Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Chcemy wygrywać wszystko, co się da

Fabian Drzyzga: Chcemy wygrywać wszystko, co się da

fot. Joanna Skólimowska

- Musimy się koncentrować na tym, by nasza gra była coraz lepsza i żebyśmy nie tracili punktów na początku, i na każdym froncie zachodzili jak najwyżej. I nie chodzi tu o miejsca drugie, trzecie - mówi rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów, Fabian Drzyzga.

Jak wrażenia po przyjeździe do Rzeszowa? Cieszy się pan, że jest już w nowym zespole?

Fabian Drzyzga:Tak naprawdę z każdym dniem na kadrze chciałem tu jak najszybciej przyjechać, bo każdy zna historię braku grania. Sześć miesięcy samego trenowania to, delikatnie mówiąc, za długo. Gdy przyjechałem do Rzeszowa, wstąpiła we mnie nowa energia, nowa świeżość i cieszę się, że mogłem już dołączyć do drużyny i zacząć przygotowania do tego długiego i na pewno trudnego sezonu. Treningi w reprezentacji na pewno dużo dają, ale jak sam pan mówi, brakło grania. Kibice nawet żartowali, że Fabian Drzyzga to reprezentant, który gra w meczach ze Słowacją (dwa występy na MŚ i ME).

Uważa pan zatem ten okres za stracony czy raczej ocenia go pozytywnie? W końcu mógł pan trenować z większością najlepszych zawodników w Polsce.



Przez pierwszy okres Ligi Światowej nadzieja na granie była większa, oczywiście w mojej głowie. Później z każdym tygodniem, z każdym treningiem człowiek dawał z siebie maksa, a nie dostawał żadnych szans. Nawet na dwie, trzy piłki, nawet przy stanie 20:12. Na pewno nie był to jednak czas zmarnowany. Same treningi z takimi zawodnikami jak Bartek Kurek czy Michał Winiarski zawsze coś dają zawodnikowi. Ale to, że nie grałem w meczach o stawkę, odbiło się na mojej psychice, pewności siebie.

Ma pan żal do trenera Andrei Anastasiego?

Taka była jego decyzja, powiedział, że Łukasz [Żygadło – przyp. red.] jest pierwszym i ja to szanowałem. Aczkolwiek jestem ambitnym zawodnikiem i chciałem grać, to chyba rzecz normalna.

Wszyscy mówią, że Asseco Resovia jest faworytem w PlusLidze. Ale rywale też poczynili wzmocnienia. Jak ocenia pan siłę innych drużyn?

Tak naprawdę nie zastanawiam się nad tym. Bardziej musimy się koncentrować na tym, by nasza gra była coraz lepsza i żebyśmy nie tracili punktów na początku, i na każdym froncie zachodzili jak najwyżej. I nie chodzi tu o miejsca drugie, trzecie. Chcemy wygrywać wszystko, co się da.

Nowy rozgrywający w zespole zadanie ma zawsze trudne. Ile czasu potrzeba na zgranie się z nowymi kolegami?

Myślę, że trochę czasu będę na to potrzebował. Mam całą nową drużynę (śmiech), tylko z Piotrkiem Nowakowskim i Dawidem Konarskim trenowałem w kadrze. Reszta to są dla mnie nowi koledzy. Obstawiam, że za jakiś miesiąc, dwa powinno być już dobrze. Na pewno z każdym meczem, treningiem będzie coraz lepiej. Nawet na pierwszym moim treningu tutaj wyglądało to nieźle, a myślałem, że będzie gorzej.

Cały wywiad Marcina Lwa w serwisie rzeszow.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved