Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > AZS Olsztyn wygrał sparing z Transferem Bydgoszcz

AZS Olsztyn wygrał sparing z Transferem Bydgoszcz

fot. archiwum

Dwa sety jednostronne i dwa bardzo zacięte - tak w skrócie można opisać spotkanie kontrolne między drużynami z Olsztyna i Bydgoszczy. Ostatecznie podopieczni Krzysztofa Stelmacha triumfowali w hali w Lidzbarku 3:1. W sobotę starcie numer dwa.

Mecz lepiej rozpoczęli olsztynianie, którzy przy zagrywce Rafała Buszka wyszli na prowadzenie 3:0. Potem jednak gra się wyrównała. Dopiero seria bloków AZS-u i błędy zespołu z Bydgoszczy pozwoliły ekipie z Warmii wyjść na kilkupunktowe prowadzenie. Na drugiej przerwie technicznej zawodnicy Krzysztofa Stelmacha mieli trzy punkty w zapasie, a po niej dołożyli pięć kolejnych. Na tle bydgoszczan znakomicie wyglądała ich organizacja gry, zwłaszcza relacja blok – obrona. Do tego umiejętnie utrudniali rywalom przyjęcie dobrymi zagrywkami. Transfer nie nawiązał już w tym secie walki i po dwóch atakach Pablo Bengolei przegrał pierwszą partię do 14.

Druga odsłona meczu zaczęła się od wyrównanej gry, ale na pierwszej przerwie technicznej dwa oczka z przodu był AZS. Ataki ze skrzydeł Bengolei i Grzegorza Szymańskiego tylko powiększały tę przewagę. Po zbiciu tego drugiego było już 16:10 dla olsztynian. Wtedy w zespole z warmińsko-mazurskiego znów zafunkcjonował punktowy blok, który dwukrotnie powstrzymał Bartosza Janeczka. Po stronie bydgoszczan trwała niemoc w ataku, za to akcje jak na zawołanie raz za razem kończyli Bengolea i Buszek. W końcówce za mającego wyraźne problemy z przyjęciem Yassera Portuondo pojawił się Marcin Waliński, ale losów seta już nie zmienił. Zwycięstwo 25:17 dała Indykpolowi kiwka Macieja Dobrowolskiego.

Od początku odsłony numer trzy trener Marian Kardas posłał do boju Walińskiego i Tomasza Wieczorka. Znów jednak skuteczniejsi byli olsztynianie. Nie dość, że dobrze grali w pierwszej akcji, to jeszcze imponowali grą w obronie. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Potem do głosu doszedł zespół znad Brdy, który szybko zdobył trzy punkty z rzędu, a następnie doprowadził do remisu. Cóż z tego, gdy AZS miał w swoich szeregach świetnie dysponowanego Bengoleę. Jego ataki ponownie wyprowadziły olsztynian na prowadzenie (11:9). Gdy po dwóch asach serwisowych Szymańskiego wydawało się, że set skończy się podobnie jak dwa poprzednie, do walki ruszyła ekipa z Bydgoszczy. Ze stanu 18:13 dla AZS-u bardzo szybko zrobiło się 19:18. Był to jednak dopiero początek problemów olsztynian. W samej końcówce popełnili bowiem kilka prostych błędów, a to w połączeniu ze skuteczną grą Transferu dało dwie piłki setowe czwartej drużynie ubiegłego sezonu. Wtedy Indykpol jeszcze się obronił, ale ostatecznie pełną emocji i długich wymian końcówkę przegrał 26:28, gdy piłkę przechodzącą skończył Maikel Salas.



Tradycyjnie już lepiej kolejnego seta rozpoczęli olsztynianie, ale podobnie jak w trzeciej partii, nie potrafili wypracowanej przewagi utrzymać. Bydgoszczanie zaczęli zdobywać punkty blokiem i zdecydowanie skuteczniej atakowali. Wyraźnie poprawili też przyjęcie, co pozwoliło na bardziej urozmaiconą grę. Na prowadzenie wyszli jednak dopiero po drugiej przerwie technicznej, gdy zdobyli trzy punkty z rzędu (od 14:16 do 17:16). Potem dwa oczka w zapasie znów mieli jednak siatkarze z Warmii (21:19), którzy lepiej wytrzymali zaciętą końcówkę i po atakach Bengolei i Szymańskiego wygrali czwartą partię 27:25.

Indykpol AZS Olsztyn – Transfer Bydgoszcz 3:1
(25:14, 25:17, 26:28, 27:25)

Składy zespołów:

Indykpol AZS Olsztyn: Dobrowolski, Bengolea, Buszek, Szymański, Sobala, Hain,  Żurek (libero) oraz Łukasik
Transfer Bydgoszcz: Portuondo, Wika, Jurkiewicz, Salas, Janeczek, Nowakowski, Bonisławski (libero) oraz Waliński, Wieczorek i Sieńko

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved