Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Cwetan Sokołow: Cały zespół jest liderem sam dla siebie

Cwetan Sokołow: Cały zespół jest liderem sam dla siebie

fot. FIVB

- Zawsze jest tak, że kiedy grasz przeciwko mocnym rywalom, sam stajesz się silniejszy - mówił o sytuacji w grupie D Cwetan Sokołow. Bułgarski atakujący Strefie Siatkówki opowiedział też o swojej przygodzie na środku siatki i o roli lidera zespołu.

Przypuszczam, że choć częściowo czuliście się jak u siebie w domu -przyjechało tu całkiem sporo waszych kibiców, którzy gorąco was wspierali.

Cwetan Sokołow: – Tak, to naprawdę bardzo miłe, że przyjechało tak wielu kibiców z Bułgarii, tylko po to, żeby pomóc nam swoim dopingiem. To dla nas niezwykle ważne. Szkoda tylko, że nie zdołaliśmy im się odwdzięczyć, wygrywając z Rosjanami i sprawiając tym samym, że na ich twarzach pojawiłby się uśmiech. Niemniej jednak uważam, że dwa pierwsze sety były dobre w naszym wykonaniu, co cieszy, ale musimy iść dalej.

Mam wrażenie, że to wasza słabsza dyspozycja w zagrywce i błędy własne zadecydowały o waszej przegranej.

– Nie powiedziałbym. Oczywiście, popełniliśmy zbyt wiele błędów w zagrywce, ale grając przeciwko takiej drużynie jak Rosja, musieliśmy zaryzykować. Oni także ryzykowali zagrywką, ale to my nie sprostaliśmy ciśnieniu. Szkoda, że to ryzyko nam się nie opłaciło.

Trafiliście do trudnej grupy – jesteście zadowoleni z tego wyniku?

– Jestem zadowolony, że trafiliśmy do tak ciężkiej grupy i wywalczyliśmy awans. Zawsze jest tak, że kiedy grasz przeciwko mocnym rywalom, sam stajesz się silniejszy. Nie jestem usatysfakcjonowany jedynie z tej przyczyny, że nie zdołaliśmy wygrać więcej meczów.

Macie jakieś konkretne założenia, cele przed kolejnymi meczami?

– Chcemy grać jak najlepiej, a później zobaczymy, co się stanie.

W reprezentacji to na tobie spoczywa ciężar zdobywania punktów. Jak się czujesz w roli lidera?

– Nie, nie czuję, żebym był liderem! Uważam, że tworzymy naprawdę zgrany zespół. Jesteśmy drużyną, która musi grać razem, tworzyć jedność, my wszyscy musimy się uzupełniać. Nie możemy spoglądać tylko na jednego zawodnika i od niego oczekiwać, że będzie nas prowadził do zwycięstwa. Wszyscy gramy, wszyscy zdobywamy punkty, pracujemy na to, aby nasz zespół zwyciężał. Nam wszystkim na tym bardzo zależy. Jesteśmy kolektywem, jesteśmy zjednoczeni. Tworzymy naprawdę fajną, dobrą ekipę i staramy się, aby nasza gra z meczu na mecz wyglądała coraz lepiej.

Ostatni sezon spędziłeś w Bre Bance Cuneo, gdzie byłeś podstawowym atakującym. To pozwoliło ci dorosnąć, rozwinąć się jako zawodnikowi?

– Zdecydowanie, przez ten rok rozwinąłem się, zacząłem grać lepiej. Po pierwsze, w końcu dostałem szansę gry w większym wymiarze, bo wcześniej sporadycznie pojawiałem się na boisku. Naprawdę bardzo się cieszę, że otrzymałem taką możliwość, że na mnie postawiono. To niesamowicie pomogło mi dorosnąć, ulepszyć swoją grę. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu.

W drużynie z Cuneo grałeś również jako środkowy. To doświadczenie było dla ciebie przydatne?

– Tak. To zawsze dla mnie jakieś nowe, pomocne doświadczenie. Myślę, że dzięki tej przygodzie poprawiłem przede wszystkim swoją grę w bloku.

Teraz powróciłeś do Trydentu. Ta drużyna mocno zmieniła się w porównaniu do poprzednich lat, przede wszystkim została odmłodzona i ty będziesz jednym z najbardziej doświadczonych graczy.

– Nie myślę w ten sposób. Będzie jeszcze kilku innych zawodników z dużym, wieloletnim doświadczeniem w różnych ekipach. To naprawdę będzie mocno odmieniony, przemeblowany team. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, byśmy grali najlepiej, jak to możliwe i rozwijali się z meczu na mecz.

Czyli nawet w najmniejszym stopniu nie czujesz tego, że to na tobie będzie spoczywał ciężar gry?

– Nie, dla mnie cały zespół jest liderem sam dla siebie, jeden zawodnik nie może pełnić takiej roli. Wszyscy muszą grać razem, tworzyć na boisku jedność. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, nikt nie może być osobno, poza drużyną.

Nie jest ci żal, że zostałeś w Trydencie bez Stojczewa i Kazijskiego?

– Czas to pokaże. Na tę chwilę jestem zadowolony ze swojej decyzji, z tego, że powróciłem do Trydentu i będę grał dla tego klubu, zwłaszcza że przed wypożyczeniem do Bre Banki nie miałem szansy wesprzeć klubu tak, jakbym tego chciał. Co się wydarzy w trakcie sezonu, czy mój wybór okaże się właściwy? Zobaczymy.

* rozmawiała Michalina Tarkowska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved