby człowieka.

Rozmawiał: Sebastian Solecki (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved