Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Dariusz Kopaniak o minionych mistrzostwach Europy i nie tylko

Dariusz Kopaniak o minionych mistrzostwach Europy i nie tylko

fot. archiwum

Dariusz Kopaniak w siatkarskim światku to postać doskonale znana. Założyciel i dyrektor stołecznego METRA w swoim komentarzu mówi m.in o występie biało-czerwonych na mistrzostwach Europy, trenerze, a także zbliżających się mistrzostwach świata.

No i co takiego się stanie?

Za rok w Polsce odbędą się mistrzostwa świata w piłce siatkowej. No i bardzo dobrze! Piękna impreza, kolejna okazja do promocji siatkówki w Polsce i okazja do zarobienia sporych pieniędzy dla wszystkich, którzy wokół tego wydarzenia się obracają. Wynik sportowy jak w każdej światowej imprezie jest otwarty. Kto wygra – nie wiadomo, kto stanie na podium – również nie wiadomo. Bo to jest sport, a siatkówka dodatkowo jest grą, w której za każdym razem ktoś może wygrać lub przegrać. W meczach czołowych światowych reprezentacji trudno wskazać faworyta, na pewno nie tak łatwo jak przykładowo w biegu na 100 metrów z udziałem Bolta.

Rywale



Dzisiaj na świecie jest minimum kilkanaście reprezentacji narodowych grających na światowym poziomie. Każdy mecz jest otwartą sprawą. Każdy każdego ma prawo się obawiać i jak wygra, szczerze się cieszy, ale jak przegra, nie powinien się wstydzić, bo porażka wpisana jest w sport. Dlaczego ktoś próbuje na siłę robić w Polsce tragedię narodową, snując wizję słabego występu Polaków w przyszłorocznych mistrzostwach? Nawet jeśli nasza reprezentacja po prostu przegra z Francją, Bułgarią, Rosją, Brazylią, Iranem, Włochami itd., itd., to co, ktoś się zdziwi? Z każdym z tych zespołów i wieloma innymi można po prostu przegrać mecz w siatkówkę. Przecież każda reprezentacja ma w swoim składzie mocnych siatkarzy, pilnie trenuje, ma sztaby szkoleniowe itp. Każda reprezentacja przygotowuje się do najważniejszej imprezy w podobny sposób.

Kibice

Żadna reprezentacja nie ma tak lubiących siatkarski spektakl kibiców jak nasza, ale ostatnio zaczyna to bardziej naszej reprezentacji ciążyć niż pomagać. Piękne obrazki z trybun podczas występów Polaków często złośliwie porównywane są do kibicowskiego disco polo, ale coś w tym chyba jest. Czasami może się wydawać, że kibice świetnie się bawią, zamiast po prostu sportowo dopingować. Dobrzy kibice to ci, którzy swoją obecnością i zachowaniem wpływają mobilizująco na swój zespół. Aplauzem reagują na dobrą grę i dają odczuć niesmak jeśli postawa zespołu im się nie podoba. A teraz czasami odnosi się wrażenie, że po przegranych w słabym stylu meczach kibice opuszczają halę w nastrojach „ale fajnie było”. Trochę to dziwne.

Trener

Jak czytam ostatnie dyskusje o zmianie na stanowisku trenera, to nie wierzę, że tak można w ogóle myśleć. Jak słyszę, że na świecie jest raptem kilku trenerów mogących kandydować do poprowadzenia naszej reprezentacji, to po prostu parskam śmiechem. Na świecie jest moim zdaniem minimum setka trenerów, albo 2-3 razy więcej, którzy znają dobrze swój warsztat. Nie wiem (naprawdę nie wiem, a nie chce mi się teraz szperać w Internecie) co robił wcześniej obecny trener Rosjan Woronkow, ale jestem pewien, że nikt w Polsce w minionych latach i nawet teraz nie wpadłby na pomysł, by zatrudnić tego szkoleniowca. Ostatnie lata reprezentację prowadziło trzech zagranicznych szkoleniowców i na pewno wnieśli do polskiej siatkówki powiew światowych rozwiązań, ale daleki jestem od mega zachwytów. Osobiście jestem za tym, by polską reprezentację zawsze prowadził Polak (patriotyzm?). Dzisiaj warsztat trenerski nie jest tajemnicą. Każdy ma okazję się dokształcać, podglądać najlepszych, wyciągać wnioski. Jeśli przykładowo jest w Polsce trener, który dwa lata po rząd wygrywa klubowe mistrzostwo Polski, to czy to znaczy, że nie zna swojej roboty? A czym różni się reprezentacja siatkarska od klubowej drużyny jeśli chodzi o rodzaj treningu i budowanie zespołu?

Działacze

Wszystkim działaczom polecałbym spokój i nieuleganie lub wręcz niewytwarzanie paniki narodowej, która za pomocą mediów może skutecznie naszą reprezentację zniechęcić do sportowej pilnej pracy i obrzydzić wiarę w sukces. Osobiście szybko, bez zbędnych uroczystości, podziękowałbym za wszystko co dobre Włochowi, bez skrupułów ocenił ostatnie trzy słabe imprezy, a stery polskiej reprezentacji przekazał polskiemu sztabowi szkoleniowemu za normalne adekwatne stawki. Minie sezon ligowy, podczas którego nowy selekcjoner poogląda swoich wybrańców, z wieloma z nich się spotka i pogada, a z nadejściem wiosny rozpocznie kilkumiesięczny cykl przygotowań i zagra w mistrzostwach świata. Nie ma sensu rozdzierać szat, nadmuchiwać balonu z napisem medal i próbować wyprzedzić przyszłość. Czy to takie trudne do zrealizowania?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved