Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Samuel Tuia: W polskim zespole brakuje Zbigniewa Bartmana

Samuel Tuia: W polskim zespole brakuje Zbigniewa Bartmana

fot. archiwum

Niebawem do PGE Skry Bełchatów dołączy Samuel Tuia, który z drużyną Francji mistrzostwa zakończył w ćwierćfinale. W rozmowie ze Strefą Siatkówki Francuz opowiedział  m.in. o ME, atmosferze w kadrze oraz o PGE Skrze i swojej przygodzie z ligą rosyjską.

Przed spotkaniem ćwierćfinałowym duża większość stawiała na Rosjan, którzy według wielu są obecnie poza zasięgiem jakiejkolwiek drużyny. Ciężko było podejść do tego spotkania?

Samuel Tuia: – Wiedzieliśmy przed meczem, że musimy zagrać na naszym najlepszym poziomie i utrzymać ten poziom przez całe spotkanie. Wiedzieliśmy też, że musimy zdobywać każdy punkt, wykorzystywać wszystkie nadarzające się okazje i może odskoczyć na dwa trzy punkty, co ułatwiłoby nam grę. Jak wiemy, oni są jak maszyny do zdobywania punktów i nie tracą okazji na zdobycie kolejnych „oczek”.

Ale chyba możecie być zadowoleni z waszej postawy, bo były momenty, że trochę Rosjanom mieszaliście szyki…



Tak, i to dość często. Wszystko dlatego, że podbijaliśmy bardzo dużą ilość piłek. Problem leżał jednak w tym, że nie potrafiliśmy zdobywać punktów atakiem. Sama obrona nic nie daje. Oni z kolei mają w swoich szeregach takich zawodników jak np. Muserski, którzy skutecznie uniemożliwiali nam punktowanie. W dodatku wykorzystywali swój świetny blok i potężną zagrywkę.

Macie młody zespół, więc to chyba dobry prognostyk?

Rzeczywiście tak jest. W tym momencie bardzo mocno przygotowujemy ten młody zespół, by mógł wystąpić w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro i tam dobrze się spisać. Jak na razie myślę, że ten rezultat jest dobry i dobrze rokuje na przyszłość.

Jak więc oceniasz cały tegoroczny turniej mistrzostw Europy?

W ostatnich mistrzostwach Europy również odpadliśmy w ćwierćfinale, w którym przegraliśmy z Serbami – wtedy mistrzami Europy. Teraz przegraliśmy z Rosjanami, być może oni teraz sięgną po mistrzostwo. Zawsze na tym etapie trafiamy na te najsilniejsze zespoły i nie możemy awansować dalej, bo jest niezwykle ciężko z nimi wygrać. Możemy być zadowoleni z naszego występu, a w tym meczu różnicę zrobiło kilku graczy, bardziej doświadczonych i lepszych, którzy byli po stronie rosyjskiej. Teraz już zakończyliśmy nasz występ i życzymy Rosjanom powodzenia dalej, a my już skupiamy się tylko na swoich klubach.

Z Rosjanami rozegraliście ciężkie starcie, ale również z Polakami nie było wam łatwo, choć wygraliście. Możesz porównać oba spotkania?

Pojedynek z Rosjanami był o wiele cięższy niż z reprezentacją Polski, ponieważ w mojej opinii Polacy spisali się w nim trochę słabiej. Jak dla mnie brakuje w waszym zespole Zbigniewa Bartmana, który potrafił dodać drużynie wiele energii i zapału do gry. Wiem, że jest zwariowany, ale właśnie tego jego entuzjazmu chyba zabrakło w polskiej drużynie.

Te dwa dni wolne, jakie mieliście po zajęciu pierwszego miejsca w grupie, nie rozprężyły was za bardzo przed tym meczem z Rosją?

Wydaje mi się, że taki odpoczynek mógł tylko pomóc. Graliśmy teraz przeciwko Rosjanom i oni wygrali, tak jak prognozowano. Nie chcemy szukać jakichś wymówek, że te dwa dni wolne nas wytrąciły z rytmu. Byliśmy tu i teraz, musieliśmy tylko wygrać, nie mogliśmy patrzeć na nic innego.

Czego nie można wam odmówić, to świetnej atmosfery w drużynie. Jest obecna wtedy jak wam idzie, ale i też w momentach słabszej gry. Skąd ona się bierze?

Nasz trener pracuje z nami jak z grupą. Wszyscy jesteśmy razem i nie ma żadnych indywidualności. Wiemy, że jeśli nawet coś słabiej idzie, musimy się zawziąć i iść dalej, ale razem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie mamy wzrostu takiego jak np. Muserski, dlatego mamy coś innego – świetny kolektyw i tym próbujemy wygrywać.

Teraz wracasz do Francji czy może zostajesz już w Polsce i dołączysz do drużyny PGE Skry?

Muszę teraz porozmawiać z moim menadżerem, co jest w planach. Jak na razie jednak wracam z moją drużyną do Francji. Muszę zabrać trochę moich rzeczy, ponieważ tutaj mam ze sobą np. tylko ciuchy reprezentacyjne. Lepiej zabiorę coś innego, bo w takich mi nie pozwolą tam chodzić (śmiech). Już jednak nie mogę się doczekać, kiedy pojadę do Bełchatowa. Jestem bardzo podekscytowany i chciałbym zacząć trenować już z zespołem PGE Skry. (Wywiad przeprowadzony tuż po meczu Rosja – Francja, we wtorek 24.09)

Wiem, że miałeś po tym sezonie kilka propozycji. Dlaczego wybrałeś więc drużynę z Bełchatowa?

Miałem kilka propozycji z Rosji, jednak gdy mój menadżer powiedział, że PGE Skra jest mną zainteresowana, wiedziałem, że chcę tam grać. Klub jest bardzo znany na świecie i jest jednym z najlepszych, a także z najbardziej profesjonalnych. Gdy grałem w AZS-ie Olsztyn, słyszałem o Skrze tylko dobre rzeczy i jestem niezwykle zadowolony, że będę w niej grał. Wiem też, że będzie na mnie duża presja, bo gdy przychodzisz do takiego zespołu ja Skra, to musisz ciężko pracować, wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać.

Wszyscy mówią, że w Rosji jest najciężej…

Rosyjskie rozgrywki to liga na bardzo, ale to bardzo wysokim poziomie i nauczyłem się tam bardzo wiele. Jedyną najbardziej męczącą rzeczą były podróże. W Rosji podróżuje się naprawdę bardzo dużo samolotem. Czasami musieliśmy wstawać o czwartej i cały dzień podróżować i to było najcięższe. Ale żyję, mam się dobrze, więc nie było chyba najgorzej (śmiech).

Starałeś się dowiadywać co się dzieje obecnie w Bełchatowie, jak trenuje drużyna? Może rozmawiałeś w czasie ME ze swoimi nowymi kolegami klubowymi?

Za bardzo nie było czasu. Tutaj widziałem się, ale tylko też przywitałem, z naszym środkowym (Andrzej Wrona – przyp. red.) i libero (Paweł Zatorski – przyp. red.). Wszystko dlatego, że jeśli gramy w takim turnieju, to jesteśmy skupieni przede wszystkim na naszej grze. Wszystko nadrobimy na pewno w Bełchatowie.

Rozmawiała Danuta Rękawica (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved