Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Thomas Beretta: Możemy grać lepiej

Thomas Beretta: Możemy grać lepiej

fot. FIVB

- Chcemy zrewanżować się Rosjanom za tę bolesną porażkę w półfinale LŚ i już nie możemy doczekać się tego meczu - mówił po wygranym półfinale Thomas Beretta. Włoski środkowy obiecał też, że wszyscy w jego teamie zostawią serce na boisku.

To już tradycja w tym turnieju, że pierwszy set nie jest najlepszy w waszym wykonaniu…

Thomas Beretta: – (śmiech) Tak, to prawda, że pierwszy set wygląda zazwyczaj o wiele inaczej i gramy w nim słabiej niż w pozostałych. Potrzebujemy więcej czasu, by wejść w mecz. Wiemy jednak, iż w kolejnych partiach nasza gra poprawi się, że jesteśmy w stanie zagrać o wiele lepiej. Tak zresztą było i tym razem: po fatalnej premierowej odsłonie zaczęliśmy prezentować się zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że także w niedzielę, przeciwko Rosji, zagramy tak dobrze, jak w tych trzech setach z Bułgarami. Na pewno damy z siebie wszystko.

Władimir Nikołow powiedział, że w meczu przeciwko Belgom kalkulowaliście. Wiedzieliście o tym stwierdzeniu? Zmotywowało to was dodatkowo?



– Jeśli chodzi o mecz z Belgami, to ta przegrana wynikała z tego, że nie graliśmy swojej gry. Później na boisko wyszło kilku nowych zawodników, doprowadziliśmy do tie-breaka, ale nie wystarczyło nam sił na nic więcej. Cóż, tak już jest, że nie zawsze da się wygrywać. W innych meczach jednak pokazaliśmy, że to potrafimy. Jeśli zaś chodzi o stwierdzenie Nikołowa, to nie – nie wiedzieliśmy o tym, że powiedział coś takiego. Przegraliśmy i tyle. Każdy może myśleć, co mu się na ten temat podoba, ale to my gramy dalej (śmiech).

W tym spotkaniu jednak i Bułgarzy nieco wam pomagali. Nie wykreował się u nich lider, którym dotychczas był Sokołow, popełniali wiele błędów.

– Tak, to prawda, że Cwetan Sokołow przyzwyczaił wszystkich do tego, że ciągnie ten zespół. Ale nie on jeden, bo zazwyczaj wspierali go też Aleksiew lub Skrimow, a także środkowi. Tym razem nie było komu wziąć ciężaru gry na swoje barki, a my to wykorzystaliśmy. Zagraliśmy zespołowo, każdy z nas miał swój duży udział w tej wygranej.

To prawda. Widać, że tworzycie kolektyw, w drużynie jest dobra atmosfera.

– Zgadza się, jesteśmy bardzo zgrani. Wszyscy dbamy o to, by grać jak najlepiej, by dążyć do wygranej i wspieramy się mocno. Nikt do nikogo nie ma pretensji, gdy coś nie idzie, tylko staramy się znaleźć rozwiązanie. Nie ma u nas zawodnika, który zdobywałby trzydzieści punktów w meczu: każdy jeden zawodnik dokłada swoją cegiełkę do wygranej i daje z siebie wszystko. To przynosi rezultat. Cieszę się, że jesteśmy tak mocno zgrani, nie tylko na boisku. Tworzymy prawdziwy zespół, z czego jestem bardzo dumny. Naprawdę, to, by istniała odpowiednia atmosfera w teamie, jest bardzo ważne.

Dwa lata temu nie udało wam się wywalczyć złota. Jesteście gotowi, by dokonać tego teraz? Dodatkowo mecz przeciwko Rosjanom będzie okazją do rewanżu za półfinał Ligi Światowej.

– (śmiech) Czy jesteśmy gotowi? To okaże się w niedzielę. Z pewnością bardzo byśmy tego chcieli i mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Chcemy zrewanżować się Rosjanom za tę bolesną porażkę w półfinale Ligi Światowej i już nie możemy doczekać się tego meczu. Damy z siebie wszystko, zostawimy serce na parkiecie, aby wywalczyć złoty medal.

Dla ciebie to także pierwsza tego typu impreza – do kadry trafiłeś w tym roku po sezonie w Serie A2. Świadomość, że w niedzielę zagrasz w finale, musi być niesamowitym uczuciem.

– Dokładnie tak, w tym roku po raz pierwszy otrzymałem powołanie do reprezentacji, co było dla mnie spełnieniem marzeń. Dla mnie to coś pięknego, niesamowite doświadczenie. Bardzo się cieszę, że stanowię część tej drużyny i walczę z nią o najwyższe cele.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved