Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Ile minerałów ma muszyńskie źródełko?

ORLEN Liga: Ile minerałów ma muszyńskie źródełko?

fot. archiwum

Sezon reprezentacyjny w polskiej siatkówce był fatalny i kibice nad Wisłą mają prawo być z tego powodu niezadowoleni. Już za niecałe 2 tygodnie startuje ORLEN Liga i tam siatkarki będą mogły udobruchać fanów. Jak ta sztuka uda się zawodniczkom z Muszyny?

Zacznę może trochę dziwnym pytaniem: co ma wielbłąd do siatkówki? Jak się okazuje, bardzo dużo. Przekazywane z dziada pradziada powiedzenie „człowiek nie wielbłąd, pić musi” jest aktualne po dziś dzień, ponieważ ludzki organizm bez wody nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować. Fani polskiej kobiecej siatkówki już od kilku ładnych lat, oprócz wody pitnej, „przyjmują” także wodę siatkarską. O co albo o kogo tutaj chodzi? Oczywiście o Muszyniankę, a konkretniej Bank BPS Muszyniankę Fakro Muszyna – czterokrotnego mistrza polskiej ekstraklasy kobiet, bez którego ciężko wyobrazić sobie ligowe zmagania na parkietach ORLEN Ligi. W takim razie kolejne pytanie – co, oprócz umów sponsorskich, łączy siatkarski team z butelkowaną wodą? Nic trudnego – składniki mineralne.

Na – sód. Występując jako chlorek jest powszechnie stosowanym dodatkiem do potraw. Ważniejszą informacją jest, iż sód to pierwiastek bardzo reaktywny, a w dużych ilościach jego reakcja z wodą jest gwałtowna i może przebiegać wybuchowo. Taką wybuchową mieszanką może być skompletowany praktycznie od nowa zespół brązowych medalistek sezonu 2012/2013. Z ekipą Bogdana Serwińskiego pożegnały się absolutne gwiazdy polskiej ligi, a w ich miejsce klubowi działacze zakontraktowali siatkarki o bardzo różnych profilach. Są wśród nich ligowe wyjadaczki jak Ivana Plchotova, Karolina Różycka czy Magdaleny: Piątek i Mazurek, a także młode wilki: Natalia Kurnikowska, Emilia Mucha lub Justyna Sosnowska. Siatkarskie mądrości mówią, iż młodzieńcza energia i fantazja połączona z opanowaniem i doświadczeniem „nestorek” powinna przynieść pozytywne efekty. W przypadku Muszynianki musi to być wodno-sodowy wybuch. Oby jednak nie był to wybuch pokoleniowych konfliktów, a „bum” dobrej formy.

Ca – wapń. Już małe dzieciaki wiedzą, że aby być wielkim, trzeba pić mleko, które jest źródłem wapnia – podstawowego budulca kości. Otóż źródłem tego pierwiastka jest nie tylko mleko, ale również woda. A kto jest podstawowym budowniczym ekipy z Muszyny? Odpowiedź jest łatwa i prosta – Bogdan Serwiński. Obecny trener Muszynianki jest zaangażowany w pracę w klubie od ponad 20 lat i można powiedzieć, iż był jednym z jego „ojców założycieli”. W nadchodzącym sezonie na pozycji szkoleniowca nie będzie żadnych roszad – wciąż opiekunem „mineralnych” będzie właśnie Serwiński. To dobrze czy źle? Jako że starych drzew się nie przesadza, wydaje się, że dobrze. Bogdan Serwiński doskonale zna tamtejsze realia i siatkarski klimat, potrafi rozmawiać z przedstawicielami władz i zna się na swoim fachu. Udowodnił to już niejednokrotnie, zdobywając medale mistrzostw Polski czy krajowe puchary. Brak stabilizacji w składzie zawodniczym został więc zrekompensowany brakiem zmian w bogatej w wapń kości, której nazwa brzmi: sztab szkoleniowy.



Fe – żelazo. Duże braki żelaza doprowadzają do niedokrwistości, czyli inaczej anemii powodującej apatię i osłabienie organizmu. W ubiegłym sezonie o sile wielokrotnych mistrzyń Polski stanowiły: Sanja Popović, Kinga Kasprzak, Valentina Serena, Anna Werblińska czy Agnieszka Bednarek-Kasza. W obecnej kadrze zespołu próżno szukać choć jednego nazwiska z wymienionej listy. W takim razie czy spadła siła ognia zespołu? Według mnie tak. Co prawda w klubie pojawiły się zawodniczki znane z polskich (Mazurek, Piątek, Kurnikowska) czy światowych (Różycka, Plchotova) parkietów, ale do klasy wcześniej wymienionych dziewczyn trochę im brakuje. Mówiąc krótko – Muszynianka nie ma kim straszyć rywali. Patrząc na kadrę beniaminka z Polic, wicemistrzyń z Dąbrowy Górniczej czy pretendentek do medali z Wrocławia, zespół z Muszyny musi liczyć wyłącznie na świetny teamwork, bo wielkich indywidualności ze świecą tam szukać. Co prawda czyniono zakusy na Małgorzatę Kożuch, Carmen Turleę czy Juliann Fawcett, czyli siatkarki, które w pojedynkę potrafią rozstrzygać mecze, ale wszystkie negocjacje skończyły się fiaskiem. Co więc będą miały w dłoniach muszynianki – żelazne miecze czy plastikowe scyzoryki?

Au – złoto. Co prawda tego pierwiastka w butelkowanej wodzie można bardzo długo szukać i szanse na jego znalezienie są mizerne, o tyle w zespole z Muszyny na pewno występuje złoty pierwiastek. Po latach budowania podwalin w Muszynie przyszedł czas na awans do siatkarskiej elity. Debiutancki sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym przypadł na lata 2003 i 2004. Od tego momentu Muszynianka nie opuściła ekstraklasowych parkietów, a co więcej – na stałe zapisała się w historii polskiej siatkówki klubowej. Cztery złote, dwa srebrne i jeden brązowy medal mistrzostw Polski, Puchar i dwa Superpuchary kraju – oto sukcesy, którymi może się poszczycić muszyński volley od 2006 roku. Trzeba do tego dołożyć trofeum, które w klubowym muzeum lśni najpełniejszym blaskiem – Puchar CEV. Zdobycie w minionym sezonie po fantastycznych bojach z naszpikowanym gwiazdami Fenerbahce Stambuł pierwszego, i do tej pory jedynego europejskiego pucharu, to nie lada osiągnięcie. Czy teraz multimedalistkom ORLEN Ligi uda się po raz kolejny odnaleźć ten złoty pierwiastek?

K – potas. Niedobór potasu powoduje pogorszenie koncentracji i ogólne „rozbicie”. W rozgrywkach 2012/2013 można z całą pewnością powiedzieć, że zawodniczki z województwa małopolskiego były w znakomitej formie podczas finałowych bojów z tureckim Fenerbahce w Pucharze CEV. Co natomiast z play-off mistrzostw Polski i walką o Puchar Polski? W rozgrywkach o krajowy puchar podopiecznym Serwińskiego na drodze stanęły dąbrowianki, natomiast w lidze w półfinale lepsze okazały się późniejsze mistrzynie – Trefl Sopot. W obu konfrontacjach muszynianki nie stały na straconej pozycji, a wręcz przeciwnie – miały swoje szanse na odniesienie zwycięstw. Zabrakło siły i koncentracji do końca? Może w tym sezonie muszynianki uzupełnią braki potasu.

Jaki będzie ten sezon w wykonaniu „mineralnych”? Czy niedobór albo nadmiar wymienionych pierwiastków ukaże się oczom kibiców? A może w zespole spod słowackiej granicy pojawi się fluor lub magnez?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved