Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Grzegorz Bociek i Andrea Anastasi o meczu ze Słowacją

Grzegorz Bociek i Andrea Anastasi o meczu ze Słowacją

fot. Joanna Skólimowska

- Rosjanie wciąż typowani są jako faworyci, dlatego teraz najlepiej ich unikać - mówi Andrea Anastasi, podkreślając, że przeciwko reprezentacji Rosji chciałby zagrać w finale. - Bułgaria to silny zespół, ale będziemy walczyć - obiecuje Grzegorz Bociek.

W niedzielę Polacy zagrali o wiele lepiej niż dzień wcześniej w spotkaniu z Francuzami. Wówczas polskim reprezentantom ewidentnie nic nie wychodziło. – W sobotę porozmawialiśmy ze sobą, wyciągnęliśmy wnioski i tym razem było już znacznie lepiej – tłumaczył po wygranej nad Słowakami Grzegorz Bociek. Trzeba jednak przyznać, że to był dla nas bardzo ciężki mecz, bo mocno zależało nam na wygranej – kontynuował. Trener Polaków, Andrea Anastasi, stwierdził natomiast, iż wygrana jest efektem głównie tego, iż jego podopieczni poprawili swoją grę w przyjęciu. – Na początku tego meczu graliśmy na zbyt dużych emocjach, ale z czasem ta gra się uspokoiła, a my nie myliliśmy się już tak często. Dobrze zagrał Fabian Drzyzga, dokonywał właściwych wyborów. Cieszę się także z tego, że zagrało wielu zawodników. Także rezerwowi mieli szansę się pokazać. Dla trenera to bardzo istotne.

Jeżeli chodzi o kłopoty w przyjęciu polskiego zespołu, to włoski szkoleniowiec jest spokojny i wierzy, że są one kwestią czasu. – Nasz problem z przyjęciem jest problemem technicznym i musimy się z nim uporać. Wiele zależy od podejścia zawodników – wyjaśniał, podkreślając, iż kiedy zaskoczy im także zagrywka, to są groźni dla każdego. – Kiedy w meczu przeciwko Słowakom Kubiak i Drzyzga zaczęli dobrze zagrywać, zaczęliśmy zdobywać punkty seriami. Zarówno zagrywka, jak i przyjęcie zawiodły w spotkaniu z Francuzami, stąd też przegraliśmy.

Młody atakujący przyczyn zwycięstwa dopatrywał się ponadto w tym, że w spotkaniu ze Słowakami między biało-czerwonymi była „chemia”. – Ta atmosfera była przez cały czas. W meczu z Francuzami z początku być może wyglądało to nieco słabiej, ale później coś w naszej grze zaskoczyło, po czym znów wpadliśmy w dołek. Tym razem od samego początku graliśmy dobrze i cieszymy się z wygranej.



O potyczce ze Słowakami trzeba będzie jednak jak najszybciej zapomnieć, bowiem już jutro biało-czerwoni zmierzą się z podopiecznymi Camillo Placìego.Myślę, że łatwiej będzie nam grać przeciwko Bułgarom niż Rosjanom, aczkolwiek nie będzie to prosty mecz. Bułgaria to dość silny zespół, ale z pewnością będziemy walczyć – obiecał Bociek. Również trener Polaków podkreślił, że reprezentacja Bułgarii jest bardzo silna, ale na tę chwilę cieszy się, że nie trafi na Rosję. – Sam nie wiem też, jak to się stało, że Rosjanie przegrali z Niemcami, ale i tak są oni typowani jako faworyci turnieju, dlatego też najlepiej unikać ich w barażach czy ćwierćfinałach. Chciałbym, abyśmy zagrali z Rosją w finale, ale na pewno nie teraz – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved