Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Pogromcy Polaków pojadą do Kopenhagi

ME: Pogromcy Polaków pojadą do Kopenhagi

fot. FIVB

Stawkę półfinalistów siatkarskich mistrzostw Europy uzupełnili reprezentanci Bułgarii, którzy w meczu ćwierćfinałowym pokonali znakomicie spisującą się do tej pory reprezentację Niemiec. W półfinale pogromcy biało-czerwonych zmierzą się z Włochami.

 

Polscy kibice wyobrażali sobie, iż w wieczornym ćwierćfinale z reprezentacją Niemiec zagrają biało-czerwoni. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz, w którym to sportowe nerwy przeżywali sympatycy niemieckiej i bułgarskiej drużyny. Premierowa partia środowego starcia rozstrzygnęła się dopiero po walce na przewagi. Przez większą część seta próżno było jednak szukać wyrównanej rywalizacji. Zespoły zdobywały punkty seriami. W mecz lepiej weszli nasi zachodni sąsiedzi, ale środkowy fragment partii należał do Bułgarów, którzy na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:11. Lepiej niż wczoraj, w pierwszym fragmencie spotkania, prezentował się Cwetan Sokołow. Na skuteczne zbicia atakującego Itasu Diatec Trentino odpowiadał jego vis a vis György Grozer. Jednakże obaj siatkarze nie byli bohaterami końcówki. Ta rola, w sensie negatywnym, przypadła Todorowi Skrimowi. Bułgarski przyjmujący – przy wysokim prowadzeniu swoim i kolegów – dwukrotnie przepuścił w przyjęciu dość łatwe floty rywali, co w znacznym stopniu pomogło Niemcom wyrównać stan partii (23:23). Walka na przewagi to twarda, męska siatkówka. Z batalii na wyniszczenie lepiej wyszli Niemcy, zwyciężając 30:28.

Na decydujące akcje poprzedniej odsłony meczu Vital Heynen desygnował do gry Sebastiana Schwarza w miejsce – nieskutecznego w ataku – Christiana Fromma. Szkoleniowiec był na tyle zadowolony z efektywności tej zmiany, iż Schwarza pozostawił na boisku od początku drugiego seta. Ten, podobnie jak inauguracyjna partia, rozstrzygnął się w walce na przewagi. Na tym nie kończą się podobieństwa, gdyż również w drugiej odsłonie pojedynku najbardziej wyrównana walka rozgorzała w końcówce. Co ciekawe, po stronie niemieckiej nieco w cień usunął się Grozer, a na pierwszy plan wysunęła się postać Denisa Kaliberdy, który – w tym fragmencie meczu – był najlepiej punktującym swojej drużyny. Lider nie zmienił się natomiast w drużynie bułgarskiej. Przy tak wysokiej dyspozycji Sokołowa trudno dziwić się Georgi Bratojewowi, iż nie szukał niekonwencjonalnych rozwiązań i większość piłek posyłał do „bombardiera” Itasu. To właśnie silne i co najważniejsze – skuteczne zbicia Sokołowa przesądziły o triumfie Bułgarów 27:25. Niedosyt mogli czuć reprezentanci Niemiec, którzy nie wykorzystali piłki setowej i szansy na prowadzenie 2:0 przy stanie 25:24.



Warto odnotować, iż w drugiej partii na parkiecie pojawił się Nikołaj Penczew. Nowy nabytek mistrzów Polski notował wysoki poziom przyjęcia pozytywnego, toteż Camillo Placi pozostawił przyjmującego w podstawowym składzie. W inauguracyjnym i drugim secie to Bułgarzy trwonili kilkupunktowe prowadzenie. Tym razem taką postawę przyjęli niemieccy siatkarze. Do stanu 12:8 trzeci set układał się po myśli podopiecznych Vitala Heynena. Wystarczyła jednak chwila zawahania Grozera na prawym skrzydle, by rywale w mgnieniu oka wyrównali stan partii i wrócili do gry o zwycięstwo. Gdy na prawej flance boiska do ataku wyskakiwał Sokołow, niemal w ciemno można było zakładać, iż Bułgarzy zapiszą na swoim koncie punkt. Były atakujący włoskiego Cuneo w trzeciej partii pokazał także nieprzeciętne umiejętności w polu zagrywki. Przy stanie 16:16 posłał dwa asy serwisowe, z których jeden osiągnął prędkość 125 km/h. Co prawda Niemcy szybko podnieśli się po otrzymanych ciosach, ale końcówka seta należała do przeciwników. Czwarta drużyna igrzysk olimpijskich w Londynie w decydujących akcjach czerpała większą radość z gry. Ostatnią, długą wymianę w trzeciej odsłonie zakończył efektywnym zbiciem w kontrze nie kto inny, jak Sokołow.

Patrząc na to, jak przebiegała rywalizacja w kolejnej odsłonie pojedynku, można było postawić tezę, iż najwięcej kłopotów przysparzało zawodnikom utrzymanie wysokiego poziomu gry. Niemcy na przerwie technicznej prowadzili 8:6, by w środkowym fragmencie seta przegrywać 11:14. Kulminacyjny moment pojedynku nastąpił przy stanie 18:17 dla Bułgarów. Wówczas podopieczni trenera Placiego zdobyli pięć punktów w jednym ustawieniu, co pogłębiło i tak grającą dość ospale reprezentację Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi obronili trzy meczbole, ale bardziej wynikało to z rozkojarzenia rywali niż z ich lepszej gry. Georgi Bratojew tym razem postanowił nie posyłać ostatnich piłek w meczu do Sokołowa. Szansę na skończenie spotkania od swojego rozgrywającego otrzymali środkowi. Ostatecznie atak ze środka przypieczętował triumf Bułgarów w secie 25:20 i awans do półfinału mistrzostw Starego Kontynentu. To czwarty z rzędu turniej, w którym Teodor Salparow i jego koledzy meldują się w najlepszej czwórce rozgrywek. W trzech poprzednich zawody kończyli na czwartym miejscu. Czy tym razem będzie medal?

W środowym starciu z aktualnych przedstawicieli PlusLigi największą rolę odegrał Nikołaj Penczew. Siatkarz Resovii Rzeszów pojawił się na parkiecie jeszcze w pierwszym secie i pozostał na nim do ostatniego gwizdka sędziego. Młody przyjmujący zdobył sześć punktów i zanotował 64% poziom przyjęcia pozytywnego. Inny gracz aktualnych mistrzów Polski, Jochen Schöps, w ogóle nie pojawił się na parkiecie. Z byłych przedstawicieli polskiej ligi całe spotkanie rozegrał Grozer, który zdobył szesnaście oczek. Większość spotkania w kwadracie dla rezerwowych przestał Simon Tischer, który w ubiegłym sezonie był rozgrywającym Jastrzębskiego Węgla. W środę reprezentant Niemiec pojawił się na boisku tylko na krótką zmianę w drugiej partii.

Niemcy – Bułgaria 1:3
(30:28, 25:27, 22:25, 20:25)

Składy zespołów:
Niemcy: Fromm (2), Kaliberda (17), Böhme (7), Grozer (16), Kampa (1), Broshog (12), Tille (libero) oraz Schwarz (13), Steuerwald (1), Tischer i Collin
Bułgaria: Georgi Bratojew (4), Skrimow (9), Josifow (16), Todorow (4), Aleksiew (7), Sokołow (29), Salparow (libero) oraz Penczew (6) i Nikołow (7)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved