Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Włosi wywiązali się z roli faworyta

ME: Włosi wywiązali się z roli faworyta

fot. FIVB

Znamy już dwóch półfinalistów siatkarskich mistrzostw Europy. Jako drudzy do tego etapu rozgrywek awansowali Włosi, którzy w spotkaniu z Finlandią byli faworytami i wywiązali się z tej roli znakomicie. W 1/2 finału zagrają z Niemcami lub Bułgarią.

Finowie po wygranej fazie grupowej wyszli na mecz z Włochami bardzo zmotywowani, jednak to podopieczni Mauro Berruto byli faworytami spotkania, nawet pomimo tego, że w walce w ćwierćfinale musieli grać w barażach i pokonać Holendrów. Inauguracyjny set bez żadnych skrupułów „otworzył” Mikko Esko, posyłając piłkę do Antti Siltali (3:1). Atakiem ze środka natychmiast odpowiedział Thomas Beretta i mieliśmy remis 6:6. Bardzo często przez Dragana Travicę uruchamiany był także Emanuele Birarelli. Nieszczęśliwie dla Finów błąd nieczystego odbicia Esko zadecydował o tym, że to Włosi mieli minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Bardzo dobrze funkcjonował pasywny blok Włochów, który pozwolił na podbicie ataku wyprowadzanego przez Olli Kunnariego. Na niewiele się to jednak zdało, bowiem as serwisowy Matti Oivanena dał Finom dwa punkty przewagi. Chwilę później Urpo Sivula zakończył kolejną kontrę, przewaga Skandynawów wzrosła do trzech punktów (11:14) i o przerwę poprosił włoski szkoleniowiec. Strata ta została szybko przez Włochów zniwelowana dzięki zagrywce Ivana Zaytseva i podwójnemu blokowi siatkarzy z Półwyspu Apenińskiego (16:16). W końcówce ten sam zawodnik nie zdołał przyjąć zagrywki Finów i to oni dość zaskakująco prowadzili w całym spotkaniu 1:0.

Drugiego seta rozpoczęły długie wymiany pełne kiwek, bo atakujący często wstrzymywali rękę, nie znajdując sposobu na ominięcie bloku. Gra była bardzo wyrównana, dopiero Luca Vettori zakończył ważną kontrę, wyprowadzając tym samym swój zespół na prowadzenie. Jedną z nielicznych pomyłek zanotował, grający dotychczas na bardzo wysokiej skuteczności, Birarelli. Siatkarzy z Półwyspu Apenińskiego zaskakiwały proste zagrania Finów, zdarzało się, że szwankowała komunikacja (9:11). Konstantin Shumov przy dobrym przyjęciu bez problemów mierzył się z wysokim włoskim blokiem, ale Włosi też wyciągnęli wnioski i „nauczyli się” obijać blok Skandynawów. Szybująca zagrywka na Siltalę przyniosła efekt, a Włosi zaczynali dominować na boisku. Dodatkowo błąd ustawienia Finów mógł nieco wybić siatkarzy z uderzenia. Skandynawowie stracili pewność w ataku, a widząc to, o czas poprosił Tuomas Sammelvuo. Losy seta były już jednak przesądzone, Włosi wyrównali stan spotkania na 1:1.

W trzecim secie obraz gry nie uległ zmianie, nadal Finom trudniej niż ich dzisiejszym rywalom przychodziło zdobywanie kolejnych „oczek”. Piłki wracały na stronę Finów, którzy często byli zmuszeni powtarzać swoje akcje, co wychodziło im ze zmiennym szczęściem. Włosi sukcesywnie urozmaicali grę, swobodnie gubiąc blok atakami z drugiej linii. Po kontrze Birarelliego schodzili na drugą przerwę techniczną z wysokim, czteropunktowym prowadzeniem. Po niej pomylił się Olli Kunnari i było już 19:15 dla włoskich siatkarzy. W końcówce Finowie starali się zyskać trochę przewagi psychicznej przed kolejną partią, zamykając prostą Vettoriemu, ale była to już tylko „kosmetyka” wyniku. Włosi znaleźli się o krok od powtórzenia „holenderskiego” scenariusza (25:22).



W czwartym secie, który był setem ostatniej nadziei dla Finów, szczęście sprzyjało Mikko Oivanenowi, bo piłka po jego zagrywce przewinęła się na stronę rywali. Włosi chyba poczuli się zbyt pewnie, o czym świadczyć może fakt, że w pierwszych akcjach tej odsłony w ich szeregach zabrakło dokładnego przyjęcia, którym mogli się pochwalić w dwóch poprzednich setach, a to natychmiast znalazło odzwierciedlenie w wyniku (1:5). Wszystko nadrobili jednak zagrywką wykonywaną z imponującą precyzją i mocą. Finowie mogli tylko próbować bronić piłkę wprowadzaną do gry nad siebie, co także nie było łatwym zadaniem. Travica używał wszystkich form ataku, a Vettori i Kovar byli bezbłędni i Włosi pewnie zmierzali do półfinału mistrzostw Europy. Finowie, tracąc wiarę w końcowy sukces, mylili się coraz częściej (15:21). W samej końcówce Skandynawowie zagrali lepiej w bloku, w ciemno podejmując trafne, jak się później okazało, decyzje. Gdyby nie zepsute zagrywki w tym kluczowym dla meczu momencie, Finowie mogliby jeszcze liczyć na sportowy cud, ale ten nie miał miejsca i to Włosi zagrają w półfinale (25:22).

Finlandia – Włochy 1:3
(25:23, 20:25, 22:25, 22:25)

Składy zespołów:
Finlandia: Esko (7), Siltala (10), Sivula (22), Kunnari (7), Shumov (3), Oivanen Ma. (12), Kerminen (libero) oraz Oivanen Mi. (6) i Lehtonen (3)
Włochy: Beretta (14), Kovar (6), Vettori (17), Zaytsev (18), Travica (5), Birarelli (14), Rossini (libero) oraz Saitta i Giovi

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved