Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Andrzej Stelmach: Jesteśmy tutaj po to, aby odnieść sukces

Andrzej Stelmach: Jesteśmy tutaj po to, aby odnieść sukces

fot. archiwum

Siatkarze MKS-u Banimex Będzin odbywają pierwsze mecze i turnieje sparingowe przygotowujące do nadchodzącego sezonu. Jednocześnie cały czas ostro trenują pod uważnym okiem trenerów - Damiana Dacewicza i Andrzeja Stelmacha.

Panie Andrzeju, w tym sezonie zadebiutuje pan jako trener [drugi trener – przyp. red.]. Jednocześnie będzie pan grał na boisku jako rozgrywający. Nasuwa się pytanie – w jaki sposób będzie się pan starał godzić te dwie role?

Andrzej Stelmach: – Moja rola jako drugiego trenera będzie polegać głównie na tym, aby pomagać Damianowi [pierwszy trener Damian Dacewicz – przyp. red.]. Od dwóch miesięcy wspólnie z Damianem tworzymy plany treningów i wspólnie podejmowaliśmy decyzje, jak będą wyglądały przygotowania. Pomagam też Damianowi w tworzeniu treningów na bieżąco, a w ich trakcie staram się zwracać uwagę na błędy i różnego rodzaju sytuacje. Natomiast jeśli trenuję, to staram się być już tylko zawodnikiem. Pełną odpowiedzialność, jaką będę ponosić, będę ponosić jako drugi trener. Myślę, że pogodzenie tych dwóch ról nie jest jakimś wielkim problemem, w wielu zespołach coś takiego się praktykuje, także nie widzę problemu.

Czy na boisku będzie się pan skupiał bardziej na grze i motywowaniu kolegów czy raczej na wskazywaniu błędów i udzielaniu rad swoim młodszym kolegom?

Podczas meczu nie ma już czasu na to, aby kogoś uczyć. Wtedy jest to już typowa sytuacja meczowa, a ja jestem zawodnikiem. Ewentualnie podczas przerw, które będzie robił pierwszy trener lub podczas przerw technicznych, mogę coś podpowiedzieć, ale generalnie podczas meczu nie ma już na to czasu.

Jako rozgrywający i jednocześnie drugi trener będzie miał pan podwójne zadanie na parkiecie – będzie pan rozgrywał piłki, ale także motywował kolegów z boiska i… być może niejednokrotnie „ochrzaniał” ich za błędy. Czy nie uważa pan, że może to kolegów z boiska krępować lub jakoś blokować?

– Powiem tak – czasami ochrzan jest potrzebny, ale oczywiście nie robi się tego w złym celu, tylko po to, żeby u kogoś coś poprawić, żeby się bardziej starał, po to, aby motywować go do większej pracy, do lepszej gry. Nikt nie powinien się obrażać. Powinniśmy się szanować. Ja jako starszy zawodnik szanuję tego młodszego. Tak samo ten młodszy powinien szanować mnie. Będziemy dążyć z trenerem, żeby w klubie każdy każdego szanował, natomiast czasami trzeba sobie powiedzieć po męsku ciężkie słowa. Ale nie jesteśmy tutaj po to, żeby się obrażać, tylko po to, żeby odnieść sukces.

Jest pan bardzo utytułowanym zawodnikiem, z bogatym bagażem doświadczenia ligowego i z ponad trzystoma występami w barwach biało-czerwonych na arenie międzynarodowej. Czy patrząc z takiej perspektywy, bez wahania przyjął pan propozycję gry w pierwszoligowym zespole?

– Dla mnie nie jest to żadna ujma, że gram w pierwszoligowym zespole. Od samego początku, już od pierwszych rozmów z klubem, było wskazanie na to, że drużyna chce zajść wysoko i walczyć o PlusLigę, to był duży atut. To nie jest klub, który tak sobie będzie grał w tej pierwszej lidze, tylko tutaj są naprawdę duże aspiracje – i sponsora, i klubu, i nas samych zawodników – chcemy pokazać, że jesteśmy w stanie wejść do PlusLigi w przyszłym roku czy w następnym. To na pewno było moją motywacją. Natomiast nie ukrywam, że jestem już zawodnikiem wiekowym i to na pewno też miało wpływ, nie było wielkich propozycji z PlusLigi, liczyłem się z tym. Bardzo się cieszę, że wyszła propozycja z Będzina. Po pierwszej rozmowie byłem już praktycznie zdecydowany na to, że tutaj będę.

Kto będzie głównym rozgrywającym na parkiecie – pan czy Jakub Oczko?

Tutaj będziemy się uzupełniać, a kto będzie grać w pierwszej szóstce, to nie ma znaczenia. Graliśmy już razem w jednym klubie [AZS Częstochowa – przyp. red.], także tutaj nie widzę żadnego problemu. Liczy się dobro drużyny, sukcesu. Kiedy będę grał ja, to myślę, że Kuba nie będzie z tego powodu zły i będzie czekał na swoją szansę, bo na pewno będzie wiele okazji w tym sezonie, a sezon jest długi. Jak Kuba będzie grał, to ja też będę go wspierał. Liczy się to, żeby zespół wygrywał, to jest najważniejsze.

Do rozpoczęcia sezonu rozgrywkowego pozostał już tylko niecały miesiąc. Czy drużyna jest już zintegrowana i zmotywowana do gry?

Na to na pewno potrzeba trochę czasu, gdyż mamy praktycznie nowy skład. Gdzieś tam się znamy z parkietów, niektórzy grali ze sobą w różnych klubach, natomiast cały czas docieramy się i myślę, że na początek ligi wszystko będzie ok. Treningi przebiegają bardzo dobrze, nie ma żadnych problemów, przede wszystkim zdrowotnych – dobrze, żeby tak było.

Której drużyny w I lidze obawiacie się najbardziej w tym sezonie?

Myślę, że tutaj każdego trzeba się obawiać, mieliśmy przykład z zeszłego sezonu. Jest kilka zespołów, które się wzmocniły, jest Lubin i Wyszków. Jest też kilka innych zespołów, jak Suwałki czy Ostrołęka, u każdego bardzo ciężko będzie się grało, sala to jest atut tych zespołów. Żadnej drużyny nie można lekceważyć, do każdego zespołu trzeba jechać bardzo skoncentrowanym, żeby osiągnąć to, co się założyło.

Wracając jeszcze do pana kariery – czy rozważa pan karierę trenerską tak już na dłuższą metę w przyszłości?

Nie będę ukrywał, że dopóki będę czuł się na siłach sportowo, w sensie treningowo, to chciałbym oczywiście grać jak najdłużej. Ja trenuję tutaj tak samo, jak wszyscy inni zawodnicy. Nie jest tak, że jak jestem drugim trenerem, to mam taryfę ulgową. Trenuję tutaj w pełnym wymiarze tak, jak wszyscy inni zawodnicy i pod tym względem na to patrzę. Jak już nadejdzie taki moment, że powiem sobie, że niestety już odbiegam, to wtedy będę myślał o zakończeniu kariery sportowej. A czy kariera trenerska? Czas pokaże. Na pewno chciałbym. Całe życie gram w siatkówkę, kocham to i chciałbym tutaj na tym bazować. Jak będzie, to życie pokaże.

źródło: mks-mos.bedzin.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved