Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Do inauguracji coraz bliżej, a w Bełchatowie problemów nie brakuje

Do inauguracji coraz bliżej, a w Bełchatowie problemów nie brakuje

fot. archiwum

Do startu PlusLigi pozostały jeszcze ponad dwa tygodnie, ale trener Miguel Falasca na brak kłopotów narzekać nie może. Do drużyny powoli dołączają uczestnicy mistrzostw Europy, ale nie brakuje za to problemów zdrowotnych.

Jeszcze w tym tygodniu do zespołu mają dołączyć Andrzej Wrona i Samuel Tuia, którzy na boisku podczas ME nie spędzili dużo czasu. W poniedziałek z zespołem ma już trenować Paweł Zatorski. Nie oznacza to jednak, że zespół będzie w pełnym składzie, bowiem na młodzieżowe MŚ do Brazylii uda się Aleksa Brdjović i do Bełchatowa wróci dopiero 16 października. W inauguracyjnym meczu z LOTOS-em Treflem Gdańsk jako zmiennik Nicolasa Uriarte do składu wpisany będzie… Falasca. To jednak nie koniec problemów. Zmiennika nie ma także Mariusz Wlazły, bowiem Maciej Muzaj zmaga się z problemami z barkiem i niewykluczona jest nawet interwencja chirurgiczna i kilkumiesięczna przerwa. Wkrótce do gry na siatce powinien powrócić jednak Facundo Conte, który latem przeszedł operację barku i w sparingach grał jako libero. W czwartek Argentyńczyk udał się do Włoch na badania kontrolne, po których powinien dostać zgodę na grę w ataku.

Przed inauguracją ligi (12 października) Skra zagra jeszcze sparing z Effectorem Kielce i wystąpi na turnieju w Oleśnicy, gdzie zmierzy się z takimi zespołami, jak Arkas Izmir, Lyon Volley i Transfer Bydgoszcz.

Pod wodzą nowego szkoleniowca Miguela Falaski siatkarze z Bełchatowa wygrali wszystkie dotychczasowe mecze towarzyskie. A rywalami PGE Skry nie były przecież przysłowiowe „ogórki”. Bełchatowianie dwukrotnie ograli Transfer Bydgoszcz (4:0 i 3:1), pokonali też Polonię Londyn (3:1), Asseco Resovię Rzeszów (3:1) i na Memoriale Arkadiusza Gołasia AZS Częstochowę (3:0) i ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle (3:1). – Miguel cały czas nam powtarza, że za każdym razem kiedy gramy, musimy wygrywać – mówi przyjmujący Facundo Conte. Tekst banalny, powtarzany na pewno przez 90% szkoleniowców, ale… coś w tym musi być. Bo to jedno banalne zdanie powtarza niemal każdy z siatkarzy zapytany o pierwsze wrażenia pracy z hiszpańskim szkoleniowcem. Zawodnicy wzięli je sobie mocno do serca, bo jak na razie w sparingach leją kogo chcą i jak chcą. – Na razie spełniamy to założenie i mam nadzieję, że tak już zostanie – dodaje środkowy bełchatowian Jędrzej Maćkowiak, który przyznaje, że Falasca dodał mu wiary w siebie. – Analizujemy co zrobiliśmy dobrze, a co źle. Zawsze od nas dużo wymaga, ale każdy jest zadowolony – kończy Maćkowiak.



 

źródło: inf. własna, skra.pl, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved