Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Grzegorz Bociek: Nasza gra nie wyglądała tak, jak byśmy tego chcieli

Grzegorz Bociek: Nasza gra nie wyglądała tak, jak byśmy tego chcieli

fot. Joanna Skólimowska

Po wygranej w meczu inaugurującym ME, biało-czerwoni zgodnie podkreślali, że mimo korzystnego wyniku, nie zaprezentowali jeszcze pełni swoich możliwości. - Nasza gra nie wyglądała jeszcze tak, jak sami byśmy tego chcieli - powiedział  Grzegorz Bociek.

Podopieczni Andrei Anastasiego do spotkania z reprezentacją Turcji przystępowali w roli zdecydowanego faworyta. Mimo dystansu dzielącego obie ekipy i skrajnie rożnych celów stawianych przed zespołami, ambitni Turcy dotrzymywali kroku biało-czerwonym. Jak przyznał atakujący reprezentacji Polski Grzegorz Bociek, Polacy nie zaprezentowali jednak pełni możliwości, a mankamentem w grze zespołu, w pewnym stopniu rzutującym na końcowy rezultat, była liczba niewymuszonych błędów własnych. – Być może nie zagraliśmy swojej siatkówki, natomiast cieszymy się, że wygraliśmy ten mecz. W naszej grze pojawiają się jeszcze głupie, niepotrzebne błędy własne, ale jakoś to wszystko pchamy do przodu. Cieszymy się, że ten walec ruszył – zaznaczył zawodnik. Rzeczywiście uwagę zawracała liczba punktów oddawanych rywalom po nieskutecznych zagraniach biało-czerwonych.

Zapytany o nerwowość w poczynaniach Polaków, zawodnik stwierdził, że nie powinno mieć to zdecydowanego wpływu na obraz gry zespołu. – W jakimś niewielkim stopniu być może była widoczna ta nerwowość. Ale nie miało to większego wpływu na sam wynik. Po prostu tylko nasza gra nie wyglądała jeszcze tak, jak sami byśmy tego chcieli – dodał. Młody atakujący, jako zmiennik Jakuba Jarosza, tym razem nie miał okazji zaprezentowania się w dłuższym wymiarze czasu. – Czekam na szansę, ale też każdy z nas jest przygotowany, aby wejść i zagrać jak najlepiej. To jest sport drużynowy – z pokorą przyznał zawodnik, dodając: – Cieszę się że Jakub Jarosz grał cały mecz, bo grał dobrze i wygraliśmy w tym spotkaniu 3:1.

Po zwycięstwie z reprezentacją Turcji przed podopiecznymi trenera Anastasiego kolejni rywale: reprezentacje Francji i Słowacji. W przedturniejowych typowaniach to właśnie Francuzi uznawani byli za najtrudniejszego rywala Polaków na etapie fazy grupowej. Spotkanie Polska – Francja może więc ostatecznie zadecydować o tym, kto wywalczy awans z pierwszego miejsca w grupie B. Jak podkreśla Grzegorz Bociek, biało-czerwoni koncentrują się jednak w pełni na każdym kolejnym spotkaniu, ponieważ w ostatecznym rozrachunku każdy mecz może okazać się kluczowym. – Oczywiście, tutaj nie ma łatwych przeciwników. Każda drużyna gra na dobrym poziomie. Należy się skoncentrować i zagrać na maksimum swoich możliwości – zaznaczył zawodnik, dodając: – Chcemy awansować z pierwszego miejsca w grupie, jednak zobaczymy jak to wszystko się potoczy. Nie ma co tutaj mówić, że jedna drużyna może być słabsza, a inna mocniejsza. Tutaj często liczy się dyspozycja dnia, przychodzi tzw. „dzień konia” i każdy może wygrać z każdym – zakończył Grzegorz Bociek.



* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved