Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Bełcik: Trzeba szybko złapać wspólny język

Izabela Bełcik: Trzeba szybko złapać wspólny język

fot. Cezary Makarewicz

W piątek siatkarki Atomu Trefla rozpoczną turniej w Szamotułach. Jego zwieńczeniem będzie niedzielny mecz o Superpuchar Polski z Tauronem MKS. - Będzie super, jak wygramy, ale nie jest to najważniejsze trofeum w naszej lidze - mówi Izabela Bełcik.

W zeszłym roku, w Szamotułach, w walce o Superpuchar także spotkały się drużyny Trefla i MKS-u. Mecz 3:0 wygrały siatkarki z Dąbrowy Górniczej. Było to jedyne spotkanie sopockiego klubu o to trofeum. – Cały czas Superpuchar traktuje się jak jeden z meczów przedsezonowego turnieju w Szamotułach. Nie napinamy się zbytnio, aby go wygrać – mówi kapitan sopockiego klubu Izabela Bełcik.

Turniej w Szamotułach ma być tak dla sopocianek, jak i ich rywalek, okazją do zgrywania się przed startem ORLEN Ligi, który zaplanowano na 5 października. W przypadku sopockiej drużyny, trzeba wprowadzić do niej aż pięć nowych siatkarek. Sprawa nie jest więc prosta i nie można wymagać, aby zespół już teraz grał na wysokich obrotach. – Ciężko powiedzieć coś o naszej formie. Trenujemy teraz bardzo mocno, dużo skupiłyśmy się na grze na turniejach. Ledwo wróciłyśmy z Karpacza, miałyśmy dwa dni odpoczynku, w środę wznowiłyśmy treningi, więc nie mogę określić naszej dyspozycji. Chcemy na dzień dzisiejszy wyciągnąć z siebie jak najwięcej. Nie myślę, żeby już teraz fruwać pod niebo, tylko rzetelnie pracować i podbić coś więcej w obronie – dodaje Bełcik.

Właśnie w Karpaczu Trefl spotkał się w towarzyskim starciu z MKS-em. Po wyrównanym meczu górą 3:2 były rywalki. – Jesteśmy w tym momencie na podobnym poziomie co MKS. Świadczyło o tym ostatnie pięć setów. Równie dobrze my mogłyśmy wygrać tę ostatnią partię. Tauron MKS jest w tym sezonie bardzo mocny, a to, że podjęłyśmy z nim konkretną walkę, to plus dla nas – uważa Bełcik.



W Karpaczu pierwsze mecze w barwach Atomu Trefla rozegrały Zuzanna Efimienko, Judith Pietersen, Charlotte Leys oraz Briżitka Molnar. W Szamotułach do zespołu dołączy ostatnie brakujące ogniwo, czyli Kimberly Hill. Dla Bełcik, jako rozgrywającej, może stanowić to problem w kwestii zgrania. – Od lat borykamy się z tymi problemami, dlatego trzeba szybko złapać wspólny język i uzyskać idealną piłkę dla jednej lub drugiej dziewczyny. Z czymś takim zmagają się jednak wszystkie drużyny posiadające w składzie kadrowiczki. A my możemy się tylko cieszyć, że mamy ich aż tyle – twierdzi Bełcik.

Cała piątka przepracowała wakacje na wysokim poziomie. Dziewczyny nie przyjechały znikąd i po trzech miesiącach wolnego. U nich bardziej wychodzi zmęczenie, a nie brak treningów. Dlatego w pewnych sytuacjach trzeba na nie uważać, ale i jednocześnie wyciągać to, co najlepsze – dodaje.

Autor: Marcin Dajos, więcej w serwisie trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved