Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Marcin Możdżonek: To nie jest nasze ostatnie słowo

Marcin Możdżonek: To nie jest nasze ostatnie słowo

fot. Joanna Skólimowska

- Jestem rozczarowany, ale jestem też zadowolony z postawy moich zawodników - mówił po spotkaniu kończącym przygodę biało-czerwonych w ME Andrea Anastasi. - To jest nasza porażka i nie można tego inaczej traktować - dodał kapitan reprezentacji Polski.

Porażką z reprezentacją Bułgarii podopieczni Andrei Anastasiego zakończyli rywalizację w mistrzostwach Starego Kontynentu na etapie fazy play-off. Obfitujące w zwroty akcji spotkanie rozstrzygnął dopiero tie-break. – Przede wszystkim chcę pogratulować Bułgarii. Bułgarzy zagrali fantastyczny, emocjonujący mecz. Niestety przegraliśmy. Jest to jeden z niewielu turniejów, gdzie nie jestem aż tak smutny, że odpadliśmy. Jestem rozczarowany, ale jestem też zadowolony z postawy moich zawodników – komentował spotkanie na pomeczowej konferencji prasowej trener reprezentacji Polski, dodając: – Tutaj różnicę zrobił jeden zawodnik – Sokołow, który moim zdaniem jest jednym z najlepszych zawodników na świecie.

O emocjonującym spotkaniu mówił także kapitan biało-czerwonych, podkreślając przy tym, że zakończenie rywalizacji przez Polaków na tym etapie rozgrywek powinno być, i jest, rozpatrywane w kategoriach porażki. – Tak jak zapowiadaliśmy, to był bardzo dobry i wyrównany mecz. Spotkały się dwie wyrównane drużyny, mecz był zaciekły, pełen walki i emocji. 2-3 piłki zadecydowały o tym, że to nie my zagramy w ćwierćfinale. Dziękuję kibicom za atmosferę oraz działaczom i pracownikom PZPS-u, którzy nam zapewnili dobre warunki do przygotowań. Teraz przyjdzie czas na przemyślenia. To jest oczywiście nasza porażka i nie można tego inaczej traktować – przyznał Marcin Możdżonek, zapewniając jednak, że w kolejnych rozgrywkach rangi międzynarodowej reprezentacji Polski poprawi swój rezultat. – To nie jest nasze ostatnie słowo – dodał środkowy biało-czerwonych.

Andrea Anastasi odniósł się także do przyszłości prowadzonego przez niego zespołu. – Bardzo ciężko jest przegrywać turniej, przegraliśmy ten mecz. Ale udało mi się znaleźć dla tej drużyny nowych zawodników, więc widzę dla niej przyszłość. I wierzę, że ten zespół pokaże się jeszcze z dobrej strony – podkreślił szkoleniowiec, dodając: – Zdaję sobie sprawę, że były lepsze i gorsze momenty naszej gry. Nie graliśmy w każdym meczu na tym samym poziomie. Ten turniej pokazał jednak, że mamy kolejnego dobrego atakującego – Grzegorza Boćka. Wierzę, że ten zawodnik też będzie dawał coraz więcej tej drużynie – o postawie młodego atakującego, debiutującego na międzynarodowych parkietach, mówił Włoch.



Todor Aleksiew, kapitan reprezentacji Bułgarii, także podkreślał widowiskowość i wysoki poziom rywalizacji z Polakami. – Dziękuję bardzo reprezentacji Polski za to wspaniałe spotkanie i niesamowitą walkę. Kibicom za atmosferę, która panowała w hali, było to fantastyczne przeżycie. Piąty, decydujący set był niesamowity – przyznał zawodnik, koncentrując się już na spotkaniu z Niemcami. – Teraz pozostaje nam przygotowywać się do środowego spotkania, bo to będzie kolejny mecz walki – zakończył. Zdanie swojego podopiecznego podzielał Camillo Placi. Mamy za sobą bardzo dobre spotkanie. Obie drużyny zagrały świetne spotkanie. Różnica punktowa jest może niewielka, ale różnica między porażką a wygraną jest ogromna. Gratuluję Polsce gry i wszystkiego, co mają wokół drużyny – kibiców i organizatorów – zakończył trener reprezentacji Bułgarii.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved