Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Gert Vande Broek: Mogliśmy się sporo nauczyć

Gert Vande Broek: Mogliśmy się sporo nauczyć

fot. Łukasz Krzywański

Asterix Kieldrecht zajął 3. miejsce w turnieju w Twardogórze. - Myślę, że tutaj także mamy kilka siatkarek, które w przyszłości będą stanowić o sile naszej kadry - przyznał Gert Vande Broek, trener Asterix Kieldrecht i reprezentacji Belgii kobiet.

Jak może pan ocenić występ swojego zespołu na turnieju w Twardogórze?

Gert Vande Broek:Jesteśmy bardzo, ale to bardzo młodym zespołem. Większość zawodniczek ma szesnaście, siedemnaście lat. Dla nich występy w międzynarodowych konfrontacjach są świetnym doświadczeniem. Pojedynki z takimi zespołami jak Impel Wrocław pokazują im czego muszą się nauczyć. Myślę, że na tej imprezie mogliśmy się sporo nauczyć. To było naszym głównym celem tutaj. Udało nam się zdobyć sporo doświadczenia. Mam nadzieję, że będziemy mogli tutaj wrócić za rok i ponownie sprawdzić nasz poziom i to, co uda nam się przez ten czas wypracować. Chciałbym jeszcze raz zagrać z ekipą z Wrocławia.

Wynik w imprezach towarzyskich jest sprawą drugorzędną. Ważniejsza jest gra i możliwość sprawdzenia się przed startem sezonu. Jest pan usatysfakcjonowany z postawy zespołu?



Nie jestem do końca zadowolony z postawy mojego zespołu. Myślę, że dziewczyny mogły zagrać lepiej. Jednak ekipa z Wrocławia także skutecznie utrudniała nam grę. W tym zespole jest sporo bardziej doświadczonych zawodniczek. Nasza drużyna jest zbiorem młodych zawodniczek. Wiele reprezentantek Belgii grało wcześniej w Asterix Kieldrecht, zanim trafiło do drużyny narodowej. Myślę, że tutaj także mamy kilka siatkarek, które w przyszłości będą stanowić o sile naszej kadry. Przede wszystkim numer dziesięć, Sarah Coppens, może libero, ale także pozostałe zawodniczki, jeśli będą ciężko pracować, stać na sukces.

Turniej pokazał na pewno panu słabe strony zespołu. Zostaje jeszcze trochę czasu na poprawę niektórych elementów?

Tak, mamy jeszcze odrobinę czasu na treningi, ale potem czeka nas walka na krajowym podwórku. Nie mamy w lidze tak mocnych zespół jak Impel Wrocław. Drużyny w lidze belgijskiej są jednak nieco słabsze, ale dlatego cieszę się z możliwości występu tutaj. Moje zawodniczki mogły się sporo nauczyć i zobaczyć na jakim są etapie, zdobyć sporo doświadczenia.

Jakie cele stawiacie sobie w tym sezonie?

Pierwszym celem jest kształcenie zawodniczek do drużyny narodowej. Drugim celem jest walka o zwycięstwo w rozgrywkach. Jeśli naszym siatkarkom uda się polepszyć swoją grę, to możemy się o to starać. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jak na belgijską ligę, mamy bardzo młody zespół. Musimy rozgraniczyć cele zespołowe od celów indywidualnych.

Kilka dni temu świętował pan jeden z największych sukcesów w historii belgijskiej siatkówki. Mowa o brązowym medalu mistrzostw Europy kobiet.

Czułem się świetnie po zakończeniu tej imprezy. Jestem zadowolony, że miałem w swoim zespole tak dobrą rozgrywającą jak Frauke Dirickx, która teraz pokieruje grą ekipy z Wrocławia. To bardzo dobra rozgrywająca. Rozegraliśmy bardzo dobry turniej. Pracowaliśmy przez pięć lat nad budową zespołu. Teraz, co jest bardzo ważne, możemy z tego zespołu (Asterix Kieldrecht – przyp. red.) przygotować trzy, cztery zawodniczki do dalszej gry w zespole narodowym za kilka lat. Może nie w pierwszym składzie. Mamy bardzo dobrą szóstkę, siódemkę czy ósemkę zawodniczek, ale musimy wykształcić jak najwięcej zawodniczek na odpowiednim poziomie. Temu właśnie służy ten projekt. Jestem ogromnie zadowolony z występu na mistrzostwach Europy i bardzo dumny z postawy mojego zespołu.

Widać, że mimo sukcesu wciąż patrzycie w przyszłość i w swoich działaniach nastawiacie się na kolejne lata.

W tej chwili realizujemy długoterminowe cele, żeby w jak największym stopniu przyczynić się do realizacji projektu drużyny narodowej.

Obecnie toczą się mistrzostwa Europy mężczyzn, w których uczestniczy reprezentacja mężczyzn. Czy siatkarzy z pana kraju też stać na sprawienie niespodzianki?

Myślę, że tak. Uczestniczą oni w takim samym programie jak my. W tej chwili mają na swoim koncie już dwie wygrane i jutro czeka ich pojedynek z Włochami. Póki co widać bardzo dużo podobieństw do naszego występu. Myślę, że projekt przyniesie pierwsze rezultaty i że stać ich na awans nawet do półfinału.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, Mistrzostwa Europy, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved