Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Tomáš Kmeť: Awans do ćwierćfinałów byłby sukcesem

Tomáš Kmeť: Awans do ćwierćfinałów byłby sukcesem

fot. archiwum

- Podobnie jak dwa lata temu mamy trudną grupę. Jednak jesteśmy pozytywnie nastawieni do całego turnieju - o startujących ME, celach i szansach Słowaków w rywalizacji m.in. z biało-czerwonymi w rozmowie ze Strefą Siatkówki mówił Tomáš Kmeť.

Historia zatoczyła koło i podobnie jak dwa lata temu już w fazie grupowej mistrzostw Europy trafiliście na reprezentację Polski. Także tym razem można mówić o grupie, w której to nie wy będziecie faworytem.

Tomáš Kmeť: Znów mamy trudną grupę, podobnie jak dwa lata temu. Jednak jesteśmy pozytywnie nastawieni do całego turnieju. Chociaż brakuje u nas na pewno co najmniej dwóch zawodników, którzy byli bardzo ważnymi ogniwami drużyny. Ale będziemy walczyć, dla nas na pewno wyjątkowo istotne będą te pierwsze mecze przeciwko Francji i Turcji, bo w nich chcemy zapewnić sobie awans do kolejnej rundy. A co będzie później, zobaczymy…

Porównując wasz skład do zespołu, który dwa lata temu osiągnął historyczny sukces, widoczne są spore zmiany. W jakimś stopniu można porównać możliwości aktualnej drużyny do piątej ekipy ubiegłych mistrzostw?



Trudno o tego typu porównania, bo Słowacja nie jest państwem, które ma dwudziestu siatkarzy grających na poziomie reprezentacyjnym. Na pewno Lukáš Diviš, Martin Sopko czy rozgrywający Branislav Skladaný to świetni zawodnicy i każdy zespół odczułby ich brak. Nam pozostaje walczyć, damy z siebie wszystko i zobaczymy, jakie będą efekty. Gdyby wszystko potoczyło się podobnie jak dwa lata temu, dla nas byłoby idealnie, ale patrząc realnie, już sam awans do ćwierćfinałów byłby sukcesem.

Wiemy, że Lukáš Diviš nie wrócił do pełni formy po kontuzji,. Czy Martina Sopko z gry także wyeliminował uraz?

– Martin miał swoje problemy osobiste i zdecydował, że nie przyjedzie na mistrzostwa. Szanujemy jego decyzję i liczymy, że w kolejnym sezonie reprezentacyjnym wróci do nas.

Na krótko przed startem mistrzostw rozegraliście serie sparingów z rywalami z najwyższej półki. Wyniki w jakimś stopniu pokazują jakie są możliwości tego zespołu? Dobór rywali był nieprzypadkowy?

Wierzę w to, że same wyniki tego nie oddają, bo na pewno chcieliśmy ugrać więcej, ale niestety nie udało się. Takie doświadczenie przed tym turniejem jest jednak bardzo ważne. Mam nadzieję, że z tych spotkań wyciągniemy odpowiednie wnioski i będzie to procentowało. Nie wiem kto dokładnie dobierał przeciwników, bo patrząc z drugiej strony, być może nie jest idealnym rozwiązaniem gra przeciwko Włochom i Rosjanom trzy dni przed takim turniejem.

W grupie B poza Polską zmierzycie się z Francją i Turcją. Jak oceniłbyś wasze szanse i rywali tej fazy rozgrywek?

– Francja ma wielu młodych zawodników, jednak Francuzi zawsze mają mocny zespół. Ci młodzi są już w jakimś stopniu ograni, w tegorocznej Lidze Światowej zagrali bardzo dobrze. Natomiast Turcja być może rok temu nie należała do grona mocnych zespołów, jednak sami wiemy co potrafi zrobić Emanuele Zanini z zespołem. Dodatkowo trener Zanini nas bardzo dobrze zna, co także może być z korzyścią dla Turków. A Polacy, tym bardziej grając u siebie, zdecydowanie będą faworytem. Dla nas bardzo ważne będą pierwsze mecze i w nich chcemy sobie zapewnić awans.

W waszym przypadku mecz z Turkami będzie spotkaniem z dodatkowym podtekstem?

Oczywiście, że tak. Trener Zanini pracował z nami cztery lata. W tym czasie bardzo dużo nas nauczył, z nim osiągnęliśmy naprawdę sporo. Teraz stanie po przeciwnej stronie siatki i dla nas na pewno będzie to dodatkowa motywacja i będziemy chcieli udowodnić, że to, czego nas nauczył, w dalszym ciągu procentuje.

O co więc będzie rywalizować reprezentacja Słowacji w tym turnieju?

Naszym minimum jest awans do fazy play-off i o to walczymy, a wielkim sukcesem byłoby dotarcie do ćwierćfinałów. Na pewno zakończenie rywalizacji na etapie rozgrywek grupowych nie będzie dobrym wynikiem, także dla nas samych.

Rezultat sprzed dwóch lat będzie trudny do powtórzenia…

Na pewno, w Europie jest może 12 zespołów bardzo dobrych i trudno będzie powtórzyć rezultat, jaki udało nam się osiągnąć dwa lata temu. Tym bardziej jeżeli brakuje nam w składzie kilku najlepszych zawodników. Być może gdybyśmy byli w komplecie, naszym optymalnym i najmocniejszym składem byłoby łatwiej. Jednak tak jak mówię, te ćwierćfinały to już będzie sukces.

Sporo mówi się o szansach Rosjan na mistrzostwo. Kogo wymieniłbyś jako faworyta do tytułu?

Rosja jest faworytem numer jeden. Graliśmy teraz z nimi i wiemy jak trudno mierzyć się z tym rywalem. Jednak z drugiej strony na etapie półfinałów wszystko może się zdarzyć, także Rosjanie mogą przegrać. W gronie faworytów, obok Rosjan, wymieniłbym też Polskę i oczywiście Serbię, która moim zdaniem jednak zawsze jest ważnym zespołem, włączającym się do tej walki o medale.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved