Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jastrzębski Węgiel słabszy od BATE Borysów

Jastrzębski Węgiel słabszy od BATE Borysów

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel rozegrał w sobotę sparing z białoruskim BATE Borysów. W hali w Gliwicach kibice obejrzeli cztery sety, z których trzy wygrali Białorusini. W ekipie Bernardiego nie zagrała jednak cała plejada siatkarzy, którzy aktualnie walczą na Euro.

Pierwszy set meczu rozgrywanego w Nowej Hali Politechniki Śląskiej w Gliwicach lepiej zaczął się dla zawodników z Białorusi. Agresywna zagrywka spowodowała, iż jastrzębianie mieli duże problemy z dokładnym dograniem piłki do siatki, a Dmytro Filippov często musiał ratować się wystawami na lewe skrzydło (6:8). W połowie seta podopieczni Lorenzo Bernardiego nieco ustabilizowali przyjęcie, jednak spadła skuteczność ataku. Dobra współpraca na linii blok-obrona pomogła graczom BATE wypracować sześciopunktową przewagę (18:12). W końcówce goście z Białorusi nie zwolnili tempa, natomiast Krzysztof Gierczyński i spółka wciąż grali bez większego ryzyka (23:18). Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:19 dla BATE.

Druga odsłona również korzystniej rozpoczęła się dla zawodników z Borysowa. Prowadzenie 3:0 zostało jednak szybko odrobione głównie dzięki dobrej zagrywce środkowego Radosława Sterny (3:3). Seria skutecznych kontrataków oraz błąd w ataku Dmytro Filippova z drugiej piłki spowodowały, iż Białorusini odskoczyli na cztery oczka (9:5). Grecki rozgrywający szybko jednak naprawił błąd i odkupił swoje winy. Przy jego zagrywce siatkarze BATE mieli ogromny problem z przyjęciem, co zdecydowanie ułatwiło grę w bloku i obronie, a także pomogło w wyprowadzeniu skutecznych kontr, które bezwzględnie kończył Thomas Jarmoc (12:10). W środku seta gra znów bardzo się wyrównała (16:15, 18:18), ale w końcówce przewagę ponownie wypracowali sobie goście zza wschodniej granicy (23:21). Mocne zbicia Michała Łaski dały jastrzębianom dwie szanse na zakończenie seta, jednakże nie udało się ich wykorzystać. Swojej okazji nie zmarnowali natomiast Białorusini, którzy doprowadzili do remisu (27:27), a następnie zapunktowali blokiem i zagrywką (29:27).

W secie numer trzy trener Bernardi postanowił do pierwszego składu wprowadzić jedną poważną zmianę – miejsce Łaski zajął Mateusz Malinowski. Gra jastrzębian wyglądała już dużo lepiej niż w pierwszej partii, jednak błędy i niedokładności w ich grze uniemożliwiały im odskoczenie od przeciwników (3:3, 6:6). Dopiero blok Gierczyńskiego dał zespołowi z województwa śląskiego dwupunktową przewagę (8:6). W środkowej części gry pierwsze skrzypce odegrał Malinowski, który doskonale zagrywał i pozwolił ekipie z PlusLigi na zwiększenie przewagi punktowej (16:10). Czujna postawa w bloku oraz wysoka skuteczność z lewego skrzydła dała siatkarzom Bernardiego zwycięstwo 25:18.



Z wysokiego C czwartego seta rozpoczęli jastrzębianie – Jakub Popiwczak i jego koledzy prowadzili 4:1. Trzypunktowa przewaga została jednak szybko roztrwoniona (4:4), a BATE wrzuciło drugi bieg i wyszło na prowadzenie (11:9). Białorusini byli bezlitośni – wykorzystywali wszystkie niedokładności jastrzębian. Na szczególne słowa pochwały zasłużył białoruski rozgrywający, który momentami rzucał swoim partnerom prawdziwe siatkarskie „ekspresy”, do których w bloku nie zdążali środkowi Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Lorenzo Bernardiego zdołali wyrównać stan seta (17:17, 22:22), ale wciąż to oni byli stroną goniącą wynik. Po raz kolejny los partii rozstrzygał się w grze na przewagi, w której po raz drugi lepsi okazali się Białorusini (28:26).

Jastrzębski Węgiel – BATE Borysów 1:3
(19:25, 27:29, 25:18, 26:28)

Jastrzębski: Gierczyński, Łasko, Filippov, Jarmoc, Sterna, Kupisz, Popiwczak (libero) oraz Kwolek, Formela i Malinowski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved