Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: PTPS Piła z nadziejami na dobry sezon

ORLEN Liga: PTPS Piła z nadziejami na dobry sezon

fot. archiwum

Od lat największych sukcesów pilskiego PTPS-u minęło już trochę czasu. W klubie jednak mocno starają się, by drużyna stanowiła stabilne podwaliny do kolejnych sukcesów. Jak to będzie wyglądało w tym sezonie? Czy uda się im namieszać wśród najlepszych ORLEN Ligi?

Historia pilskiej siatkówki zatacza właśnie historyczne koło, bowiem przed piętnastoma laty – w sezonie 1998/1999 – siatkarki, wtedy jeszcze pilskiej Nafty, sięgnęły po historyczny tytuł mistrzyń Polski, pokonując w finale faworyzowane Augusto Kalisz z Małgorzatą Glinką, Małgorzatą Niemczyk, Ewą Kowalkowską w składzie. Siatkarki stawiające wtedy pierwsze kroki w dorosłej siatkówce: Maria Liktoras, Beata Strządała czy Agnieszka Orłowska pokazały wtedy, że nie trzeba mieć gwiazd w zespole, aby osiągnąć znakomity rezultat. Z pewnością siatkarki PTPS-u Piła będą starały się nawiązać do historycznych osiągnięć swoich koleżanek, ale trzeba uczciwie przyznać, że będzie im o to zdecydowanie trudniej.

Patrząc na ubiegły sezon w wykonaniu pilanek, ich szóste miejsce należy uznać za sukces drużyny. Niestety, wyniki sportowe zeszły na dalszy plan w obliczu niejasnej sytuacji finansowej klubu, niezrozumiałych decyzji podejmowanych w trakcie sezonu oraz zmiany szkoleniowca pod koniec rozgrywek ligowych. Do tej pory mimo medialnej burzy nie ma odpowiedzi na pytanie, co doprowadziło do zerwania kontraktu z chorwacką rozgrywającą Mariną Katić. Niezdolna do gry z powodów zdrowotnych Chorwatka ma się w tym sezonie na tyle dobrze, że do Piły przyjedzie w charakterze gościa, jako rozgrywająca zespołu Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza.

Obserwując ruchy transferowe zespołu z Piły, należy zdecydowanie podkreślić stabilność rozegrania. Duet Archangielska – Kajzer to mieszanka doświadczenia z młodzieńczą fantazją, a utrzymanie dwóch zawodniczek na tej pozycji stanowi dobry punkt do zgrania się z zawodniczkami. Warto przy tej okazji wspomnieć, że w pamiętnym finale prawie piętnaście lat temu to właśnie Archangielska poprowadziła pilanki do zwycięstwa z dream teamem z Kalisza. A drużyn marzeń w tym sezonie w naszej lidze nie brakuje.



Na innych pozycjach doszło jednak do transferowego trzęsienia ziemi. Bardzo dobrym posunięciem w mojej opinii jest sprowadzenie libero Marty Kuehn-Jarek. Jej opanowanie w przyjęciu, dobry instynkt w obronie oraz doświadczenie również w meczach o stawkę zdecydowanie podniosą wartość defensywną zespołu z grodu Staszica. Uważam, że to wzmocnienie w kontekście odejścia do Bydgoszczy libero Katarzyny Wysockiej. To szczególnie istotne w sytuacji deficytu na pozycji przyjmującej. Joanna Kuligowska to zawodniczka solidna, doświadczona, ale obciążona w przyjęciu będzie musiała zainwestować wiele sił, aby dodatkowo wspomóc zespół w ataku. W tym zadaniu wspomoże ją na pewno wyróżniająca się w Jedynce Aleksandrów Łódzki Agata Babicz – zawodniczka o skromnych warunkach fizycznych, ale niezwykle skoczna, odważna, która pełniła istotną rolę chociażby w zespole z Mielca. Utalentowana Daria Paszek święciła do tej pory triumfy głównie w siatkówce plażowej, a jej obecność na boisku w dotychczasowych sezonach była epizodyczna i raczej zadaniowo ograniczona do zagrywki. Właśnie brak doświadczenia może okazać się kluczowy, jeśli pojawi się na boisku. W obliczu deficytu w postaci zawodniczki o dobrym przyjęciu i solidnym ataku pokroju Tijany Malesević właśnie przyjęcie w pilskiej drużynie może okazać się newralgicznym punktem i źródłem punktów dla rywalek. Trzeba jednak dodać, że status Serbki jest obecnie niejasny, bowiem sama zawodniczka przymierzała się do gry w Rosji. Z planów tych jednak nic nie wyszło i obecnie formalnie jest zawodniczką zespołu Volero Zurych, który może wypożyczyć ją właśnie do… Piły. Czy czeka nas zatem spektakularny come back? Takie rozwiązanie stanowiłoby znaczne wzmocnienie dla pilanek, aczkolwiek trudno nie odnieść wrażenia, że do tego transferu mimo chęci działaczy z Piły najmniej zdeterminowana jest sama zainteresowana.

Sporą zagadkę stanowi dla mnie w tym zespole pozycja środkowej, bowiem w tej roli będą debiutowały na polskich parkietach Tricia Mayba oraz Faimie Rose Kingsley. Pierwsza zawodniczka do tej pory zdobywała szlify w ligach uniwersyteckich oraz reprezentacji Kanady, ale dopiero w barwach pilskich rozpocznie swoją przygodę w profesjonalnej lidze. Amerykanka Kingsley pokazała się z dobrej strony w turnieju o puchar burmistrza Jastrowia i podobnie niczym dwa lata temu Lecia Brown może okazać się „czarnym koniem” pilskiego zespołu. Nie da się jednak ukryć, że właśnie na środku pilanki doznały największych strat. Odejście reprezentacyjnej środkowej Moniki Martałek oraz doświadczonej, ale mocno niedocenianej Małgorzaty Lis stanowi ogromne osłabienie zespołu, a dodatkowo wymusza wypracowanie porozumienia na linii rozgrywająca – środkowa. Ważnym aspektem jest brak alternatywy na tej pozycji. Do dyspozycji jest wprawdzie utalentowana juniorka Anna Stencel, ale będzie to jej pierwszy kontakt z siatkówką na poziomie ORLEN Ligi.

Spokojnie powinno być z kolei na pozycji atakującej. Solidna Natalia Krawulska pokazała w ubiegłym sezonie, że nie warunki fizyczne, ale chłodna głowa w ataku i rozsądna „współpraca” z blokiem rywala może okazać się źródłem punktów. Tymczasem za jej plecami wyrosła zawodniczka, która śmiało może przejąć rolę pierwszej atakującej. Magdalena Wawrzyniak, która kilka lat temu wyłowiona została przez scoutów z Kalisza, okazuje się z pożytkiem dla zespołu z Piły doskonałą inwestycją, a owocem tego była chociażby statuetka MVP na turnieju w Jastrowiu.

Przedsezonowe turnieje wskazują, że zespół z Piły śmiało stać na środek tabeli. Być może obecny skład nie wystarczy na rozprawienie się z ligowymi gigantami, ale podopieczne trenera Luksa mogą pokusić się o zaskakujące rezultaty. Trzecie miejsce na turnieju w Jarocinie jest najlepszą pieczątką potwierdzającą tę tezę. Najbardziej pilankom potrzeba jednak spokoju. Przede wszystkim odnosi się to do sfery organizacyjno-finansowej, która przełożyła się na dyspozycję siatkarek w końcowej części sezonu. Atmosfera w klubie wydaje się powoli klarować, a siatkarki z zaangażowaniem przepracowały okres przygotowawczy. W otoczeniu klubu nie ma już „wujków dobra rada”, a jedyne miejsce, gdzie trzeba udowadniać swoją wartość, to plac gry. Kto wie, może to początek… kolejnego odcinka znakomitej i cieszącej się przed kilkoma laty dużą oglądalnością pilskiej telenoweli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved