Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Jakub Jarosz: Nie będziemy się poddawać

Jakub Jarosz: Nie będziemy się poddawać

fot. Joanna Skólimowska

- Na pewno nie składamy broni, to są mistrzostwa Europy, tutaj różne drużyny przegrywają swoje spotkania - w rozmowie ze Strefą Siatkówki porażkę 1:3 z Francją skomentował atakujący kadry Polski i gdańskiego Trefla, Jakub Jarosz.

Za wami drugie spotkanie fazy grupowej. Można przyznać, że zgodnie z przewidywaniami Francuzi faktycznie okazali się najtrudniejszym rywalem na tym etapie.

Jakub Jarosz: – Wiedzieliśmy, że Francuzi to bardzo dobry zespół, zresztą przekonaliśmy się o tym także w Lidze Światowej. Takiej gry rywali spodziewaliśmy się. Francuzi bronią niesamowicie, trzeba z nimi grać bardzo cierpliwie, nie deprymować się tymi niepowodzeniami w ataku. Byli lepszym zespołem. Za nami kolejne trudne spotkanie, które nie do końca nam wyszło. Teraz będziemy próbować nadrobić punkty w spotkaniu z reprezentacją Słowacji.

Skuteczności w którym z elementów siatkarskiego rzemiosła zabrakło przede wszystkim w waszej grze? W czym upatrywałbyś największej przewagi rywala?



Ciężko powiedzieć tak na gorąco po meczu. Musielibyśmy na spokojnie najpierw przeanalizować to spotkanie. Myślę, że każdego elementu po trochę. Zagrywką nie zrobiliśmy im zbyt dużej szkody, ciężko było odrzucić Francuzów od siatki, dzięki czemu mogli swobodnie wyprowadzać kolejne ataki, podczas gdy rywale grali bardzo dobrze we wszystkich elementach, zaprezentowali to, co potrafią najlepiej: zmienną zagrywkę i zmienną grę w ataku, do tego świetnie broniąc.

W drugim secie spotkania na boisku zaprezentował się Grzegorz Bociek. Jak oceniłbyś grę swojego zmiennika?

Zagrał bardzo fajnie, odważnie. Pomógł drużynie. Jego wejście na boisko trochę odrodziło tę naszą grę. Szkoda jednak, że nie udało się wygrać.

Wciąż nie jest to optymalna forma polskiej reprezentacji?

Mamy już mistrzostwa Europy, trudno mi powiedzieć czy to już jest ta optymalna forma. Na pewno nie składamy broni, to są mistrzostwa Europy, tutaj różne drużyny przegrywają swoje spotkania. I my na pewno nie będziemy się poddawać. W niedzielę mamy kolejny mecz i cały czas pozostajemy w grze.

W niedzielnym meczu zagracie ze Słowakami, to trochę nieobliczalny rywal…

Każdy zespół tutaj jest nieobliczalny. Tak naprawdę w rywalizacji z żadną z ekip nie można z góry zakładać, że się wygra. Teraz chcemy jak najszybciej odpocząć, bo na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo. W kolejnym meczu przede wszystkim musimy poprawić grę we wszystkich elementach, zaczynając od lepszej gry w zagrywce.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved