Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Juraj Zat’ko: Zdawaliśmy sobie sprawę z wagi tego spotkania

Juraj Zat’ko: Zdawaliśmy sobie sprawę z wagi tego spotkania

fot. Ondrej Bobek/svf.sk

Przegrywając w setach 0:2, Słowacy wrócili do gry, zapisując na swoim koncie wyjątkowo ważne zwycięstwo z Turcją. - Po drugim secie już powoli mogliśmy się żegnać z turniejem, na szczęście udało się odwrócić losy spotkania - przyznał Juraj Zat'ko.

Początkowo spotkanie z Turcją nie układało się dla was najlepiej. Mimo prowadzenia rywali w całym meczu 2:0 zdołaliście jednak po raz kolejny zmobilizować się i wrócić do gry.

Juraj Zat’ko:Po tych dwóch przegranych setach wiedzieliśmy, że nie mamy już nic do stracenia. Trener wprowadził zmiany w składzie, weszliśmy na boisko w pełni zmobilizowani. Chcieliśmy udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę i pokazać, że mamy zmienników, którzy w każdej chwili mogą wejść z ławki i wspomóc zespół. Udało się wygrać ten mecz i cieszy zwycięstwo.



Możemy powiedzieć, że wasza drużyna miała w tym meczu dwóch bohaterów – ciebie i Milana Bencza?

To nasza już niemal stała zmiana, kiedy wchodzimy na boisko razem z Milanem. Cieszę się, że tym razem wszystko przyniosło oczekiwane efekty. W meczu z Francją nie udało się. Tym bardziej świetnie, że tutaj udało się pomóc drużynie.

W waszej sytuacji, po piątkowej porażce, to był wyjątkowo ważny mecz. Po tej drugiej partii czuliście, że szanse na awans oddalają się?

Po drugim secie to już powoli mogliśmy się żegnać z turniejem, na szczęście udało się odwrócić losy spotkania i wygrać z Turkami. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z wagi tego spotkania i tego, że dla nas to tak naprawdę może być mecz o wszystko.

Jak istotny dla ustawienia gry był skuteczny blok? W tym elemencie zdecydowanie zdominowaliście rywali.

Wcześniej mieliśmy problemy z wybronieniem w polu ataków Batura, powstrzymanie tego zawodnika było wyjątkowo trudne. Blok trochę nam to ułatwił, jednak do końca ten zawodnik sprawiał nam sporo problemów. Na szczęście ostatecznie znaleźliśmy sposób także na niego i nasz blok zadziałał w decydujących momentach tak, jak byśmy tego chcieli.

Już po pierwszym meczu Turcji można było oczekiwać wyrównanej walki? Obserwowaliście na żywo spotkanie z Polakami.

Widzieliśmy tylko jeden set tego spotkania. Prawdę mówiąc, po swoim spotkaniu byliśmy zmęczeni i myśleliśmy już o odpoczynku. Ale później mieliśmy oczywiście analizy gry rywala, trener powiedział nam, na co musimy uważać, jak zagrać, więc byliśmy dobrze przygotowani.

Przed wami ostatnie spotkanie, z reprezentacją Polski. To na gospodarzach spocznie presja roli faworyta. Wy zagracie bez kompleksów?

Wierzę w to, ale wcześniej będziemy liczyć na to, że Turcja nie zdoła wygrać z Francją. My w swoim meczu damy z siebie wszystko, ale wiemy jak dużo może zależeć od tego pierwszego meczu.

*rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved