Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Monika Martałek: Impel to nowa siła w ORLEN Lidze

Monika Martałek: Impel to nowa siła w ORLEN Lidze

fot. archiwum

- Uważam, że w najbliższych latach Impel będzie się liczył w ORLEN Lidze i będzie grał o najwyższe cele - powiedziała nowa środkowa zespołu z Wrocławia po zaciętym i wygranym meczu sparingowym z niemiecką drużyną ze Schwerina.

Wasze spotkanie z niemieckim Schwerinerem miało dwa oblicza. Pierwsze w premierowym i w drugim secie, gdzie rywalki was deklasowały i drugie w kolejnych partiach, gdzie role całkowicie się odwróciły. Tak duże wahania formy w trakcie meczu wynikają z tego, że jesteście w okresie przygotowawczym, czy to była tylko specyfika tej jednej potyczki?

Monika Martałek: Jesteśmy na takim etapie przygotowań, że wszystko jest jeszcze kwestią dogrania i poprawienia poszczególnych elementów. Prawda jest taka, że trenujemy ze sobą bardzo krótko i z tego powodu mamy określone trudności. Spotkanie przeciwko Niemkom wyglądało dziwnie, ale myślę, że najważniejsze jest to, że po dwóch bardzo słabych setach potrafiłyśmy się podnieść i odniosłyśmy zwycięstwo. Takie wygrane budują nas przed rozpoczynającym się wkrótce sezonem.

W oknie transferowym do Wrocławia przybyło wiele nowych siatkarek. Zdążycie się odpowiednio zgrać przed pierwszym spotkaniem ligowym? Czasu już bardzo niewiele, a widać, że póki co momentami macie problemy z porozumieniem się na parkiecie…



– Prawdą jest, że wspólne przygotowania rozpoczęłyśmy troszeczkę późno, z uwagi na to, że byłyśmy na kadrze. Każda z nas była w treningu, miała kontakt z piłką, więc teraz tę indywidualną dyspozycję należy przenieść na grunt zespołu. Dlatego wierzę w to, że szybko się dogramy i nie będzie tak, że rozpędzimy się dopiero w okolicach marca (śmiech). Założenie jest takie, że od początku ligi chcemy prezentować wysoką formę, walczyć ze swoimi niedoskonałościami i zdobywać punkty, bo wysokie miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej będzie niezwykle ważne w końcowych rozstrzygnięciach całego sezonu. Wierzę, że dobrze zaprezentujemy się już w pierwszym spotkaniu z Piłą.

Od kilku lat we Wrocławiu powstaje klub, który w końcu powinien liczyć się w grze o najwyższe cele. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, będzie na was ciążyła duża presja wyniku. O tym, że wybrałaś ofertę Impelu, zadecydował właśnie fakt, iż będziesz miała okazję walczyć o medale?

– Co mnie tutaj przyciągnęło? Jestem na takim etapie kariery, że cały czas chcę się uczyć i zdobywać nowe doświadczenia. Trener Tore Aleksandersen jest bardzo dobrym szkoleniowcem, który pomoże mi się dalej rozwijać. Dlatego wybrałam ofertę z Wrocławia, bo liczę, że gra tutaj będzie kolejnym dużym krokiem naprzód w mojej karierze.

Możemy już jasno stwierdzić, że we Wrocławiu powstała nowa siła na siatkarskiej mapie Polski?

Uważam, że w najbliższych latach Impel będzie się liczył w ORLEN Lidze i będzie grał o najwyższe cele. Bardzo się cieszę, że tu jestem i mogę być częścią tego rozwijającego się klubu.

Chemik Police, Trefl Sopot i MKS Dąbrowa Górnicza to trzej najmocniejsi rywale Impelu w walce o medale?

– Te drużyny, które wymieniłeś, na pewno będą grać z nami o półfinały, ale nie skreślałabym innych zespołów przed początkiem sezonu, bo ktoś z tych potencjalnie słabszych może nas zaskoczyć. I zostaje jeszcze Muszynianka Muszyna, która pomimo tego, że straciła wiele zawodniczek z poprzedniego składu, to i tak moim zdaniem będzie bardzo groźna. Mądrzejsi będziemy po pierwszej rundzie sezonu, wtedy okaże się, które drużyny mają dobrą pozycję wyjściową do kolejnych spotkań.

Wróćmy jeszcze do turnieju Impel Cup. Jak oceniasz poziom tej imprezy? Chyba udało się zaprosić do Wrocławia całkiem mocnych przeciwników, z którymi możecie poważnie sprawdzić swoją obecną formę?

– Mamy tutaj bardzo dobrych rywali, obsada turnieju jest naprawdę solidna. Świadczy o tym chociażby fakt, że gramy z Galatasaray, o którego sile nikogo nie trzeba przekonywać, z najlepszą niemiecką drużyną i z Muszynianką, która od wielu lat jest jedną z najmocniejszych ekip w naszym kraju. Cieszy to, że udało się zorganizować tak dobrze obsadzony turniej.

Podpytywałyście przed spotkaniem ze Schwerinerem Maren Brinker o to, jak ograć rywalki?

– Maren na pewno podpowiedziała nam w kilku kwestiach, gdyż to są jej koleżanki z zespołu, podobnie jak Magdy Gryki. Jak najbardziej korzystałyśmy z pomocy oraz z wiedzy Maren.

Przed nowym sezonem Impel zdecydował się na przygotowania w trybie startowym. Za wami turniej w Twardogórze, teraz Impel Cup. Odpowiada ci taka forma przygotowań w postaci wielu sparingów i turniejów?

– Ten rok jest pierwszym w mojej karierze, w którym nie mam typowego okresu przygotowawczego, więc na to pytanie będę mogła odpowiedzieć dopiero po zakończeniu sezonu. Wtedy okaże się, czy taka forma była właściwa, czy jednak nie.

A jak czujesz na ten moment? Czy przy tym wciąż jeszcze nie najlepszym zgraniu nie przydałoby wam się trochę więcej zwykłego treningu? Na takich turniejach mimo wszystko gra się o wynik i czasami efekt jest ważniejszy od poprawy poszczególnych elementów…

– Uważam, że tego typu turnieje również pomogą nam w zgraniu. Tutaj po prostu potrzebny jest czas, niezależnie od tego, jaką formę treningu przyjmiemy. Na tę chwilę uważam, że mamy bardzo dobry system przygotowań przedsezonowych i wierzę w to, że już przeciwko Pile pokażemy, że ta droga była właściwa.

Rozmawiał: Bartosz Moch (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved