Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Rafał Kalinowski: Nie chcę składać żadnych deklaracji

Rafał Kalinowski: Nie chcę składać żadnych deklaracji

fot. Monika Sobota

Po wycofaniu się klubu z Chorzowa zespół Silesii Volley będzie występował w I lidze, natomiast rezerwy zagrają jedynie w lidze wojewódzkiej. - Awans do grona drugoligowców jest naszym marzeniem - przyznał opiekun Silesii Volley II, Rafał Kalinowski.

W tym sezonie jednocześnie będzie pan asystentem Sebastiana Michalaka i trenerem trzecioligowej Silesii Volley. To spore wyzwanie, biorąc pod uwagę, że prowadzi pan jeszcze grupy młodzieżowe.

Rafał Kalinowski: – Faktycznie, trochę tych obowiązków jest (śmiech)… Ale przy odpowiedniej logistyce można wszystko pogodzić. Dodatkowo należałoby wspomnieć o jeszcze jednej osobie, a mianowicie o Alanie Poloku, który w tym sezonie pomaga mi w pracy z zespołem trzecioligowym oraz przy juniorkach.

– Po wycofaniu się klubu z Chorzowa musieliśmy się szybko odnaleźć w rzeczywistości i poradzić sobie z sytuacją, w której znalazła się drużyna. Powiększyliśmy kadrę zespołu pierwszoligowego do 18 zawodniczek, włączając kilka juniorek, srebrnych medalistek z zeszłego sezonu. Z początkiem tygodnia pracujemy wszyscy razem, po czym w czwartki i piątki trenujemy osobno, przygotowując się do spotkań ligowych. Póki co pomysł się sprawdza, współpraca układa się bardzo dobrze i zespół „wygląda” coraz lepiej.

Wspomniał pan, że rezerw Silesii Volley zabraknie w rozgrywkach II ligi kobiet. Zespół wystąpi w lidze wojewódzkiej. To duży spadek prestiżu?

– Myślę, że nie chodzi tutaj o prestiż, tylko o zagwarantowanie juniorkom odpowiedniego poziomu gry. Działacze z Chorzowa, zasłaniając się potrzebą ratowania finansów klubowych, postąpili bezwzględnie, sprzedając licencję drugoligową, nie przejmując się dalszym losem zawodniczek, które w przyszłości spokojnie mogą rywalizować na poziomie I ligi, a być może nawet ekstraklasy. Póki co wygląda to tak, że długi dalej są niespłacone, a dziewczyny zmuszone są grać w III lidze. Na szczęście na Śląsku liga wojewódzka jest dość mocna i na pewno nie zabraknie nam wymagających rywali, a dodatkowo, jak wspomniałem wcześniej, dziewczyny mają okazję trenować w I lidze. Część z nich będzie miała nawet okazję grać na zapleczu ekstraklasy.

Po tym, jak Sokół Chorzów odsprzedał miejsce w II lidze, część „srebrnej” drużyny przeniosła się do innych zespołów. Były problemy ze zbudowaniem zespołu na ten sezon?

– Po finałach mistrzostw Polski juniorek, w których wywalczyliśmy wicemistrzostwo Polski, miałem plan w następnym sezonie utrzymania zespołu praktycznie w całości, uzupełniając go ewentualnie kilkoma bardzo obiecującymi juniorkami lub kadetkami. Niestety życie napisało inny scenariusz i trzeba było zweryfikować plany. Zostaliśmy zmuszeni, aby podziękować za współpracę dziewczynom, które skończyły wiek juniorski. Nasza gra w finałach i osiągnięty wynik nie przeszedł bez echa i do naszego klubu zgłosiło się wiele młodych siatkarek, chcących kontynuować swoją karierę właśnie u nas.

Rozgrywki na Śląsku już ruszyły. Jak wyglądały przygotowania Silesii Volley do sezonu?

– Rzeczywiście, ruszyły już rozgrywki młodzieżowe z wyjątkiem juniorek oraz III ligi. My z racji organizacji Memoriału Stanisława Padlewskiego przełożyliśmy pierwszy mecz na najbliższy czwartek, a dzień później rozegramy kolejne spotkanie przełożone na prośbę klubu z Katowic. Praktycznie cały okres przygotowawczy spędziliśmy na własnych obiektach z wyjątkiem czterodniowego wyjazdu w Beskid Śląski, który to obóz miał być zwieńczeniem pracy nad kształtowaniem wytrzymałości i wydolności. Z kolei od początku września wzięliśmy udział w kilku turniejach towarzyskich, sprawdzając naszą dotychczasową pracę. Sadzę, że możemy być zadowoleni z wykonanej pracy i optymistycznie patrzeć w rozgrywki ligowe.

Jakie cele wyznaczył pan drużynie w tym sezonie?

– Nie chcę składać żadnych deklaracji. Podstawowym celem jest rozwój sportowy moich podopiecznych. Jeśli za parę lat zagrają w zespołach pierwszoligowych bądź ekstraklasowych, to będzie znaczyło, że praca na treningach została wykonana właściwie. Oczywiście chcielibyśmy awansować do turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorek oraz wywalczyć awans do II ligi. Sadzę, że sportowo mamy taki potencjał, aby te marzenia zrealizować, jednak sezon jest długi i różne sytuacje mogą się wydarzyć. Poza tym nowy regulamin rozgrywek młodzieżowych o mistrzostwo Polski stwarza spore ryzyko odpadnięcia już na poziomie ćwierćfinału. Ale póki co nie ma co zbyt daleko wybiegać w przyszłość, tylko iść do przodu małymi krokami, realizując zadania etapowo.

Zespół z bardzo dobrej strony zaprezentował się w turniejach towarzyskich z udziałem czołowych zespołów młodzieżowych. Pana zdaniem awans do II ligi jest w zasięgu Silesii Volley?

– Rzeczywiście, rozegraliśmy kilka spotkań towarzyskich z czołowymi drużynami młodzieżowymi w Polsce i osiągnęliśmy całkiem fajne rezultaty. Jednak przed nami jeszcze ogromna ilość pracy, bo stać nas na dużo lepszą grę. Jak wspomniałem wcześniej, awans do grona drugoligowców jest naszym marzeniem i zrobimy wszystko, by stał się faktem!

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved