Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Marcus Böhme: Nie wykreował się lider

Marcus Böhme: Nie wykreował się lider

fot. archiwum

- W tym spotkaniu nie graliśmy swojej siatkówki - mówił po meczu z Bułgarią Marcus Böhme. - Być może w naszych głowach siedziało to, że musimy wygrać, inaczej odpadniemy z turnieju - przyznał środkowy reprezentacji Niemiec, szukając przyczyn porażki.

Mieliście dużą szansę po raz kolejny pokonać Bułgarów – nie udało się. Czego zabrakło?

Marcus Böhme:Zwyczajnie w tym spotkaniu nie graliśmy swojej gry, swojej siatkówki. Popełnialiśmy zbyt wiele prostych błędów, co było przyczyną naszej porażki. Nie grało nam się łatwo i myślę, że nie byliśmy w pełni skoncentrowani na tym, co robimy, a nie powinno tak być. Mieliśmy zwyczajnie zbyt wiele problemów, których rozwiązania znaleźć nie umieliśmy.

Niemniej jednak pokazaliście charakter, zwłaszcza w trzech pierwszych setach.



Zdecydowanie (śmiech). Tak naprawdę to poddaliśmy się dopiero w czwartym, ostatnim secie, kiedy zaczęliśmy przegrywać 17:18. Straciliśmy wiarę, przestaliśmy już walczyć. Niestety, ale nie mieliśmy już żadnej szansy.

A czy z Ferdinandem Tille stało się coś poważnego, nabawił się kontuzji?

Nie, nie wydaje mi się. W ostatnim secie trener po prostu postanowił coś zmienić i wprowadził na boisko Steuerwalda. Wydaje mi się, że po prostu chciał zrobić coś, by poprawić nasze przyjęcie. Zatem to nie kontuzja, tylko zwykła decyzja trenera.

To była jednak jedna z nielicznych zmian. Tymczasem w waszym zespole zabrakło lidera…

To prawda, ale podejmowanie decyzji, czy dokonywać zmian, czy wprowadzać na boisko nowych graczy, nie jest moim zadaniem, tylko trenera. To fakt, że nie wykreował się lider, nie było komu wziąć ciężaru gry na swoje barki, graliśmy sami dla siebie, a powinniśmy tworzyć zespół.

Bułgarzy, mimo że dzień wcześniej zagrali pięciosetowy mecz, mieli nieco więcej energii niż wy. Ten dodatkowy jeden dzień przerwy w jakiś sposób wybił was z rytmu?

Nie sądzę, aby ktokolwiek z nas był zmęczony fizycznie. Ten jeden dzień pomógł nam się zregenerować i powinniśmy być w lepszej formie fizycznej niż Bułgarzy. Zwyczajnie, powinniśmy lepiej zagrać i nie wolno nam się tłumaczyć w ten sposób, zwłaszcza że zmęczenie nas nie dopadło po tej dwudniowej przerwie.

Wszyscy mówili, że to właśnie niemiecka reprezentacja jest czarnym koniem turnieju – po udanej fazie grupowej poczuliście presję? To ona was przygniotła?

Być może w naszych głowach siedziało to, że musimy wygrać z Bułgarami, inaczej odpadniemy z turnieju. Sądzę, że po prostu w naszych głowach był natłok zbyt wielu różnych myśli przed meczem i być może rzeczywiście to spowodowało, że nie sprostaliśmy ciśnieniu. Na początku turnieju przede wszystkim cieszyliśmy się, bawiliśmy grą, chcieliśmy zagrać dobrze, ale nie mieliśmy zbyt wielkich oczekiwań. Z czasem zaskoczyliśmy, graliśmy naprawdę dobrze, wobec czego wzrosły też nasze oczekiwania.

A czy jesteście zadowoleni z waszego występu w całym turnieju?

Myślę, że możemy być usatysfakcjonowani, nie licząc meczu z Bułgarami. Nikt na nas nie liczył, a my z gry czerpaliśmy radość. W rundzie grupowej zaprezentowaliśmy się nadspodziewanie dobrze – sprawiliśmy ogromną niespodziankę, wygrywając trzy bardzo trudne mecze. Szkoda, że na tym stanęło.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved