Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. C: Serbowie uciekli spod topora, Finowie na czele tabeli

ME, gr. C: Serbowie uciekli spod topora, Finowie na czele tabeli

fot. Magdalena Bojdo

Niewiele brakowało, by Serbowie mogli zacząć myśleć o powrocie do kraju. Obrońcy tytułu w konfrontacji z Holendrami, przegrywali już 0:2, by ostatecznie triumfować po tie-breaku. Z kolei świetną passę kontynuują Finowie, którzy pokonali 3:1 Słowenię.

Niesamowicie emocjonujące spotkanie rozegrały zespoły narodowe Serbii i Holandii, chociaż po pierwszych dwóch setach wydawało się, że Oranje nie stracą nawet jednej partii. W pierwszej odsłonie minimalnie lepiej rozpoczęli Serbowie (8:6), jednak rywale rozkręcali się z akcji na akcję. Doprowadzili do remisu, a następnie wrzucili piąty bieg i wyszli na prowadzenie. Z kolei Serbowie po początkowym zrywie zupełnie stanęli. W końcowej fazie przegrywali już czterema punktami, a ostatecznie ulegli do 19. Drugi set od początku należał do Oranje. Obrońców tytułu próbował poderwać do walki Aleksandar Atanasijević, jednak rywale grali swoje i w tej partii udało im się wypracować jeszcze większą przewagę.

Niespodziewany zwrot akcji nastąpił w trzeciej partii. Od początku Serbowie zagrali agresywnie i z dużą pewnością siebie, a to zaskoczyło Holendrów. Podopieczni Igora Kolakovicia w końcu zaczęli wyprowadzać precyzyjne i skuteczne ataki, które przynosiły serie punktów. Triumfowali do 15 i zachowali szanse na dobry wynik. Co więcej, zryw serbskiej ekipy nie zakończył się tylko na jednym secie. W czwartej odsłonie obrońcy tytułu kontynuowali dobrą passę, natomiast Holendrzy zupełnie stracili rytm gry.

O wyniku całego meczu zadecydował zatem tie-break. Początek był dość wyrównany, jednak stopniowo kontrolę zaczęli przejmować Serbowie. W połowie partii prowadzili już czterema punktami i bez większych problemów zakończyli spotkanie zwycięstwem.



Aleksandar Atanasijević przyznał, że czuł przed tym pojedynkiem dużą presję. Z dwóch pierwszych setów był oczywiście niezadowolony, ale przyznał, że wszystko zmieniło się po wejściu na boisko Ivovicia. – Zaczęliśmy walczyć o każdą piłkę i to jest wytyczna jak powinniśmy grać dalej, aby obronić tytuł. Bestia jest najgroźniejsza, gdy jest blisko śmierci i tak było z nami dzisiaj. Teraz zaczynamy mistrzostwa od początku i będziemy walczyć o każdą piłkę – powiedział.

Serbia – Holandia 3:2
(19:25, 18:25, 25:15, 25:17, 15:12)

Składy zespołów:
Serbia: Kovacević (2 pkt.), Petković, Stanković (1), Nikić (12), Atanasijević (23), Podrascanin (9), Rosić (libero) oraz Ivović (11), Petrić, Jovović (2) i Lisinac (9)
Holandia: Abdel-Aziz (2 pkt.), Maan (14), Rauwerdink (10), Kooistra (7), Klapwijk (14), Koelewijn (10), Jorna (libero) oraz Freriks, Ter Horts (1), Overbeeke (6) i Bontje (1)


Dobrą passę kontynuuje reprezentacja Finlandii. Po zwycięstwie nad Holandią przyszedł czas na mecz ze Słowenią. Pierwszy set nie zapowiadał sukcesu. Podopieczni Veselina Vukovicia grali pewnie i nawiązali z Finami równorzędną walkę. Podczas obu przerw technicznych gracze Tuomasa Sammelvuo prowadzili minimalnie, jednak im bliżej było końca, tym lepiej prezentowali się Słoweńcy. Wyszli nawet na prowadzenie 21:20, a ostatecznie triumfowali 27:25.

Ekipa słoweńska, uskrzydlona wygraną w pierwszym secie, świetnie rozpoczęła kolejną partię. Jednak po pierwszej przerwie technicznej coś się w grze podopiecznych Veselina Vukovicia zacięło. Oczywiście rywale bardzo szybko to wykorzystali i sami zdobyli kilkupunktową przewagę. Mimo to ekipa ze Słowenii nie poddała się i w końcówce znów powalczyła o zwycięstwo. Tym razem jednak grę nerwów wygrali Finowie i doprowadzili do remisu w meczu.

Trzecia odsłona wyglądała niemal identycznie jak druga. Początkowo to Słoweńcy kontrolowali grę, jednak z akcji na akcję ich skuteczność malała. Zespół Finlandii po raz kolejny wykorzystał chwilę słabości rywali. Podczas drugiej przerwy technicznej prowadził 16:13 i tym razem do samego końca zachował kilka punktów przewagi, ostatecznie wygrywając do 22.

Trzeba przyznać, że Słoweńcy do samego końca wierzyli, że mogą odnieść w tym meczu sukces, bo jak do tej pory niewiele im brakowało. Dlatego w czwartym secie robili co mogli, aby rywale nie uciekli im z wynikiem. Jednak Finowie nie zamierzali dopuścić do rozegrania tie-breaka. Już na drugiej przerwie technicznej prowadzili trzema punktami i do samego końca utrzymywali trzy, cztery oczka przewagi.

Słowenia – Finlandia 1:3
(27:25, 23:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
Słowenia: Pajenk (14 pkt.), Gasparini (15), Kamnik (8), Vincić (4), Urnaut (17), Cebulj (11), Plot (libero) oraz Flajs, Sket (2), Pokersnik, Vidić i Ropret
Finlandia: Esko (4 pkt.), Siltala (16), Sivula (23), Kunnari (10), Shumov (9), Oivanen Matti (7), Kerminen (libero) oraz Tervaportti, Rajala i Lehtonen (1)

Zobacz również:
Tabela i wyniki grupy C mistrzostw Europy

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved