Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Obrońcy tytułu wciąż w grze

ME: Obrońcy tytułu wciąż w grze

fot. Magdalena Bojdo

Trzecim zespołem, który zapewnił sobie wyjazd do Kopenhagi i prawo gry o medale, jest Serbia. Aktualni mistrzowie Europy nie zachwycili swoją grą, ale ostatecznie pokonali Belgię i w kolejnym meczu zmierzą się z Rosją.

Po dobrych atakach Aleksandara Atanasijevicia Serbowie prowadzili 2:1. Mistrzowie Europy od początku postawili na mocną zagrywkę i po autowym ataku rywali prowadzili już 4:2, a po kolejnych błędach Belgów już 7:3. Były atakujący Skry Bełchatów rozpoczął mecz z wysokiego „C” (8:4), po przerwie technicznej Serbowie zagrali blokiem i ich przewaga cały czas rosła. W pewnym momencie podopieczni trenera Kolakovicia jednak nieco się rozluźnili, zaczęli popełniać błędy, na blok nadział się Atanasijević i przy stanie 13:11 o czas poprosił serbski szkoleniowiec. Na nic to się jednak zdało, bowiem dobra zagrywka Belgów sprawiła, że to oni prowadzili 15:14. Belgowie poczynali sobie na parkiecie coraz śmielej (18:16), ale Serbowie szybko doprowadzili do remisu, a po asie serwisowym Dragana Stankovicia byli z powrotem na prowadzeniu. W końcówce Serbom udało się wypracować dwa punkty przewagi (22:20), Belgowie mieli swoje szanse na doprowadzenie do remisu, ale po ataku z przechodzącej piłki w wykonaniu Milosa Nikicia partia padła łupem ekipy Kolakovicia.

Drugiego seta od kiwki rozpoczął lider drużyny – Atanasijević, a po kolejnym jego ataku i asie Nikoli Kovacevicia było już 3:1. Belgowie dzięki pomyłce rywala doprowadzili jednak do remisu 4:4. Dobra zagrywka, skuteczny atak i blok pozwoliły Serbom na pierwszej przerwie technicznej prowadzić 8:6. Po powrocie na boisko Serbowie nie tylko utrzymywali prowadzenie, ale dodatkowo dzięki dobrej zagrywce Atanasijevicia powiększyli je (11:7) zmuszając trenera rywali, Dominique’a Baeyensa, do wzięcia czasu. Po chwili jednak nieco rozregulowany serbski atakujący nadział się na blok, dwukrotnie pomylił się tez Milos Nikić i był już remis 12:12. Nie pomógł nawet czas wzięty przez Igora Kolakovicia, bowiem blok i as serwisowy sprawiły, że to Belgia miała dwa oczka w zapasie (14:12). Blok zadziałał także w ekipie serbskiej, pozwalając jej na doprowadzenie do remisu. Po drugiej przerwie technicznej dobrze w polu zagrywki spisał się Milos Nikić (18:16), ale Belgowie szybko doprowadzili do remisu. Gra toczyła się punkt za punkt, aż do momentu, kiedy w ataku pomylił się Marco Podrascanin, dając rywalom prowadzenie 23:21. Kolejny błąd własny Serbów spowodował, że Belgowie wyrównali stan meczu.

Belgowie po wygranym secie dalej nie mieli zamiaru odpuszczać faworytom i na początku kolejnego seta wciąż prowadzili z nimi twardą walkę. Po kolejnym ataku Atanasijevicia Serbowie wypracowali sobie niewielką przewagę (7:5). Trzy kolejne akcje padły jednak łupem Belgów i po mocnych atakach prowadzili oni na przerwie technicznej 8:7. Po powrocie na parkiet zadziałał belgijski blok i ich przewaga wzrosła do dwóch oczek. Nie cieszyli się oni jednak tym prowadzeniem zbyt długo, bowiem wkrótce na tablicy był remis 10:10. Serbowie wciąż jednak popełniali sporo błędów własnych, zwłaszcza na zagrywce, i nie byli w stanie wyjść na prowadzenie. Kiedy kolejny raz na blok nadział się Atanasijević, Belgowie prowadzili już dwoma oczkami (15:13). Siatkarze z Beneluksu grali bardzo pewnie, dobrze zagrywali, odrzucając tym rywali od siatki, byli skuteczni w ataku i w konsekwencji prowadzili już 18:15. Błędy własne Serbów oraz własna dobra gra pozwalały Belgom przez dłuższy czas utrzymywać przewagę. Mistrzowie Europy wyrównali po mocnym ataku Nikicia i asie Kowacevicia na 21:21. Doszło do gry na przewagi, którą ostatecznie wygrali Serbowie, kończąc partię udanym blokiem.



Po asie serwisowym Aleksandara Atanasijevicia Serbowie w czwartym secie prowadzili już 2:0. Belgowie jednak natychmiast wyrównali, ale tylko na chwilę. Dzięki dobrej zagrywce Marco Podrascanina mistrzowie Europy odskoczyli na 7:3. Serbowie wydawali się wrócić do swojej normalnej gry, nie popełniali już tylu błędów własnych i zaczęli coraz bardziej dominować na boisku (11:5), wyprowadzali dobre, szybkie akcje. Belgowie wydawali się tracić powoli wiarę w sukces, zaczęli popełniać mnóstwo błędów, co wykorzystywali rywale (16:8). Mistrzowie Europy ze spokojem kontrolowali to, co działo się na parkiecie, utrzymując dużą przewagę. Belgowie natomiast wciąż mylili się na potęgę, a pojedyncze akcje nie mogły zmienić obrazu gry. Piłkę meczową Serbom dał udanym atakiem Aleksandar Atanasijević, a po chwili udany atak Nikoli Kovacevicia z drugiej linii przypieczętował awans do półfinału.

Belgia – Serbia 1:3
(22:25, 25:22, 28:30, 18:25)

Składy zespołów:
Belgia
: Van Den Dries (2), Deroo (14), Depestele (1), Klinkenberg (15), Verhees (10), Van De Voorde (4), Dejonckheere (libero) oraz Tuerlinckx (1), Claes, Van Walle (12) i Verschuren
Serbia: Kovacević (18), Stanković (9), Jovović, Nikić (8), Atanasijević (29), Podrascanin, Rosić (libero) oraz Lisinac (6) i Petrić

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej ME

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved