Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Michał Winiarski: Czasem ryzyko się nie opłaca

Michał Winiarski: Czasem ryzyko się nie opłaca

fot. Joanna Skólimowska

Po zwycięstwie nad Turkami Polacy w swoim drugim spotkaniu grupy B musieli uznać wyższość Francji. Oprócz siatkarskiej walki mieliśmy także do czynienia z błędami sędziów. - Szkoda, że czasami sędzia za wszelką cenę chce się pokazać - uznał Winiarski.

Po piątkowej wygranej nad reprezentacją Turcji Polakom przyszło się zmierzyć z podopiecznymi Laurenta Tillie. Tym razem potyczka nie układała się po myśli biało-czerwonych, a ich rywale od początku przejęli inicjatywę. – Francuzi zagrali fantastyczne spotkanie, szczególnie w defensywie. Bardzo dobrze bronili i jeżeli dalej będą tak grać, to uważam, że będą jednym z faworytów tych mistrzostw – chwalił trójkolorowych Michał Winiarski. Polski przyjmujący stwierdził, że bardzo istotny wpływ na końcowy wynik miała przegrana jego drużyny w premierowej partii. – Myślę, że swoją szansę mieliśmy pierwszym secie, kiedy prowadziliśmy kilkoma punktami, ale ją zaprzepaściliśmy. Straciliśmy chyba cztery punkty z rzędu i, można powiedzieć, że uciekła nam nasza szansa na wygraną i później grało nam się bardzo ciężko.

W przekroju całego spotkania podopieczni Andrei Anastasiego nie potrafili „wstrzelić się” z zagrywką. Popisali się oni zaledwie dwoma asami przy aż dwudziestu dwóch błędach, podczas gry Francuzi zapisali na swym koncie aż sześć oczek zdobytych bezpośrednio zagrywką, myląc się szesnastokrotnie. – Chcieliśmy zagrywać dobrze, mocno, ale nam to nie wychodziło. Psuliśmy wiele zagrywek, wiele razy zwyczajnie przebijaliśmy piłkę na drugą stronę siatki. Cóż, zdarza się, bywają dni, kiedy ta zagrywka nie leży – próbował szukać usprawiedliwienia polski przyjmujący. – Chcieliśmy jak najlepiej, ale przede wszystkim mieliśmy ryzykować zagrywką. Niestety, ale czasem takie ryzyko się nie opłaca, nie wychodzi, a konsekwencją jest przegrany mecz.

Po raz kolejny w turnieju na pierwszy plan wysunęli się sędziowie, dwukrotnie orzekając, iż piłka po ataku zahaczyła o blok. – Nie wiem, jak można było zobaczyć blok w tych dwóch ważnych momentach – dziwił się Michał Winiarski, nie ukrywając rozgoryczenia. – To były dwie kontrowersyjne piłki i decyzje. Szkoda, że czasami sędzia za wszelką cenę chce się pokazać…

Polacy, ulegając Les Bleus, niemal na pewno wydłużyli swoją drogę do półfinałów, bowiem we wtorek będą musieli zagrać w barażach o awans do ćwierćfinałów. – Wiedzieliśmy, że to ciężki turniej, który rządzi się swoimi prawami. Najistotniejsze, by nie przegrać tego najważniejszego, decydującego meczu – mówił ze spokojem popularny „Winiar”. – Przegraliśmy z Francuzami, ale to żadna tragedia – w niedzielę zagramy ze Słowakami, zobaczymy też jak zakończą się spotkania w grupie D. Widzieliśmy, że Niemcy, którzy jeszcze niedawno, podczas memoriału, wydawały się być drużyną, która powalczy o wyjście z grupy, radzą sobie bardzo dobrze i mogą ją wygrać. My, jak zawsze, będziemy grać o zwycięstwo – obiecał.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved