Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Trudna przeprawa Lechii na początek sezonu

II liga M: Trudna przeprawa Lechii na początek sezonu

fot. archiwum

Siatkarze KS-u Lechii Tomaszów Mazowiecki rozpoczęli sezon, podejmując we własnej hali MKS Bzurę Ozorków. Inauguracyjne spotkanie było niezwykle trudne dla drużyny Tomasza Migały. Tomaszowianie zwyciężyli dopiero po tie-breaku.

Od pierwszego gwizdka gra toczyła się na równym poziomie. Herbich rozdawał piłki równo do wszystkich zawodników swojego zespołu, sprawdzając ich skuteczność na siatce. Gdy tylko siatkarze z Ozorkowa odskakiwali na dwupunktowe prowadzenie, zespół Lechii wrzucał wyższy bieg i wyrównywał stan w pierwszym secie. Nie mógł jednak wysunąć się na prowadzenie, aż do stanu 19:19, kiedy to Kurzdym przełożył ręce daleko za siatkę i zablokował zawodnika z Ozorkowa. W kolejnej akcji atakujący Bzury zwiększył siłę uderzenia, jednak tym razem się pomylił. Chwilę później Krzysztof Kurzdym skoczył równym blokiem z Piotrem Jedlińskim i zespół z Tomaszowa wysunął się już na trzypunktowe prowadzenie (22:19). Wtedy do odrabiania strat wzięli się zawodnicy z Ozorkowa, którzy doszli przeciwników do stanu 21:22. Dobrą passę zatrzymał Migała, prosząc o przerwę dla swojej drużyny. Po czasie Kornacki podbił bombę Wdowiaka i Wota zakończył akcję atakiem na siatce. Kurzdym posłał asa z zagrywki i Lechia postawiła kropkę nad „i”, kończąc pierwszego seta 25:21.

Drugą partię tomaszowianie rozpoczęli bez zmian w „szóstce”. Neroj wprowadził piłkę do gry, jednak Ozorków przyjął i zakończył atak w pierwszym tempie. Siatkarze z Tomaszowa popełniali błędy w pierwszej fazie seta, a Ozorków złapał wiatr w żagle i zwiększył swoje prowadzenie w drugim secie. Zły obraz gry utrzymywał się w szeregach Lechii i po serii błędów własnych oraz niewykorzystanych ataków tomaszowianie przegrywali już 4:11. Trener Migała dokonał zmian, jednak niezwykle trudno było jego graczom zatrzymać rozpędzoną drużynę Bzury z bardzo dobrze spisującymi się zawodnikami na siatce. W rezultacie MKS rozbił zespół Lechii 25:16.

Stan meczu wyrównał się, a trenerzy Lechii wrócili do wyjściowego ustawienia z początku pierwszego seta. Zespoły w trzecim secie znów prowadziły zaciętą, równą walkę. Od połowy seta to zespół Bzury Ozorków wysunął się na prowadzenie, większość piłek posyłając do swojego lidera w ataku – Wdowiaka, który nie mylił się na siatce, doprowadzając do przewagi w końcówce trzeciego seta 24:20. Goście dograli tę partię, walcząc punkt za punkt i kończąc seta 25:21.



Od początku czwartego seta zespół z Ozorkowa uzyskał dwu-, trzy-, aż wreszcie czteropunktową przewagę i trener Lechii zmuszony był wziąć przerwę. Lechia wróciła po czasie, mozolnie odrabiając straty. Turoboś zmienił Kurzdyma, dobrze na środku siatki spisywał się Toma, który najpierw przy stanie 12:14 skończył atak z przesuniętej krótkiej, a następnie zablokował Poinca. Nieporozumienie w bloku Bzury wykorzystał Makuch, który kiwnął w środek boiska i był remis 14:14. Dobre prowadzenie gry przez Herbicha, a także skuteczna gra na siatce Kamila Makucha pozwoliły tomaszowskiej drużynie odskoczyć na trzy punkty. Ozorków przyspieszył i doszedł rywala na dystans jednego punktu. Końcówka czwartego seta należała do Kacpra Turobosia, który najpierw przy stanie 20:19 skończył swój atak, później zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a kolejnymi serwisami odrzucił swoich rywali od siatki i wreszcie zakończył seta atakiem z szóstej strefy.

Piątego seta MKS Bzura Ozorków od razu rozpoczął od wystawy do Wdowiaka, jednak zawodnicy Lechii byli na to przygotowani i piłka wróciła mu pod nogi. Turoboś stanął w polu zagrywki i zdobył z niego dwa punkty. Lechia prowadziła 4:1, gdy o czas poprosił trener gości. Po powrocie Jedliński wygrał walkę na środku siatki, zaś rozgrywający Bzury się pomylił – Lechia powiększyła prowadzenie na 7:2. Tomaszowianie nie popełniali własnych błędów i grali skutecznie w ataku, co sprawiło, że utrzymywali przewagę. Kiedy przy stanie 12:6 siatkarze Bzury rozpoczęli pogoń za przeciwnikiem, doprowadzili do wyniku 12:13. Za Kacpra Turobosia wszedł kapitan Lechii Kurzdym i skończył atak. Turoboś wrócił na zagrywkę, odrzucił Bzurę od siatki, co dało Lechii możliwość obrony i wyprowadzenia kontrataku. Herbich wystawił do Makucha i to był koniec meczu. Lechia niesiona dopingiem kibiców wygrała piątego seta 15:12 i cały mecz 3:2.

Po dramatycznie wygranym meczu trener KS-u Lechia Tomaszów Mazowiecki – Tomasz Migała – wyraził zadowolenie z gry całego zespołu: – Był to mecz z kategorii „ciężkich” – inauguracja w tak prestiżowych rozgrywkach niesie ryzyko dużego stresu, który w dniu wczorajszym nam towarzyszył. Po zdecydowanie wygranej pierwszej partii przyszedł trudny moment… Najbardziej cieszy mnie fakt, iż po okresie słabszej gry zespół potrafił się podnieść i w czwartej partii wyjść z opresji. W końcówce spotkania zagraliśmy odważnie w polu zagrywki i ataku, czego skutkiem było zwycięstwo w meczu 3:2. Na pewno na duże brawa zasługuje dobra, równa gra Makucha i Jedlińskiego. Równe, dobre spotkanie Herbicha na rozegraniu pozwoliło wygrać ten mecz. Wejście Turobosia w czwartym secie zdecydowanie ożywiło zespół i jego skuteczna i silna zagrywka odrzuciła rywali od siatki. Ciężko byłoby lepiej wyobrazić sobie inauguracyjny mecz, jaki wczoraj odbył się w „gastronomiku”, pełen emocji i przede wszystkim zakończony wygraną. Gratulacje dla całego zespołu!

KS Lechia Tomaszów Mazowiecki – Bzura Ozorków 3:2
(25:21, 16:25, 21:25, 25:20, 15:12)

Składy zespołów:
KS Lechia Tomaszów Mazowiecki: Dziubek, Herbich, Kornacki (libero), Wota, Turoboś, Neroj, Makuch, Kurzdym, Jedliński i Toma
MKS Bzura Ozorków: Ciesielski, Molenda, Poinc, Piasecki, Chałupnik, Gajdzicki, Król, Kacprzak, Wdowiak i Bartczak

Zobacz także:
Wyniki 1. kolejki i tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

źródło: kslechia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved